Eliksir doktora Doxeya. Lucky Luke. Tom 7

  1 recenzja

Siódma z serii opowieści o Lucky Luke'u, kowboju, który przemierza bezdroża Ameryki i zawsze staje po stronie prawa. Dziki Zachód to eldorado dla oszustów i szarlatanów. Spośród nich wyróżnia się doktor Doxey, który sprzedaje podejrzane leki na wszelkie choroby. A jak się czują pacjenci po zażyciu jego medykamentów? O tym najlepiej przekonuje się Lucky Luke, który trafia do miasta pełnego ludzCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Egmont
  • Serie: Lucky Luke
  • Data premiery: 2023-05-17
  • Okładka: miękka
  • Liczba stron: 48
  • Wymiary: 290 x 220
więcej parametrów
Polecamy inne produkty z serii Lucky Luke
Zobacz wszystkie

O książce

Siódma z serii opowieści o Lucky Luke'u, kowboju, który przemierza bezdroża Ameryki i zawsze staje po stronie prawa. Dziki Zachód to eldorado dla oszustów i szarlatanów. Spośród nich wyróżnia się doktor Doxey, który sprzedaje podejrzane leki na wszelkie choroby. A jak się czują pacjenci po zażyciu jego medykamentów? O tym najlepiej przekonuje się Lucky Luke, który trafia do miasta pełnego ludzi cierpiących po wypiciu jednego z eliksirów Doxeya. Samotny Kowboj wyrusza śladem fałszywego uzdrowiciela, jednak ten okazuje się sprytnym przeciwnikiem! Serię Lucky Luke wymyślił znakomity francuski scenarzysta i rysownik Morris (właśc. Maurice de Bevere, 1923-2001), który później zaprosił do współpracy sławnego pisarza Ren Goscinnego (1926-1977). Po śmierci obu ojców Samotnego Kowboja scenariusze i rysunki kolejnych odcinków cyklu są tworzone przez licznych kontynuatorów.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3349363
Tytuł
Eliksir doktora Doxeya. Lucky Luke. Tom 7
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
francuski
Liczba stron
48
Typ okładki
miękka
Wydanie
I
Data premiery
2023-05-17
Rok wydania
2023
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
290 x 220
Waga
0.21 kg
Wysokość
220 mm
Długość
216 mm
Głębokość
285 mm
Wiek od (lata)
7
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
215 mm
Nasza cena
24,49 zł

Opinie i recenzje książki Eliksir doktora Doxeya. Lucky Luke. Tom 7

4,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2023-06-03Recenzja zweryfikowana
    LEK NA WSZYSTKO

    I kolejny „Lucky Luke” pojawił się w sklepach. I znów klasyka. Fajnie, trochę szkoda, że to jednak nie klasyka Goscinnego, a rzecz z początków serii, kiedy zajmował się nią sam Morris, bo jednak Goscinny był niedościgniony w tym, co robił i jak potrafił nam sprzedać to, co już znaliśmy, ale w nowej, fascynującej formie. A Morris? No Morris niezły jest, a jego twórczość bardzo sympatryczna, więc fajnie wchodzi ten tom, chociaż nadal czekam na wznowienia kolejnych albumów autora o swojsko dla nas brzmiącym nazwisku.

    Luke o wszelkiej maści oszuści to temat rzeka, można by rzec. Mierzył się z nimi nie raz, ale doktor Doxey jest nieco inny. Handlarz lekami na wszystko, po którego specyfikach więcej ludzi cierpi, wydaje się bardziej niż podejrzany, ale jednocześnie szczwana z niego bestia. Luke rusza jego śladem, ale przebiegły Doxey… No właśnie, czy może przechytrzyć naszego dzielnego kowboja?

    Morris dobrym był autorem i temu nie zaprzeczy chyba nikt. Gościnny był wybitny w tym, co robił, Morris po prostu dobry, bardziej klasyczny, bardziej typowy. I to się czuje i widzi. Co nie zmienia faktu, że dobrze czyta się jego prace. Jest tu humor, jest akcja, w porządku, prostsze to to, mniej satyryczne, ale co tu dużo mówić, on Lucky Luke’a wymyślił i stworzył większość najważniejszych motywów serii. A te dopiero po swojemu, choć wiernie pierwowzorowi, rozwijał potem Goscinny.

    I to też widać. Ten tom to kolejne typowe dla serii starcie ze sprytnym wrogiem, na którego trzeba znaleźć sposób. Wiadomo, jak się skończy, tu dobro zawsze wygrywa, zło zostaje ukarane, a zanim to wszystko nastąpi, czeka nas sporo dobrej zabawy, więc się bawimy i za każdym razem niegłupio. A co dla mnie ważne – i co powtarzam raz za razem, ale uważam, że powtarzać trzeba – to to, że ta zabawa nie jest wcale infantylna. Patrząc na inne komiksy z tamtych lat widać wyraźnie, że Morris chciał, by jego seria cieszył się każdy, niezależnie od wieku i wiedział, jak to osiągnąć.

    I osiągnął też to, że nie trzeba być fanem westernów, by dobrze się bawić w trakcie lektury. Bo humor, przygody, konkretna akcja, nuta satyry, a jednocześnie taki jakiś dziecięcy zachwyt obcym światem, nawet jeśli to tylko Dziki Zachód… I sympatyczna szata graficzna, która ewoluować miała jeszcze do czego, ale już na tym etapie była wyrazista i wpadała w oko.

    Niezmiennie zatem polecam, bo to klasyka, którą się ceni i lubi. Fajna rzecz dla całej rodziny. I jednocześnie kawał legendy, którą znać wypada.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka