Lastman. Tom 11

Richard i Cristo udają się do Doliny Królów, aby zemścić się na zabójcach Marianne i powstrzymać nadchodzący mrok, który zagraża obu światom... Jednak granice Eteru są bardziej niestabilne i niebezpieczne niż kiedykolwiek, a Dolinę nawiedza zakazana magia. Natomiast Elorna i Adrian będą musieli przeżyć bolesne spotkanie...Lastman to objawienie ogromnej kreatywności- Robert KirkmanNAGRODY:Konkurs GCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Non Stop Comics
  • Serie: Lastman
  • Data premiery: 2023-11-22
  • Okładka: miękka
  • Liczba stron: 216
  • Wymiary: 206 x 152
więcej parametrów

O książce

Richard i Cristo udają się do Doliny Królów, aby zemścić się na zabójcach Marianne i powstrzymać nadchodzący mrok, który zagraża obu światom... Jednak granice Eteru są bardziej niestabilne i niebezpieczne niż kiedykolwiek, a Dolinę nawiedza zakazana magia. Natomiast Elorna i Adrian będą musieli przeżyć bolesne spotkanie...

Lastman to objawienie ogromnej kreatywności- Robert Kirkman

NAGRODY:

  • Konkurs Główny Festiwalu w Angouleme
  • Gran Guigini

NOMINACJE:

  • Konkurs Główny Festiwalu w Angouleme
  • Prix BD Fnac

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3436193
Tytuł
Lastman. Tom 11
Wydawnictwo
Serie:
Język
polski
Język oryginału
francuski
Liczba stron
216
Typ okładki
miękka
Wydanie
1
Data premiery
2023-11-22
Rok wydania
2023
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
206 x 152
Waga
0.29 kg
Wysokość
152 mm
Długość
206 mm
Głębokość
12 mm
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
148 mm
Nasza cena
41,49 zł
Symbol produktu:
9788381105866

Opinie i recenzje książki Lastman. Tom 11

4,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2023-12-04Recenzja zweryfikowana
    NOTHING LASTS FOREVER

    Nic nie trwa wiecznie, jak to mówią. No i „Last Man” (albo „Lastman”, szczerze to sam od początku nie wiem, jak zapisywać ten tytuł i sieć nie rozwiała definitywnie moich wątpliwości, a to już jedenasty tom) właśnie wkroczył na rynek z przedostatnią częścią swoich przygód. I fajnie, i dobrze, bo może i – będę to powtarzał do znudzenia, ale takie są moje odczucia – to nie poziom naprawdę dobrych shounenów, z których seria czerpie pełnymi garściami, ale nadal to kawał naprawdę dobrej rozrywki, którą czyta się szybko, lekko i przyjemnie.

    Pora na zemstę za śmierć Marianne. Ale misja Richarda i Cristy ma na celu nie tylko to, ale też i powstrzymanie zagrożenia, które może pogrążyć oba światy. W sytuacji gdzie wszystko bliskie jest końca, gdzie brakuje stabilności i bezpieczeństwa i wszystko staje się coraz gorsze, liczy się każda chwila a wydarzyć może się już dosłownie wszystko…

    Jesteśmy już na ostatniej prostej i w serii zaczyna być czuć, że to już niemal koniec, że wielki finał przed nami i dziej się już dużo, konkretnie i z taką większą niepewnością co się wydarzy. W sumie to wiadomo, bo skoro shounenami rzecz inspirowana, to i musi być epicko, musi być to, na co się zanosi – a nie rozwiązane jakoś inaczej, nie ucięte nożem – i ten wielki finał powinien być zarówno oczywisty, jak i zagrać na sentymentach tych, którzy śledzili to wszystko przez sześć lat (w oryginale, w Polsce ma to zająć o rok krócej i skończyć się już za parę miesięcy). Ale na razie mamy to co przed.

    I fajnie jest, jak już pisałem. Bo przyjemnie autorzy czerpią z tego, co w shounenach i równie dobrze się tym bawią. Widać, że ukochali sobie takie mangi, jak „Dragon Ball” i cała masa jemu podobnych i czerpią z nich pełnymi garściami. Ale jedocześnie robią wszystko, by to nie był fanfik, pokazując, że mają własną wizję, własne pomysły i jeszcze dodając temu wszystkiemu masę własnego charaktery – i robią to od samego początku, co najbardziej widoczne jest w samej szacie graficznej. Ta jest prosta, absolutnie nie mangowa, choć jak w mangach czarnobiała z kilkoma początkowymi stronami w kolorze, bardziej prosta, niechlujna, więcej z mangi czerpiąca w dodatkach niż w głównej opowieści, ale całkiem przyzwoita.

    Reszta to po prostu kawał szybkiej, pędzącej na złamanie karku rozrywki. Trochę takiej bardziej męskiej, mimo iż w serii nigdy nie brakowało silnych kobiet, bardziej też na poważnie – humor to też głównie domena wspomnianych dodatków – ale jednak z tą nonszalancją, która pozwala łyknąć nawet to, co najbladziej absurdalne.

    No i tyle w temacie. Cieszę się, że kolejny tom to już finał, bo to oznacza doczytanie do końca kolejnej dobrej serii. Ale i żal, że to już prawie koniec, bo jednak będzie mi tego „Last Mana” (czy tam „Lastmana”) brakować.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka