Spis treści Show
Jest taki moment, kiedy dziecko zamyka książkę i przez chwilę siedzi w ciszy. Nie dlatego, że się nudzi – tylko dlatego, że musi dojść do siebie po tym, co właśnie przeczytało. Jeśli trafiłeś na tę recenzję, szukając czegoś takiego dla swojego dziecka (albo dla siebie, bo to też w porządku), mam dla Ciebie dobrą wiadomość: „Baśniobór” Brandona Mulla potrafi właśnie tak zadziałać.
Pierwszy tom ukazał się w USA w 2006 roku. Każda z pięciu części trafiła później na listę bestsellerów „New York Timesa”. W Polsce seria od lat zdobywa kolejnych czytelników i nic nie wskazuje na to, żeby miała się szybko zestarzeć. Spokojnie można ją położyć na półce obok „Harry’ego Pottera” czy „Opowieści z Narnii” – nie będzie się wstydzić towarzystwa.
Lista produktów:
O czym jest „Baśniobór”?
Kendra i Seth – rodzeństwo, ona ostrożna i rozważna, on urodzony kombinator i poszukiwacz kłopotów – zostają wysłani na wakacje do dziadków. Już samo to brzmi niezbyt obiecująco. Dziadek okazuje się jednak opiekunem miejsca, o którego istnieniu większość ludzi nawet nie podejrzewa: Baśnioboru. To ukryty rezerwat, w którym żyją stworzenia z legend – trolle, satyry, chochliki, wróżki i czarownice. Dawne prawa utrzymują między nimi względny porządek. Do chwili, gdy ktoś je złamie.
Seth oczywiście łamie zasady.
I od tego momentu zaczyna się seria przygód, które z tomu na tom nabierają coraz większego rozmachu, stają się coraz bardziej niebezpieczne i coraz skuteczniej przesuwają porę snu.
W jakiej kolejności czytać?
„Baśniobór” ma ciągłą fabułę – każdy tom wynika z poprzedniego, a najważniejsze wątki rozwijają się przez wszystkie pięć książek. Tu nie ma sensu wchodzić od środka. Zaczynamy od tomu pierwszego i czytamy po kolei. Dopiero później przychodzi czas na „Smoczą Straż”, która bezpośrednio kontynuuje historię Kendry i Setha – ale o niej za chwilę.
Seria „Baśniobór” – tom po tomie
Tom 1 – „Baśniobór”
Wszystko zaczyna się od wakacji u dziadków, które nie zapowiadają się szczególnie ekscytująco. Kendra i Seth szybko odkrywają jednak, że posiadłość Sorensonów to coś więcej niż stary dom otoczony lasem. Baśniobór istnieje od wieków jako schronienie dla magicznych stworzeń, a panujące w nim zasady nie są rodzinną fanaberią. Złamanie jednej z nich wystarczy, żeby uwolnić coś, czego zdecydowanie lepiej było nie budzić.
Pierwszy tom wprowadza czytelnika w świat rezerwatu i pozwala dobrze poznać bohaterów, ale Mull nie przeciąga tego etapu. Na pierwsze poważne kłopoty nie trzeba długo czekać.
Tom 2 – „Gwiazda Wieczorna wschodzi”
Po wydarzeniach z pierwszego tomu Kendra i Seth wracają do Baśnioboru. Tym razem rezerwat próbuje przeniknąć Stowarzyszenie Gwiazdy Wieczornej – tajna organizacja poszukująca ukrytego na jego terenie potężnego artefaktu. Dziadek sprowadza troje specjalistów, którzy mają pomóc w ochronie posiadłości, ale szybko okazuje się, że nie każdemu można ufać. Kendra zaczyna też odkrywać, jak bardzo zmieniło ją spotkanie z Królową Wróżek. Tempo wyraźnie przyspiesza i trudno się oderwać.
Tom 3 – „Plaga cieni”
W Baśnioborze pojawia się plaga, która przemienia istoty światła w stworzenia ciemności. Seth jako pierwszy zauważa, że w rezerwacie dzieje się coś złego, ale zagrożenie szybko przybiera rozmiary, z którymi opiekunowie nie potrafią sobie poradzić. W tym samym czasie Kendra wyrusza z Rycerzami Świtu do odległego rezerwatu, żeby zdobyć kolejny ukryty artefakt. Rodzeństwo po raz pierwszy mierzy się więc z osobnymi niebezpieczeństwami. To jeden z mocniejszych tomów serii – mroczniejszy, szybszy i pełen niespodzianek.
Tom 4 – „Tajemnice smoczego azylu”
Stowarzyszenie Gwiazdy Wieczornej zdobyło już dwa artefakty, które mogą posłużyć do otwarcia więzienia demonów. Kendra znajduje wskazówkę prowadzącą do klucza do skarbca, w którym ukryto kolejny z nich. Żeby go zdobyć, Rycerze Świtu muszą dostać się do Wyrmroost – azylu zamieszkanego przez smoki. Wyprawa oznacza spotkanie z przeciwnikami groźniejszymi niż wszystko, z czym Kendra i Seth mierzyli się wcześniej, a po drodze dochodzi jeszcze zdrada, której nikt się nie spodziewał. Czwarty tom przygotowuje grunt pod finał, ale zdecydowanie nie jest tylko przystankiem przed ostatnią częścią.
Tom 5 – „Klucze do więzienia demonów”
Przez tysiąclecia Zzyzx więziło najgroźniejsze demony. Teraz Stowarzyszenie Gwiazdy Wieczornej jest blisko zdobycia ostatnich artefaktów potrzebnych do jego otwarcia. Kendra, Seth i Rycerze Świtu ruszają do rozsianych po świecie rezerwatów, próbując wyprzedzić przeciwników. Najdłuższy i najbardziej rozbudowany tom serii prowadzi wszystkie najważniejsze wątki do prawdziwego finału – bez pozostawiania połowy historii na później.
Wszystkie pięć tomów możesz też kupić w pakiecie z barwionymi brzegami – najprostsza opcja, jeśli od razu chcesz mieć na półce całą serię.
Co potem? „Smocza Straż”
Kto skończy „Baśniobór” i będzie chciał więcej – a najpewniej będzie – ma przed sobą jeszcze pięciotomową „Smoczą Straż”. To bezpośrednia kontynuacja przygód Kendry i Setha, a nie osobna historia z nowymi głównymi bohaterami. Najlepiej sięgnąć po nią dopiero po przeczytaniu całego „Baśnioboru”, bo od początku odwołuje się do wydarzeń i postaci z pierwszej serii.
Cykl tworzą: „Smocza Straż”, „Gniew Króla Smoków”, „Pan Widmowej Wyspy”, „Mistrz Igrzysk Tytanów” oraz „Powrót zabójców smoków”.
Dla fanów, którzy chcą wiedzieć o tym świecie jak najwięcej, dostępne są także dwie pozycje dodatkowe: „Baśniobór. Przewodnik opiekuna” – bogato ilustrowane kompendium stworzeń, postaci i magicznych przedmiotów – oraz „Smocza Straż. Przewodnik poszukiwacza przygód”, poświęcony między innymi magicznym królestwom, ich władcom i najniebezpieczniejszym stworzeniom.
Jest też poboczna powieść „Historie Nowela i Dorena. Gniew Gorgony”. Tym razem na pierwszy plan wychodzą znani z głównego cyklu satyrowie, którzy muszą zmierzyć się z tajemniczym zagrożeniem zamieniającym mieszkańców rezerwatu w kamień. Dobra propozycja dla tych, którzy nie mają jeszcze ochoty opuszczać Baśnioboru.
Dla kogo jest „Baśniobór”?
Christopher Paolini, autor „Eragona”, zaliczył „Baśniobór” do najprzyjemniejszych serii fantasy, jakie czytał w ostatnich latach, i żałował tylko, że nie mógł jej poznać, gdy miał dziesięć czy dwanaście lat. To chyba najlepiej pokazuje, do kogo trafiają te książki. Wciągają dzieci, ale też dorosłych, którzy po cichu czytają razem z nimi i twierdzą, że tylko sprawdzają, czy to odpowiednia lektura.
Seria dobrze sprawdza się także we wspólnym czytaniu na głos – akcja toczy się szybko, rozdziały są krótkie, a wiele z nich urywa się w takim momencie, że trudno powiedzieć: „dobranoc, koniec na dziś”.
Pięć tomów później
„Baśniobór” ma spójną fabułę, bohaterów, którzy rosną razem z czytelnikiem, świat zbudowany z pomysłem i humorem – i finał, który naprawdę zamyka historię. Żadna część nie wygląda tu jak dopisana wyłącznie po to, żeby seria była dłuższa. Każda popycha historię dalej i dokłada do niej coś własnego.
A jeśli po pięciu tomach dziecko przyjdzie z pytaniem: „I co teraz?” – „Smocza Straż” już czeka.

Poznajcie Monię – pasjonatkę literatury, która zaczytuje się w kryminałach, biografiach i powieściach obyczajowych. Dobra książka to dla niej najlepszy sposób na wieczorny relaks, choć równie chętnie spędza czas przy emocjonujących filmach, zwłaszcza tych, które trzymają w napięciu do ostatniej chwili.
Kiedy nie oddaje się czytaniu, wyrusza na górskie szlaki, realizując swoją pasję do zdobywania szczytów. Latem zamienia góry na wodę, ciesząc się słońcem i spokojem na desce SUP. Jest również entuzjastką aktywności fizycznej – od dynamicznych zajęć aerobiku po długie spacery wśród leśnych krajobrazów, które pozwalają jej na chwilę wytchnienia.
Prywatnie to szczęśliwa mama dorastającej nastolatki, Łucji, z którą dzieli codzienne radości i wyzwania. Pełna energii, zawsze uśmiechnięta i gotowa na nowe wyzwania – taka właśnie jest Monia!






Dodaj komentarz