Nic takiego. Zalesie. Tom 1

  6 recenzje

Katarzyna Puzyńska powraca z gatunkiem, który pokochały tysiące Czytelników i Czytelniczek. Podobnie jak bestsellerowa seria o Lipowie, "Nic takiego" łączy w sobie elementy thrillera, klasycznego kryminału, powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym, a także page-turnera, którego nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia. Prokurator Grzegorz Hala od pewnego czasu dostaje anonimy dotycCzytaj więcej

więcej parametrów

O książce

Katarzyna Puzyńska powraca z gatunkiem, który pokochały tysiące Czytelników i Czytelniczek. Podobnie jak bestsellerowa seria o Lipowie, "Nic takiego" łączy w sobie elementy thrillera, klasycznego kryminału, powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym, a także page-turnera, którego nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia.


Prokurator Grzegorz Hala od pewnego czasu dostaje anonimy dotyczące bolesnego wydarzenia sprzed lat. Starał się nigdy nie mieszać życia prywatnego z zawodowym. A jednak wydaje się, że tajemnicze listy związane są ze sprawą, którą właśnie ma zacząć prowadzić. Czyżby pisał je morderca, aby wciągnąć Halę w niebezpieczną grę?


W willi w Zalesiu zostaje zabity milioner. Tadeusz Bacewicz był śmiertelnie chory, a mimo to brutalnie go zamordowano. Szybko wychodzi na jaw, że mężczyzna planował zmienić zapisy testamentu. Tylko czy powstrzymanie go przed tym było prawdziwym motywem sprawcy?


Podkomisarz Michalina Murawska wróciła do jednostki w Piasecznie. Zmusiły ją do tego kłopoty w życiu prywatnym. Ma nadzieję, że rozwiązanie sprawy śmierci Bacewicza pomoże jej w karierze. Czy jednak dopadnie mordercę, mając do pomocy nieprzewidywalną, wymykającą się wszelkim schematom podkomisarz Kaję Dalke? I czy policjantki mogą zaufać prokuratorowi? A może Hala od początku je oszukuje i sam jest wplątany w to tajemnicze morderstwo?


Rozpracowywanie zagadki jest tym trudniejsze, że każdy krok policji przewiduje dziennikarka śledcza - córka Bacewicza. I utrudnia dochodzenie. Najwyraźniej ma własny plan i wie więcej, niż można by się spodziewać. Choćby na temat niezbyt jasnej przeszłości Murawskiej.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3686388
Tytuł
Nic takiego. Zalesie. Tom 1
Wydawnictwo
Serie:
Język
polski
Liczba stron
608
Typ okładki
miękka
Wydanie
1
Data premiery
2025-11-06
Rok wydania
2025
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
197 x 129
Waga
0.41 kg
Wysokość
129 mm
Długość
197 mm
Głębokość
35 mm
Szerokość
125 mm
Nasza cena
40,99 zł

Opinie i recenzje książki Nic takiego. Zalesie. Tom 1

4,8/5
 
6 recenzji
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Kamila Z. Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2026-03-20Recenzja zweryfikowana
    Śmierć? To doprawdy nic takiego.
    Plotki mają to do siebie, że rozchodzą się w różnych kierunkach i zyskują zupełnie nowe wersje.
    Kiedy pracowało się w firmie, człowiek ciągle stykał się z narzekającymi obywatelami. Tymi niewinnymi i tymi winnymi.
    Ludzie opętani ideą są najgorsi.
    Nic takiego - dwa niewinne słowa, będące furtką, zaproszeniem do rozmowy.
    Milioner Tadeusz Bacewicz był śmiertelnie chory i jego odejście było kwestią czasu.
    Jednak.. okazało się, że ma swoje sekrety. Wokół siebie zaś ludzi, którzy są gotowi zrobić dosłownie wszystko dla własnych korzyści.
    Prokurator Grzegorz Hala wiedział, że telefony w środku nocy nigdy nie są zapowiedzią dobrych wieści.
    Gdy zamienił się na dyżury z przyjacielem Zygmuntem nie przypuszczał, że będzie prowadzić sprawę zabójstwa prominentnej osoby.
    Szybko wychodzi na jaw ,że wersji testamentu było kilka a jedną z osób powołanych do dziedziczenia jest Henryk Kaczmarski , przyszły mąż córki Grzegorza - Łucji.
    Czy policyjne śledztwo ma coś wspólnego z przeszłością urzędnika i anonimami, które otrzymuje?
    Wraz z policjantkami- Michaliną Murawską i Kają Dalke mężczyzna usiłuje się dowiedzieć co właściwie zaszło i kto odebrał życie Tadeuszowi.
    A przy okazji musu się zmierzyć z własną przeszłością i wydarzeniami z 2012 roku.
    Co odkryje to niezwykłe trio i czy wszyscy są gotowi na to by poznać prawdę?

    Wiem ,że Pani Kasia jest jedną z najbardziej znanych autorek powieści kryminalnych w Polsce jednak książka będąca otwarciem jej nowej serii jest moją pierwszą stycznością z jej piórem.
    Intryga utkana na kartach powieści jest gęsta niczym pajęcza sieć - pełna mylnych tropów i nie oczywistych rozwiązań.
    Szybko polubiłam trójkę głównych bohaterów i z przyjemnością zagłębiałam się w ich przeszłość.
    Natomiast rodzina denata-jakkolwiek by to brzmiało- wywołała we mnie głęboki niesmak , wręcz wstręt.
    I to właśnie jest jeden z największych atutów tej powieści – emocje. Autorka doskonale manipuluje odczuciami czytelnika, sprawiając, że z jednej strony kibicujemy śledczym, a z drugiej z rosnącym niepokojem obserwujemy, jak bardzo każdy z bohaterów ma coś do ukrycia.
    W Nic takiego nic nie jest czarno-białe. Każda kolejna strona przynosi nowe wątpliwości, a odpowiedzi zamiast porządkować historię – jeszcze bardziej ją komplikują. Szczególnie ciekawie wypada wątek przeszłości Grzegorza, który powoli zaczyna splatać się z bieżącym śledztwem. To właśnie ten element dodaje historii głębi i sprawia, że nie jest to tylko klasyczny kryminał, ale też opowieść o winie, konsekwencjach i sekretach, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego.
    Bardzo podobało mi się tempo akcji – wyważone, ale ani przez moment nie nużące. Autorka umiejętnie dawkuje napięcie, zostawiając czytelnika z poczuciem, że „jeszcze tylko jeden rozdział”… aż nagle okazuje się, że jesteśmy już na końcu książki.
    Na szczególną uwagę zasługują też relacje między bohaterami. Trio: Grzegorz, Michalina i Kaja ma w sobie naturalność i autentyczność, dzięki czemu łatwo się z nimi zżyć. Ich współpraca, różnice charakterów i sposób prowadzenia śledztwa sprawiają, że z niecierpliwością czekam na kolejne części serii.

    To kryminał dla tych, którzy lubią: – zawiłe intrygi
    – mroczne tajemnice rodzinne
    – bohaterów z bagażem doświadczeń
    – i historie, w których prawda nie jest oczywista
    A zakończenie? Zostawia niedosyt… ale w najlepszym możliwym znaczeniu.
  • Gosia Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2025-11-19Recenzja zweryfikowana
    „Nic takiego” Katarzyny Puzyńskiej to powrót autorki do klimatu, za który pokochali ją czytelnicy – mrocznego, gęstego od emocji i pełnego tajemnic kryminału z mocnym wątkiem psychologicznym. Tym razem fabuła koncentruje się wokół prokuratora Grzegorza Hali, który zaczyna otrzymywać niepokojące anonimy przywołujące dramat sprzed lat. Gdy równocześnie trafia do niego sprawa brutalnego zabójstwa milionera w Zalesiu, granica między zawodowym dochodzeniem a prywatnymi demonami bohatera zaczyna się zacierać.

    Puzyńska tworzy tu galerię wyrazistych postaci – od zagubionego, lecz ambitnego prokuratora, przez podkomisarz Murawską z bagażem problemów, po nieprzewidywalną Kaję Dalke, która łamie wszystkie schematy. Każda z nich wnosi do historii własne napięcia i sekrety, a konflikt między nimi staje się równie interesujący, jak samo śledztwo. Mroczna, inteligentna dziennikarka – córka ofiary – dodatkowo komplikuje sytuację, sprawiając, że czytelnik co chwilę zmienia zdanie, komu właściwie można zaufać.

    Emocje podczas lektury są intensywne: nieustanne napięcie, poczucie, że bohaterom grunt usuwa się spod nóg, a atmosfera gęstnieje z każdą stroną. Puzyńska doskonale buduje suspens – jej pióro jest dynamiczne, obrazowe, mocno osadzone w psychologii postaci. To thriller i kryminał w jednym, ale przede wszystkim opowieść o tym, jak przeszłość potrafi wracać w najmniej oczekiwanych momentach.

    Książka idealna dla fanów wielowątkowych, intensywnych historii, miłośników zagadek, napięcia i bohaterów, którzy są równie skomplikowani jak sprawy, które prowadzą. Czyta się ją szybko, z rosnącą ciekawością, i trudno ją odłożyć, zanim autorka nie odkryje wszystkich kart.

    To jedna z tych powieści, które nie tylko wciągają, ale też angażują emocjonalnie. Puzyńska ponownie udowadnia, że potrafi stworzyć historię gęstą, wielowymiarową i satysfakcjonującą – taką, po którą zdecydowanie warto sięgnąć.
  • BookandGame_Paradise Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2025-11-18Recenzja zweryfikowana
    Są książki, które otwierasz wieczorem „na chwilkę”, a potem orientujesz się, że już po północy, herbata wystygła, pies czy kot obrażony poszedł spać, a ty wciąż tkwisz w cudzym, mrocznym domu, rozwiązując zagadkę, której niby miało nie być. Tak właśnie działa „Nic takiego” Katarzyny Puzyńskiej – tytuł jest tu najgorszym kłamstwem świata.

    Puzyńska wyciąga nas z małomiasteczkowej codzienności i wpycha do posiadłości, która bardziej przypomina miejsce z wizji architekta obdarzonego mrocznym poczuciem humoru. W środku – trup. Nie pierwszy lepszy, bo milioner, który i tak miał umrzeć. Ale ktoś koniecznie chciał, żeby zrobił to wcześniej i zdecydowanie mniej naturalnie. Już od pierwszych stron miałam wrażenie, że w tej willi każdy czegoś pilnuje, sekretów, dokumentów, spojrzeń. Puzyńska rozrzuca tropy jak rozsypane szpilki: cokolwiek podnosisz, zawsze się ukłujesz.

    Najlepsze jest jednak trio, które wchodzi do akcji jak ekipa z filmu, ale nie tego, którego się spodziewasz. Prokurator Grzegorz Hala to człowiek, który mierzy świat w centymetrach, paragrafach, zarazkach, bakteriach i liczbie kresek na wykresach OCD. Gdyby miał decydować o kolejności wdech–wydech, pewnie też ułożyłby to w Excelu. Tymczasem przeszłość puka do jego drzwi w formie anonimów i to jest ten rodzaj pukania, po którym włącza się alarm w całym bloku. Michalina Murawska to kobieta, którą życie wystawiło na tak wiele prób, że powinna już mieć własną kartę stałego klienta w problemach. Wraca do pracy z nadzieją, że sprawa Bacewicza pomoże jej postawić się na nogi. Trafia jednak na zespół, w którym emocjonalna równowaga jest towarem deficytowym. I pozostaje Kaja Dalke, jej błysk, szelest, chaos i genialna intuicja zapakowane są w ciało, które odmawia wpisania się w jakikolwiek policyjny stereotyp. Dalke to postać, która wchodzi do sceny jak iskra w suchy las. Gdyby powiedziała, że rozmawia z duchami protokołów, pewnie bym uwierzyła. Oglądanie trupa? Cyk karty tarota wyciąga i wróży. Tak różne postaci, a już po chwili funkcjonujące razem jak mechanizm, idealnie się uzupełniający, który nigdy nie powinien działać, ale działa. I to jak.

    „Nic takiego” to powieść, w której akcja nie biegnie sprintem. Raczej skrada się. Czasem staje, jakby nasłuchiwała. A potem nagle wykonuje zryw, jakby chciała nadrobić wszystkie ciche momenty jednym mocnym uderzeniem. I ten rytm, niejednostajny, nieprzewidywalny, paradoksalnie okazał się największym atutem. Mam wrażenie, że Puzyńska bawi się z czytelnikiem: „O, już się rozsiadłeś? No to zmieniam tempo”. Czasem faktycznie chciałam pogonić fabułę kopniakiem, ale gdy rozwiązanie zaczęło majaczyć na horyzoncie, zrozumiałam, że to powolne budowanie napięcia było jak cofnięcie sprężyny. Końcowy strzał dzięki temu wybrzmiał mocniej.

    To, co Puzyńska robi z tropami, to chore i piękne jednocześnie. Każdy bohater coś ukrywa. Każdy ma motyw. Każdy wydaje się winny. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewać nawet osoby, które pojawiły się w jednym akapicie, a przyłapałam się na tym, że próbuję ustalić alibi nieżyjącego. Ten poziom manipulacji to liga mistrzów.

    Autorka nie tylko kreśli postaci, ona je otwiera jak kolejne szuflady w pełnej dokumentów komodzie. Każdy szczegół ma znaczenie: od przepisów prawnych po emocjonalne wyciszenia, od skrawków przeszłości po wybory, które bohaterowie podejmują wbrew sobie. A gdy dodać do tego wchodzącą w śledztwo jak taran dziennikarkę, córkę ofiary, która zna fakty szybciej niż policja…Cóż. Nie jest to śledztwo, które ktokolwiek prowadzi w spokoju.

    „Nic takiego” to książka, która:
    ✔ ma klimat gęsty jak mgła,
    ✔ bohaterów, którym chcesz kibicować mimo ich dziwactw,
    ✔ intrygę, która trzyma za koszulę i szarpie,
    Czy wszystko jest idealne? Nie. Czasem robi się aż za gęsto. Czasem chciałoby się przewinąć świat jak audiobook o 1.3x. Ale kiedy zamknęłam książkę, złapałam się na tym, że chcę więcej. I dobrze, bo to dopiero początek serii. Jeśli lubisz kryminały, które nie tylko rozrywają fabułą, ale też wciągają psychologią i dynamiką bohaterów – „Nic takiego” jest dokładnie tym, czego szukasz.
  • Barbara D. Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2025-11-15Recenzja zweryfikowana
    „NIC TAKIEGO” to zachwycający kryminał połączony z elementami thrillera przepełnionym zagadkami,dokładnym śledztwem i poszukiwaniem prawdy. ?Autorka wspaniale poprowadziła fabułę powieści w której dowodzi prokurator,podkomisarze a nawet córka zamordowanego.Każdy wnosi coś do sprawy,a czasem miesza.To powoduje,że czujemy się tak jakbyśmy byli obok działań bohaterów.Im więcej wiemy,tym mniej jesteśmy pewni skrywanej prawdy. Historia trzyma w napięciu do ostatniej strony.I to właśnie na ostatnich stronach odkrywamy to,na co czekaliśmy.Razem ze śledczymi dedukujemy-co jest prawdą a co złudzeniem. Akcja dzieje się w swoim tempie.Nic nie jest przyspieszane,ponieważ śledztwo wymaga czasu i go otrzymujemy.Pomiędzy szukaniem mordercy czytelnik otrzymuje barwnych bohaterów i ich życiowe problemy z którymi zmaga się na codzień.Dzięki temu bardziej utożsamiamy się z postaciami,którzy poza pracą mają życie prywatne i związane z tym rozterki. „NIC TAKIEGO” to znakomicie rozpoczęta seria kryminalna autorki,która potrafi rozbudzić wyobraźnię,trzymając w napięciu przez całą lekturę.Zakończenie sprawia,że chcemy poznać to,co zobaczyły policjantki u prokuratora. Czekam zatem na kolejny tom a was gorąco polecam ten kryminał,którego długo nie zapomnicie.
  • Ewelina Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2025-11-13Recenzja zweryfikowana
    „Nic takiego” to kryminał, który łączy w sobie elementy thrillera i powieści psychologicznej. Osobiście uwielbiam takie połączenia.
    Prokurator Grzegorz Hala dostaje tajemnicze anonimowe listy. Szybko okazuje się, ze są one powiązane ze sprawą sprzed lat, o której chciał zapomnieć.
    Śmiertelnie chorego Tadeusza Bacewicza ktoś brutalnie zam0rdował. Mężczyzna chciał zmienić zapis testamentu i być może właśnie to było przyczyną jego m0rderstwa. Sprawa zajmuje się Podkomisarz Michalina Murawska, która liczy na to, że rozwiązanie tej zagadki pomorze jej w karierze.
    Mamy tutaj również dziennikarkę śledcza – córka Bacewicza, która przeszkadza policji w śledztwie. Czy uda im się znaleźć m0rdercę?
    Jedno jest pewne. Emocji tutaj nie brakuje. Jest dużo tajemnic i sekretów o przeszłości bohaterów, które wychodzą powoli na jaw. Akcja książki dzieje się w małej miejscowości, gdzie każdy zna każdego. Tempo akcji jest dość dynamiczne, dzięki czemu książkę naprawdę czyta się szybko pomimo 600 stron.
    Jedyne co nie podoba mi się, to zakończenie tej części. Nie mniej jednak sięgnę po kolejny tom, którego jestem bardzo ciekawa.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność
Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka