Lastman. Tom 7

Twórcy Lastmana zdecydowanie potrafią w cliffhangery. Pamiętacie końcówkę tomu 6? Sami nie możemy się doczekać, co wydarzy się dalej.NAGRODY:Konkurs Główny Festiwalu w AngoulemeGran GuiginiNOMINACJE:Konkurs Główny Festiwalu w AngoulemePrix BD FnacCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Non Stop Comics
  • Serie: Lastman
  • Data premiery: 2022-03-23
  • Okładka: miękka
  • Liczba stron: 210
  • Wymiary: 210 x 151
więcej parametrów

O książce

Twórcy Lastmana zdecydowanie potrafią w cliffhangery. Pamiętacie końcówkę tomu 6? Sami nie możemy się doczekać, co wydarzy się dalej.

NAGRODY:

  • Konkurs Główny Festiwalu w Angouleme
  • Gran Guigini

NOMINACJE:

  • Konkurs Główny Festiwalu w Angouleme
  • Prix BD Fnac

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3229329
Tytuł
Lastman. Tom 7
Wydawnictwo
Serie:
Język
francuski
Język oryginału
angielski
Liczba stron
210
Typ okładki
miękka
Wydanie
1
Data premiery
2022-03-23
Rok wydania
2022
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
210 x 151
Waga
0.29 kg
Wysokość
151 mm
Długość
210 mm
Głębokość
16 mm
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
148 mm
Nasza cena
37,39 zł
Symbol produktu:
9788382302646

Opinie i recenzje książki Lastman. Tom 7

4,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2022-04-05Recenzja zweryfikowana
    POWRÓT DO DOLINY KRÓLÓW

    Siódmy tom „Last Mana” to otwarcie nowego rozdziału całej opowieści. Rozdziału jednak równie udanego, co poprzednie. Czy można przygodę z serią zacząć od tego momentu? Tak, ale lepiej jest poznać całość i dać się jej uwieść. Bo chociaż początkowo na kolana nie powalała, to jednak z czasem okazał się jedną z ciekawszych pozycji w swoim gatunku.

    W trakcie prac w kopalni dochodzi do wybuchu. To, co jednak w dymie widzi jeden z robotników jest czymś o wiele bardziej przerażającym, niż by się spodziewał…
    Dolina Królów. Sytuacja jest tu napięta, ciemne chmury zbierają się nad miejscem, a ryft jest wzburzony, jak nigdy. Odkąd Richard narobił bałaganu, tchnienie królowej wciąż się nasila, a demony są coraz bliższe przekroczenia bariery. Co jednak się stanie, kiedy jeszcze Aldana ucieknie?

    Chociaż to już siódmy tom „Last Mana”, nadal mam pewien problem ze gatunkowym zaszufladkowaniem tej serii. Z jednej strony należałoby powiedzieć, że to french manga, bo takie coś, owszem, istnieje, ale określenie manga tak czy inaczej jest dla mnie zarezerwowane dla japońskich komiksów, które przecież określa. Ale jednak seria ta to niemal wzorcowy shounenowy bitewniak, czyli opowieści dla nastoletnich chłopców, których najsłynniejszymi przedstawicielami pozostają „Dragon Ball”, „Naruto” z kontynuacją „Boruto” czy z nowszych tytułów „My Hero Academia”. Jakkolwiek by jednak nie klasyfikować „Last Mana”, warto jest go przeczytać.

    Tym razem seria przynosi nieco odmiany. Nie mamy już nastoletniego, niewyróżniającego się bohatera-wybrańca, z którym identyfikować się może czytelnik, bo pierwsze skrzypce dostała tu postać kobieca, ale wciąż twórcy serwują nam dużo przygód, walk, humor… Długo można by wymieniać. Więcej tu jednak fantasy, więcej klimatów rodem właśnie z historii królach, księżniczkach, zamkach i tym podobnych rzeczach. Ale nie jest to klimat baśniowy, więcej tu dynamiki i akcji, a całość ma swój urok lekkiej, niezobowiązującej historii dla starszej młodzieży.

    Bo jedną z podstawowych rzeczy całości jest prostota. A ta, nawet bardzo, widoczna jest w szacie graficznej. Ta, jak wszystko w serii, swój urok posiada, ale daleko jej do mang, które przede wszystkim słyną nie z wielkich oczu (choć tak utarło się mówić), a dopracowanych grafik, fotorealistycznych teł i niesamowitych dynamiki oraz mimiki. Tu kreska jest prosta, pozbawiona czerni, bardzo powierzchowna, że niemal ocierająca się o szkic. Kadrowanie też się różni. Ale o dziwo pasuje to do „Last Mana”. Pasuje do gatunkowych założeń i klimatu, jaki chce budować. Dlatego naprawdę warto go poznać. Na rynku europejskich i amerykańskich komiksów, a raczej wśród ich czytelników mang nieznających, to powiew świeżości, który może zachęcić do ich by sięgnęli do korzeni i poznali japońskie legendy, które miały na ten cykl taki wpływ.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka