Oko świata. Koło czasu

  1 recenzja

Rand, Mat i Perrin mieszkają w Polu Emonda, sennej wiosce gdzieś na końcu świata. Chłopcy wiodą monotonne życie, nieświadomi, że dni ich beztroski dobiegają końca. Oto do wioski przybywa tajemnicza kobieta imieniem Moraine. Jest ona członkinią potężnego zakonu kobiet władających Jedyną Mocą - Aes Sedai. Przynosi ze sobą ostrzeżenie przed mrocznymi siłami Czarnego, który budzi się z uśpienia, bCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Zysk i S-ka
  • Serie: Koło czasu
  • Data premiery: 2025-03-04
  • Okładka: twarda
  • Liczba stron: 984
  • Wymiary: 212 x 150 x 55
więcej parametrów
Polecamy inne produkty z serii Koło czasu
Zobacz wszystkie

O książce

Rand, Mat i Perrin mieszkają w Polu Emonda, sennej wiosce gdzieś na końcu świata.
Chłopcy wiodą monotonne życie, nieświadomi, że dni ich beztroski dobiegają końca. Oto do wioski przybywa tajemnicza kobieta imieniem Moraine. Jest ona członkinią potężnego zakonu kobiet władających Jedyną Mocą - Aes Sedai. Przynosi ze sobą ostrzeżenie przed mrocznymi siłami Czarnego, który budzi się z uśpienia, by zapanować nad wszystkimi istotami. Na potwierdzenie jej słów wioskę atakują krwiożercze trolloki - dzikie bestie, które wielu uważało za stwory wyłącznie z legend. Gdy Pole Emonda staje w ogniu, Moraine pomaga chłopcom w ucieczce, jest bowiem przekonana, że jeden z nich jest Smokiem Odrodzonym - wybrańcem, którego przeznaczeniem jest przeciwstawić się Czarnemu i stanąć kiedyś do Ostatniej Bitwy, Tarmon Gai'Don, od której wyniku zależą losy świata...

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3596762
Tytuł
Oko świata. Koło czasu
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
angielski
Liczba stron
984
Typ okładki
twarda
Wydanie
II
Data premiery
2025-03-04
Rok wydania
2025
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
212 x 150 x 55
Waga
1.01 kg
Wysokość
150 mm
Długość
212 mm
Głębokość
55 mm
Szerokość
150 mm
Nasza cena
83,99 zł
Symbol produktu:
9788383355399
Powiązane tematy:

Opinie i recenzje książki Oko świata. Koło czasu

4,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • BookandGame_Paradise Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2025-11-06Recenzja zweryfikowana
    Moja przygoda z serią zaczęła się od serialu. „Koło czasu” na Prime Video porwało mnie od pierwszego odcinka, jest tam magia, tajemnica, potężne kobiety Aes Sedai, mroczne charaktery i bohaterowie, którzy dopiero odkrywają, kim są. Kiedy obejrzałam finał ostatniego sezonu, wiedziałam jedno: muszę sprawdzić, jak to wszystko wyglądało na kartach powieści. Bo jak doskonale wiemy, seriale zawsze są okrojone, wiele ważnych wątków znika, a skoro ekranizacja jest super, to książki powinny być tym bardziej pochłaniająca. I tak sięgnęłam po „Oko świata”, pierwszy tom słynnego cyklu Roberta Jordana. Nie ukrywam, że trochę się bałam z początku, bo książka jest gruba jak cegła, pierwsze rozdziały gęste od opisów, a nazw własnych tyle, że spokojnie można by nimi obdzielić ze trzy światy fantasy. Ale kiedy już zanurzyłam się w tej historii, przepadłam jak Rand, Mat i Perrin wśród trolloków.

    Jordan zaczyna bardzo niepozornie, w sennej wiosce Pole Emonda, gdzie życie toczy się powoli, wypasa się owce, nosi wodę w wiadrach, opowiada się legendy, a największą atrakcją są wiejskie plotki. Trzech przyjaciół: Rand, Mat i Perrin, to typowi chłopcy z prowincji, trochę marzyciele, trochę urwisy, ale raczej nie kandydaci na bohaterów mistycznych legend. I właśnie to w nich lubię najbardziej. Jest też Egwene, która od początku wykazuje siłę charakteru oraz nieco tajemnicza Nynaeve, która pełni rolę Wiedzącej. Kiedy do wioski przybywa tajemnicza kobieta, Moraine z rodu Aes Sedai, wszystko się zmienia. Bo Moraine to nie jakaś wędrowna zielarka, to czarodziejka władająca Jedyną Mocą, a za nią podąża cień. Dosłownie. Atak trolloków to moment, w którym Koło zaczyna się obracać, powoli, ale nieubłaganie.

    „Oko świata” to klasyczna opowieść drogi, bohaterowie uciekają, wędrują, odkrywają świat i samych siebie. Czuć w tym ducha starych opowieści, jest w nich coś z Tolkiena, podobny klimat, dość ciężkie pióro, a jednak Jordan bardzo szybko buduje własną mitologię. Świat jego powieści jest rozległy, pełen legend, zakazanych miejsc, pradawnych mocy i sekretów. Momentami miałam wrażenie, że książka sama mnie prowadzi, raz spokojnym nurtem opisów, innym razem rwącym potokiem akcji. Tak, są fragmenty, które ciągną się trochę zbyt długo, ale wtedy przypominałam sobie, że to dopiero początek piętnastotomowej serii. A początki świetnych historii potrzebują przestrzeni. Swoją drogą aż zżera mnie ciekawość, co autor wymyślił w tak ogromnych tomach.

    Największym atutem książki są dla mnie bohaterowie. Rand jest trochę nieporadny, trochę zagubiony, ma w sobie coś, co przypomina mi młodego Froda. Nie jest to heros z wyboru, ale ktoś, kto dorasta do swojej roli. Perrin, cichy i refleksyjny, z czasem zyskuje coraz więcej głębi, a Mat… cóż, Mat jest jak przyprawa: czasem ostra, czasem irytująca, ale bez niego historia straciłaby smak. Ma tutaj swoje miejsce. Egwene i Nynaeve również zyskały moją sympatię. I oczywiście nie mogę zapomnieć o Moraine, którą zdecydowanie najbardziej polubiłam, jest chłodna, tajemnicza, z tą cichą siłą, jaką mają tylko bohaterki fantasy pisane z szacunkiem. To postać, która nie krzyczy, a jednak wszyscy słuchają.

    Najbardziej zachwycił mnie system magii i pomysł autora na niego. Jedyna Moc, podzielona została na męską i żeńską stronę. Jest w tym coś mistycznego, ale też niepokojącego, bowiem mężczyźni, którzy sięgną po moc, mogą popaść w obłęd. To bardzo ciekawy zabieg i sposób kreacji magicznego wątku. Jordan tworzy świat, w którym równowaga jest wszystkim, a każde jej zaburzenie pociąga za sobą katastrofę. To nie jest magia „na pstryknięcie palców”. To coś znacznie bardziej pierwotnego, połączonego z naturą, emocjami i historią. I właśnie dlatego „Oko świata” wydaje się tak żywe, jakby ten świat naprawdę gdzieś istniał.

    Jeśli szukacie lekkiej, weekendowej lektury, to tutaj jej nie znajdziecie. Ale jeśli chcecie poczuć powiew klasycznej, epickiej fantasy, takiej, która pachnie przygodą, mgłą nad rzeką i starymi legendami, to zdecydowanie warto sięgnąć po książkę. Jordan pisze z rozmachem i z cierpliwością, jego świat nie odkrywa się od razu, tylko stopniowo, jak mapa, która ujawnia nowe tereny z każdym rozdziałem. Były momenty, w których czułam znużenie, ale też takie, kiedy miałam ciarki. I to właśnie te drugie zostają na dłużej. Nie wszystkim jednak jego pióro przypadnie do gustu, bo niestety, ale jest trochę toporne. Mimo wszystko "Koło czasu" to początek czegoś ogromnego, a przynajmniej na to liczę, że będzie tylko lepiej. Jest tu dobrze wykreowany świat fantasty, świetny system magiczny, niesamowite Aes Sedai, nie brakuje walki dobra ze złem. I bardzo podoba się mi perspektywa czternastu kolejnych tomów, w których mam nadzieję, autor rozwinie jeszcze bardziej skrzydła.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka