Xi

Kaznodzieja. Tom 6

Ostatni album z sześciotomowego, nowego wydania komiksowego bestselleru.Naturalistycznie ukazana historia duchownego nawiedzonego przez nadnaturalny byt łączący w sobie moce nieba i piekła. Tytułowy kaznodzieja, Jesse Custer, szuka Boga, by zmusić go do wzięcia odpowiedzialności za cierpienia ludzi. W tym tomie Kaznodzieja pojedna się z ukochaną Tulip, będzie próbował zemścić się na Cassidym, a fiCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Egmont
  • Serie: Kaznodzieja
  • Data premiery: 2018-12-05
  • Okładka: twarda
  • Liczba stron: 384
  • Wymiary: 270 x 180

Ostatni album z sześciotomowego, nowego wydania komiksowego bestselleru.
Naturalistycznie ukazana historia duchownego nawiedzonego przez nadnaturalny byt łączący w sobie moce nieba i piekła. Tytułowy kaznodzieja, Jesse Custer, szuka Boga, by zmusić go do wzięcia odpowiedzialności za cierpienia ludzi. W tym tomie Kaznodzieja pojedna się z ukochaną Tulip, będzie próbował zemścić się na Cassidym, a finał całej historii rozegra się w scenerii teksańskiego Alamo.
Komiks tylko dla dorosłych.

Zobacz więcej
Dane szczegółowe
Identyfikator produktu
844262
Tytuł
Kaznodzieja. Tom 6
Wydawnictwo
Język wydania
polski
Język oryginału
angielski
Liczba stron
384
Data premiery
2018-12-05
Rok wydania
2018
Wymiary produktu [mm]
270 x 180
Okładka
okładka twarda
Waga Produktu [kg]
1.22
Długość
260
Głębokość
26
Wysokość
20
Nasza cena
72,49 zł
Serie:
Zobacz więcej
Recenzje
4,8/5
4 recenzje
  • 5
    3
  • 4
    1
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0
Napisz recenzję
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Arkadiusz Klient niezweryfikowany
    4.0
    2023-03-10
    Wędrówce wreszcie dojechaliśmy do celu. Dziś skończyłem ostatni tom Kaznodzieji i z jednej strony dostajemy to czego możemy się spodziewać, z drugiej dostajemy to w dość specyficzny sposób ukazany. 6 tom prowadzi nas powoli do finału Jesse wraz z Tulip przybywają do Alamo gdzie wszystko ma się zakończyć. Oczywiście pojawia się tez Her Starr, który wręcz fanatycznie chce zamordować Jessego, ale będzie musiał tez stoczyć bój ze swoim dawnym rywalem. Widać, ze Garth Ennis nie zna powiedzenia co za dużo to nie zdrowo i tutaj dostajemy wręcz kwintesencje wszystkiego co plugawe i pełne zła. Pierwsza historia jest dość mocna gdyż opowiada o kradzieży koni z teksasu dla grubego francuza. Jesse nie ma zamiar kraść a wręcz będzie starał się pokonać grupę złodziei i pokazać im, ze z nim się nie zadziera. Jest to jedyna historia oderwana od głównego wątku fabularnego, ale jest ona całkiem zgrabnie poprowadzona i z ciekawością czytamy co się wydarzy i czy uda się uratować konie przed grubym Francuzem. Kolejne to już główny wątek jednak przeplatany z historia Her Starra, który musi odłożyć na bok apokalipsę by zabić Jessego. No i jeszcze jest wątek Cassidy, wampira, który sprowadził piekło na Tulip przez narkotyki i przymusowy seks. Jesse, chce z nim wyrównać rachunki ale tez dowiedzieć się trochę o nim kim był i dlaczego stał się tak egoistycznym draniem, na drodze spotyka bezdomna która pomoże i opowie Jessemu historie, która powoduje ze inaczej spojrzy na Cassidiego. W tomie tym pojawi się tez znany Święty od Morderców, który będzie miał dosc ciekawe zadanie. Gebodupy, który kiedyś był gwiazda rocka nagle traci wszystko i się wreszcie zakocha i osadzi w małym miasteczku w której wcześniej był Jesse ( czytaj moja poprzednia recenzje Kaznodzieji) Podsumowując ten tom jest tym go znamy nafaszerowany do granic niemożliwości, wręcz zastanawiamy się czy autor wie co to dobry smak. Brutalny, seksualny, okropny, kontrowersyjny i wiele wiele wiele innych epitetów pasuje tutaj. Plusy Finał jest interesująco poprowadzony, jeśli myślicie, ze to będzie to czego się spodziewacie to możecie być zaskoczeni gdyż finał będzie niczym pojedynek gdzie tylko jedna osoba wyjść może z tego cało. Poboczne wątki i historie Miłość Gebodupy (ach wspaniałe było czytać o tej miłości) Herr Starr jest w tym tomie jeszcze bardziej szalony i jeszcze bardziej pozbawiony kolejnych części ciała. Plan Świetego od Morderców Minusy Autor zapomniał narysować wątek wskrzeszenia i skończyło się to na jednym dymku, który nic nie mówi, a bardziej zadaje pytanie jak do tego do cholery doszło, ze ten bohater najpierw ginie by w następnej stronie być na dworcu autobusowym. Niestety ten wątek wręcz mocno psuje wydźwięk całej historii i jeśli ominiemy to dostajemy ciekawa historie ze świetnym finałem, jednak późniejsze wskrzeszenie (które nie ma wyjaśnienia) powoduje, ze całość prezentuje się jak niewidoma surykatka grająca w ps5. Kolejny minus to wręcz do bólu przerysowana seksualność tego tomu, poprzedni jeszcze dało się przymknąć oko, a tutaj co zeszyt, coś musi się dziać w tych sferach. Brak konsekwencji w fryzurze bohatera ( tak będę się czepiał o to bo jednak to dość istotny element) Jesse raz ma krótkie włosy, za chwile długie i później znów krótkie przez co robi się zamęt czy dostajemy ciąg fabularny czy po prostu losowe historyjki. Dostaliśmy 6 tomów i 66 zeszytów o Kaznodzieji, który ma za zadanie spotkać się z Bogiem i zadać mu jedno pytanie, czemu będąc kochanym wyrządził tyle krzywdy wobec swoich ludzi. Autorzy Garth Ennis oraz Steve Dillon stworzyli niezapomniana historie, która miała lepsze i gorsze chwile, która przykuwała czytelnika i nie pozwoliła oderwać wzroku aż po historie, które były głupie. Historie pełne humoru, brutalności i dramatu. Historie, które jedni będą potępiać inni chwalić. To ten komiks, który lepiej nie zanosić do kościoła mimo ze bohater jest Kaznodzieja ;) Swoją droga taka dygresja, która odkryłem Jesse Custer czyli JC czyli Jesus Chrystus.
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    5.0
    2018-12-18
    NIETZSCHEGO SOBIE FINAŁ

    Finał „Kaznodziei”, serii, która była jedną z inspiracji dla takich komiksów, jak cykl „Mroczna Wieża” czy „Y: Ostatni z mężczyzn”, wreszcie nadszedł. Fakt ten na równi cieszy mnie, co smuci – cieszy, bo wreszcie mamy w swym rękach cały, rewelacyjny cykl ze wszystkimi dodatkami, smuci, ponieważ chciałoby się, by tak dobre opowieści trwały, jak najdłużej. Ale czy samo zakończenie wypadło równie znakomicie i satysfakcjonująco, co historia samej wędrówki głównego bohatera do celu? Na to pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, ale ostatni tom „Kaznodziei” trzyma poziom i dostarcza mocnej, kontrowersyjnej, ale i skłaniającej do myślenia rozrywki dla dorosłych.

    Jesse miał kiedyś dziewczynę. Potem ją stracił, w końcu odnalazł, ale znów stracił. Teraz jednak on i Tulip znów się odnaleźli, a przed nimi ostateczne starcie, które najprawdopodobniej będzie go kosztowało życie. Ale starcie nie tylko z Bogiem. Gdy Jesse przygotowuje wszystko na pokonanie Wszechmogącego, próbując nakłonić do pomocy Świętego od morderców, jednocześnie stara się rozliczyć także z Cassidym. Tymczasem opętany żądzą zemsty Starr, dowiaduje się o miejscu jego przebywania i mobilizuje całe pozostałe siły Graala, do ostatecznego starcia. Alamo po raz kolejny staje się symbolem walki. Pytanie tylko: jakiej.

    Jak to zatem jest z tym finałem „Kaznodziei”? Wszystko zależy od tego, z jakich pobudek czytaliście poprzednie części, bo jeśli najbardziej interesowały Was kontrowersje związane z religią i co właściwie stanie się z Bogiem, będziecie zawiedzeni. Obrazoburcze treści rozmyły się w opowieści już dawno i przestały robić wrażenie, a to było wynikiem faktu, że sam scenarzysta stracił nimi zainteresowanie, poświęcając uwagę rzeczom o wiele ważniejszym i ciekawszym. Co się zaś tyczy losu Stwórcy, stał się on oczywisty właściwie jeszcze w pierwszym tomie serii, więc żaden z czytelników nie będzie nim raczej zaskoczony.

    Ale, jak pisałem, nie o te rzeczy w tym wszystkim chodzi. Ennis zaczął te wątki, bo służyły mu do wyższego celu, siłą rzeczy musiał je też zakończyć, ale zakończyć się ich nie dało – przynajmniej nie w sposób, który usatysfakcjonuje wszystkich. Tym bardziej, że w samych pretensjach religijnych autora mnóstwo było infantylizmów, a ich sens szybko się pogubił. Mógłbym długo argumentować mylność Ennisa, ale przecież był to środek do celu jedynie, więc sobie daruję, tym bardziej, że można interpretować tego typu rzeczy na wiele sposobów. Bo zauważcie co właściwie robi Jesse. Pełen pretensji były pastor szuka Boga, by go ukarać za to, co dzieje się z tym światem, ale sam, chociaż ma moc zmiany wszystkiego na lepsze, nie wykorzystuje jej ani trochę do poprawienia świata czy ludzi, pozostając jednym z największych hipokrytów w dziejach komiksu. Zaślepienie autora? A może celowy zabieg? Sami się nad tym zastanówcie.

    I owo zastanawianie się jest najlepszym, co seria ma do zaoferowania. Ennis nie udziela nam łatwych odpowiedzi, wręcz ich unika, a kiedy zdarzy mu się je nam przedstawiać, najczęściej nie są przekonujące. Dlatego prowokuje nas do myślenia, do szukania, analizowania i robi to w sposób, który większość czytelników obruszy, może obrazi i zszokuje, ale tym bardziej zechce polemizować z tym, co przeczytało. Do tego Ennis serwuje nam fascynującą wyprawę przez Amerykę. Przez wszystko to, co składa się na jej legendę, historię i popkulturowe postrzeganie. Każde miejsce Stanów ma tu swój indywidualny klimat i charakter, każde najważniejsze miejsce także zostaje odwiedzone. I przepuszczone przez filtr pełen brudu, wynaturzonego seksu, chorej przemocy i brutalności. Ktoś może powiedzieć, że jest tego za dużo, bo w końcu mamy tu same zło i praktycznie samych złych bohaterów (nawet główna trójka daleka jest od kryształowych herosów), ale zwróćcie uwagę, że akcja dzieje się w rzeczywistości, gdzie Bóg opuścił Niebo i Swoje stworzenie – wszystko jest więc umotywowane i jak najbardziej na miejscu.

    I nawet jeśli w samym finale zabrakło finezji i niedomówień, a nietzscheańskie korzenie są w nim aż nazbyt widoczne, całość wciąż robi wielkie wrażenie. Każdy miłośnik dobrego komiksu dla dorosłych powinien poznać tę serię i wyrobić sobie o niej własne zdanie. Bo chociaż nie jest ona dla każdego, to zarazem jedno z największych dzieł, jakie opowieści graficzne mają do zaoferowania. Dlatego polecam gorąco. Warto udać się w tę trwającą sześćdziesiąt sześć zeszytów (liczba nieprzypadkowa, jak się domyślacie) podróż przez Amerykę i ludzką mentalność. Po niej nic już nie będzie takie samo – i o to właśnie chodzi.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.

Dostawa i płatność

InPost Paczkomat® 24/7
data dostawy 23. kwietnia, wtorek
bezpłatna dostawa od 248,00 zł
12,99 zł Pobranie 5,00 zł
Żabka, Dino, punkty DPD Pickup
data dostawy 23. kwietnia, wtorek
bezpłatna dostawa od 249,00 zł
8,99 zł Pobranie 5,00 zł
ORLEN Paczka
data dostawy 23. kwietnia, wtorek
bezpłatna dostawa od 249,00 zł
10,99 zł
Kurier DPD
data dostawy 23. kwietnia, wtorek
bezpłatna dostawa od 299,00 zł
12,99 zł Pobranie 5,00 zł
Pocztex Kurier
data dostawy 23. kwietnia, wtorek
bezpłatna dostawa od 299,00 zł
12,99 zł Pobranie 5,00 zł
Kurier InPost
data dostawy 23. kwietnia, wtorek
bezpłatna dostawa od 299,00 zł
14,99 zł Pobranie 5,00 zł
Pocztex - punkty odbioru
data dostawy 23. kwietnia, wtorek
bezpłatna dostawa od 249,00 zł
11,99 zł Pobranie 5,00 zł
Odbiór osobisty w Bielsku-Białej
data dostawy 23. kwietnia, wtorek
0,00 zł

O Autorze


844262
Ładowanie...