Stawiłem sobie pomnik i inne historie z roku 1952. Kaczogród. Tom 14

  4 oceny

"Kaczogród. Carl Barks. Stawiłem sobie pomnik..." to zbiór ponadczasowych pasków komiksowych z kultowym Kaczorem Donaldem i jego wujem Sknerusem McKwaczem w rolach głównych. Gratka dla kolekcjonerów, wspaniała zabawa dla dzieciaków, sentymentalna podróż dla dorosłych wychowanych na przygodach mieszkańców Kaczogrodu: wobec tego albumu nie da się przejść obojętnie!Opowieść "Stawiłem sobie pomnik..."Czytaj więcej

więcej parametrów
Polecamy inne produkty z serii Wujek Sknerus
Zobacz wszystkie

O książce

"Kaczogród. Carl Barks. Stawiłem sobie pomnik..." to zbiór ponadczasowych pasków komiksowych z kultowym Kaczorem Donaldem i jego wujem Sknerusem McKwaczem w rolach głównych. Gratka dla kolekcjonerów, wspaniała zabawa dla dzieciaków, sentymentalna podróż dla dorosłych wychowanych na przygodach mieszkańców Kaczogrodu: wobec tego albumu nie da się przejść obojętnie!

Opowieść "Stawiłem sobie pomnik..." zaczyna się od wizyty maharadży Bredniostanu w Kaczogrodzie. Monarcha ma opłacić pamiątkowy monument postaci Korneliusza Kwaczaka, fundatora miasta. Bajecznie bogaty Sknerus McKwacz odbiera tę informację jako policzek - przecież nikt na świecie nie może wyprzedzić go w zamożności! Pieniądze są jednak tylko pieniędzmi: nieważne, ile się ich posiada - wystarczy zrządzenie losu, by nieoczekiwanie pożegnać się z bogactwem i zostać zdegradowanym do roli ubogiego, sędziwego kaczora. Nic nie trwa jednak wiecznie: kuty na cztery nogi Sknerus dobrze wie, co zrobić, by przywrócić swój status.

Wielkie pieniądze są także pragnieniem Donalda. Kaczor wybiera się w rejs do Gujany Francuskiej, gdzie według jego informacji może znajdować się pewien znaczek pocztowy o ogromnej wartości. Na miejscu poznaje Złotego Człowieka. Z tego samego kruszcu wykonany jest hełm, na poszukiwanie którego niezmordowany Donald udaje się na półwysep Labrador: celem tej misji jest zażegnanie wiszącego nad Ameryką niebezpieczeństwa.

Przedsiębiorczy kaczor nieustannie wciela w życie pomysły, które w zamyśle pozwolą mu na spełnienie marzenia o bogactwie: komponuje kowbojską piosenkę, poszukuje cennych minerałów... Jakie plany ma Donald na spożytkowanie potencjalnej fortuny? Tytuł komiksu "Szał konsumpcji" nie pozostawia tu wątpliwości :) Donald wyjeżdża także ze swoimi siostrzeńcami na urlop, który wedle planu ma być czasem błogiego wypoczynku. Jak to zwykle bywa w Kaczogrodzie, rzeczywistość wydatnie rozmija się jednak z oczekiwaniami.

Carl Barks (1901-2000) to jedna z najważniejszych postaci w historii sztuki komiksowej, nazwany przez Willa Eisnera "Andersenem komiksu". Jako twórca postaci Kaczora Donalda, Sknerusa McKwacza, Braci Be, Diodaka oraz Hyzia, Dyzia i Zyzia miał ogromny wpływ na rozwój światowej popkultury. Spuścizna autorska Barksa obejmuje 7500 komiksów, 190 okładek i blisko 400 scenariuszy, a styl jego rysunków wyznaczył nowy kierunek w kanonie tworzenia komiksów.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3164863
Tytuł
Stawiłem sobie pomnik i inne historie z roku 1952. Kaczogród. Tom 14
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
angielski
Liczba stron
248
Typ okładki
twarda
Wydanie
I
Data premiery
2021-11-24
Rok wydania
2021
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
268 x 179
Waga
0.85 kg
Wysokość
18 mm
Długość
175 mm
Głębokość
265 mm
Wiek od (lata)
7
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
175 mm
Powiązane tematy:

Opinie i recenzje książki Stawiłem sobie pomnik i inne historie z roku 1952. Kaczogród. Tom 14

Dziękujemy za Twoją ocenę!
5,0/5
 
4 oceny
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji.Jak działają recenzje
Sortuj
Od najwyższej oceny
  • Avatar recenzenta
    Bartek S. Zakup niezweryfikowany
    5.0
     
    2021-12-20Recenzja zweryfikowana
    Zgadzam się z opisem, to nie są tylko komiksy dla dzieci, ale kawał historii popkultury i jeśli ktoś się interesuje tym bardziej na poważnie, to wypada znać. Zresztą umówmy się, kto nie lubi tego starego marudy Sknerusa xD A na poważnie, cała kolekcja autorstwa Barksa jest rewelacyjna i polecam ją gorąco wszystkim, nie tylko jako prezent pod choinkę dla dziecka. Propsy dla wydawnictwa na pomysł wznowienia całej serii.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
  • Avatar recenzenta
    Joanna F. Zakup niezweryfikowany
    5.0
     
    2021-12-19Recenzja zweryfikowana
    Dla moich dzieci mega frajda, dla mnie powrót do wspomnień do własnego dzieciństwa :) pamiętam zaczytane komiksy o Donaldzie, pierwsze gry komputerowe, kreskówki ze swojego dzieciństwa i cieszę się, że moim dzieciakom też tak się podobają, zresztą po przejrzeniu komiksu moge powiedzieć, że nic a nic się nie starzeje. To nasz pierwszy tom z tej kolekcji, na pewno dokupimy kilka wcześniejszych, a może i całą serię :)
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
  • Avatar recenzenta
    Zakup niezweryfikowany
    5.0
     
    2021-11-25Recenzja zweryfikowana
    KACZKI NA TROPIE SKARBÓW Jak ten czas szybko leci – można by powiedzieć. Pamiętam, jak niedawno jeszcze cieszyłem się na wydanie w Polsce kolekcji komiksów Carla Barksa, a tu proszę, w ręce czytelników trafił już czternasty tom, a kolejne już niedługo zasilą ich kolekcje. A to przecież wcale nie koniec. Co najważniejsze jednak, każdy z tomów trzyma wysoki, rewelacyjny poziom, gwarantując niezapomnianą rozrywkę i dzieciom, i dorosłym. W tomie znów czeka na nas porcja różnorodnych historii. W tytułowej, maharadża Bredniostanu ma sfinansować pomnik Kwaczaka, założyciela Kaczogrodu. Dla Sknerusa to jednak swoista zniewaga i postanawia udowodnić, że jest lepszy i bogatszy od maharadży! Co dalej? Sknerus przekonuje się, kim byłby bez pieniędzy. A tymczasem jego siostrzeniec Donald, który marzy o bogactwie, postanawia znaleźć pewien cenny znaczek! A to wiążę się z podróżą i niezwykłymi przygodami. A to tylko jedno z jego szalonych zajęć – i jedna z licznych niezwykłych wypraw, jakie czekają na naszych bohaterów – i na nas – w tym tomie! Kiedy byłem dzieckiem, magazyn „Kaczor Donald” czytałem iście nałogowo. I, jak każdy czytelnik, miałem swoje ulubione typy historii. Jednym z nich były te okazjonalne – świąteczne, halloweenowe czy zimowe, tak doskonale wpasowujące się w klimat panujący za oknem. Drugim były te tworzone przez Carla Barksa. Wtedy nie miałem pojęcia, kto był ich autorem, bo w magazynie nazwisk twórców nie wymieniało się za często. Ale poznawałem je po rysunkach i dopiero odkrycie pierwszych komiksów Dona Rosy, autora uwielbiającego Barksa i składającego mu hołd całą swoją twórczością, przyćmiło dla mnie te komiksy. Do dziś jednak pozostają one drugimi ulubionymi z disnejowskimi kaczkami w roli głównej, a z wiekiem cenię je coraz bardziej. A ten tom, jak wszystkie pozostałe, oferuje to, co u Barksa najlepsze. Co to znaczy mnóstwo przygód, mnóstwo humoru, nienachalnie podanego dydaktyzmu, świetnej akcji, intrygujących pomysłów, znakomicie nakreślonych bohaterów – choć to tylko bajkowe, gadające kaczki – i świetnego klimatu. Jak zawsze wszystko to czyta się znakomicie. Dzieci bawią się doskonale poznając przygodowe historie, gdzie czasem dzieje się coś bardziej fantastycznego czy niezwykłego, a czasem przyziemne rzeczy porywają nas tak bardzo, że nie możemy się od nich oderwać. Dorośli zaś znajdują tu satyrę i komentarz społeczny, aktualne mimo wszystkich tych dekad, jakie minęły od premiery tych komiksów. Do tego mamy świetne, rozpoznawalne na pierwsi rzut oka ilustracje i doskonałe wydanie, gdzie obok komiksów czeka na nas wiele interesujących dodatków. Do tego, gdyby był Wam mało, pamiętajcie o kolekcji wspomnianego już Dona Rosy, autora, który wzorował się na Barksie, ale często też odnosiła do niego i kontynuował jego historie. Obie serie przeplatają się bowiem i dopiero poznane razem, dają nam wgląd w imponujący świat bogatej wyobraźni, nieskrępowanej dziecięcej niemal fascynacji przygodami i prawdziwe porywającej ponadczasowości.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
Dostawa i płatność