Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa

  2 recenzje

Popularne wydawnictwo Kultura Gniewu zrobiło wyjątkową niespodziankę wszystkim miłośnikom sztuki komiksowej. W ramach serii "Krótkie Gatki" wznowiło edycję legendarnego albumu „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”, który stworzył mistrz polskiego komiksu Tadeusz Baranowski. O czym jest komiks „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”Album „Na co dybie w wielorybie czubek nosa EskiCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Kultura Gniewu
  • Data premiery: 2022-11-23
  • Okładka: twarda
  • Liczba stron: 64
  • Wymiary: 335 x 254
więcej parametrów

O książce

Popularne wydawnictwo Kultura Gniewu zrobiło wyjątkową niespodziankę wszystkim miłośnikom sztuki komiksowej. W ramach serii "Krótkie Gatki" wznowiło edycję legendarnego albumu „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”, który stworzył mistrz polskiego komiksu Tadeusz Baranowski.

O czym jest komiks „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”

Album „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa” składa się z 2 osobnych opowieści: "W pustyni i w paszczy" oraz "Co w kaloryferze piszczy".

W pierwszej historii poznajemy Kudłaczka i Bąbelka, nieustraszonych podróżników i urodzonych optymistów. Podczas kolejnej wyprawy w poszukiwaniu zaginionego świata odkrywcy dziwnym zbiegiem okoliczności zostają połknięci przez wieloryba. Nawet uwięzieni w paszczy olbrzymiego ssaka morskiego nie tracą hartu ducha. Postanawiają za wszelką cenę znaleźć wyjście z sytuacji. Okazuje się, że wewnątrz organizmu wieloryba znajduje się wielka magiczna kraina, w której czekają na podróżników całkiem nowe przygody...

Druga opowieść przedstawia losy superbohatera Orient-Mena. Pochodzący z pradawnego rodu herosów Orient-Men zostaje wezwany na pomoc przez Eskimosa Grenlandzkiego. Super-men ma przeprowadzić reperację zimnego kaloryfera. Zadanie nie należy do najłatwiejszych. Przez nieudolną naprawę urządzenia bohater wpada w tarapaty i zagniewany Eskimos rusza jego śladem. Mściwy właściciel zepsutego kaloryfera robi wszystko, by dopaść Orient-Mena w czasie jego kolejnych przygód. Czy mu się to uda?

„Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa” - opinie

Obie historie graficzne zachwycają baśniową fabułą, szybkimi zwrotami akcji oraz absurdalnym humorem. Szalone przygody głównych bohaterów pochłaniają bez reszty i wzbudzają uśmiech na twarzach odbiorców. Niezwykle barwna szata graficzna przyciąga uwagę i zaprasza wszystkich do radosnej zabawy.

Perypetie podróżników i Orient-Mena podobają się czytelnikom w każdym wieku. Dla starszych odbiorców lektura jest niezwykłą podróżą sentymentalną do czasów dzieciństwa. Młodzi czytelnicy doceniają niebanalne rysunki i ogromne poczucie humoru autora.

Album „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa” to debiut komiksowy Tadeusza Baranowskiego. Tytuł ukazał się po raz pierwszy w 1980 r. i od razu zyskał grono wiernych fanów.

Wznowiony komiks zawiera treści, które, z powodu cenzury w PRL, nie znalazły się w oryginalnym wydaniu.

Aktualne wydanie komiksu ma twardą oprawę i powiększony format. W większym formacie plansze są lepiej widoczne. Można zatem dostrzec mnóstwo fantastycznych, niewidocznych na pierwszy rzut oka, detali i na nowo zachwycić się twórczością Baranowskiego.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3314483
Tytuł
Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa
Wydawnictwo
Język
polski
Liczba stron
64
Typ okładki
twarda
Data premiery
2022-11-23
Rok wydania
2022
Wymiary
335 x 254
Waga
0.74 kg
Wysokość
13 mm
Długość
255 mm
Głębokość
332 mm
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
255 mm
Nasza cena
48,09 zł

Opinie i recenzje książki Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa

4,0/5
 
2 recenzje
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2022-12-09Recenzja zweryfikowana
    RAZ JESZCZE NA COŚ DYBIE

    Najklasyczniejszy z klasycznych. Pierwszy z pierwszych, a zawierający wszystko, co twórczość Baranowskiego do zaoferowania nam ma. A ma dużo. Bo Baranowski to legenda. Wielka, bo chociaż debiutował dopiero w roku 1980, stanowi jeden z filarów rodzimych opowieści obrazkowych i żywą inspirację dla kolejnych pokoleń twórców. Więc jego debiutancki album „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa”, gdzie swój początek mają wszystkie najsłynniejsze pomysły i dzieła autora, wraca co i raz. I dobrze, bo warto go przypominać. A teraz jeszcze Kultura Gniewu przypomniała go w zupełnie nowym, powiększonym formacie, byśmy jeszcze bardziej mogli cieszyć oczy pracami mistrza.

    Fabuła? Jedna nie jest, bo na „Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa” składają się tak naprawdę dwa komiksy. No a każdy z nich jest na dodatek zbiorem jednostronicowych humoresek, układających się w większą całość.
    W pierwszym, „W pustyni i w paszczy”, dwaj słynni podróżnicy, Kudłaczek i Bąbelek, wyruszają w podróż. Cel? Poszukiwania lądu zaginionego świata. Pech chce, że zostają połknięci przez wieloryba. Na szczęście zwierzę w środku okazuje się być bogato zaludnione, pełne roślin, zwierząt i wszelkiej maści absurdalnych dziwów. To tu spotkają Jagrysa, Tygrysa i Ongrysa, przekonają się, co różowy słoń ma wspólnego z fortepianem i poznają Stanisława Nosorożca.
    Drugi komiks, „Co w kaloryferze piszczy”, to debiut legendarnego Orient Mana, potomka starego rodu Super-Menów południowo-północnych. Na naszego herosa czeka tym razem niezwykłe zadanie. Wezwany przez Eskimosa do naprawy jego zepsutego kaloryfera, już przez resztę komiksu będzie musiał zmagać się z tym problemem. Nieważne, gdzie się nie uda, czy spotka króla na zamku, kosmitów czy byka (ortograficznego), Eskimos i jego kaloryfer będą go prześladować niczym duchy. A jakby tego było mało, sam grzejnik także skrywa pewien sekret…

    O wielu komiksach zwykło się mówić, że są legendarne. Zresztą z tymi legendami to często bywa tak, że są nimi, bo w sumie konkurencji nie było. Więc bycie legendą to jedno, a niesienie zarazem dobrej jakości może się ze sobą mijać. Ale komiksy Baranowskiego dobre są, świetne są i niezmiennie robią wrażenie. Czy takie, jak dekady temu? Nie wiem, bo wtedy to było novum, czegoś takiego w naszym kraju nie było. Te zabawy słowne, połączone z oderwaniem od realizmu i popuszczeniem wodzy fantazji, w połączeniu z absurdami, dały dzieło niezwykłe. Może jeszcze trochę niewykształcone było to wszystko, może jeszcze najlepsze prace Baranowski miał dopiero przed sobą, ale i tak ta wciąż należy do czołówki jego dokonań. I po latach, choć już absurdów wszelkich znamy multum, nadal jest urzekająca i wciągająca.

    I podana w niepodrabialnej stylistyce: i to pod względem tekstów, i rysunków. A jeśli o grafice mowa to kadry są tu gęsto zaludnione, autor upodobał sobie wszelkie obłości, którymi wzbogaca typowo cartoonowe elementy, więc wszystko, co tu widzicie, jest kręte, zaokrąglone i przyjemnie opływowe, płynne. A jeszcze podlewa to wszystko bardzo barwną kolorystyką, która z miejsca wpada w oko. W oko zresztą wpada tu wszystko, bo i samo wydanie, solidnych rozmiarów przecież (245 x 325 mm) robi wrażenie i ładnie się prezentuje. A przede wszystkim jeszcze ładniej prezentuje to, co w środku.

    Warto pod każdym względem. Kultowa rzecz, którą znać powinien każdy, a przede wszystkim znać po prostu wypada. Dobra, absurdalna zabawa dla całej rodziny gwarantowana. A dla starszych jeszcze ile w tym sentymentów i nostalgii!
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka