Przygody wielkiego wezyra Iznoguda. Iznogud. Tom 7

  1 recenzja

Iznogud to niewielki wzrostem, ale wielce ambitny wezyr. Nie wystarcza mu stanowisko głównego zausznika władcy Bagdadu, dlatego nie cofnie się przed żadnym łotrostwem ani najokropniejszą zdradą, aby zostać kalifem w miejsce kalifa! Razem ze swoim sługą Pali Bebehem każdego dnia knują, jak odebrać tron łatwowiernemu Harunowi Arachidowi. Iznogud obsesyjnie pragnie zająć miejsce kalifa. I dlatego nicCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data premiery: 2023-08-23
  • Okładka: twarda
  • Liczba stron: 192
  • Wymiary: 300 x 224
więcej parametrów
Polecamy podobne produkty
Zobacz wszystkie

O książce

Iznogud to niewielki wzrostem, ale wielce ambitny wezyr. Nie wystarcza mu stanowisko głównego zausznika władcy Bagdadu, dlatego nie cofnie się przed żadnym łotrostwem ani najokropniejszą zdradą, aby zostać kalifem w miejsce kalifa! Razem ze swoim sługą Pali Bebehem każdego dnia knują, jak odebrać tron łatwowiernemu Harunowi Arachidowi. Iznogud obsesyjnie pragnie zająć miejsce kalifa. I dlatego nic go nie zatrzyma. 


To siódmy album z cyklu Przygody wielkiego wezyra Iznoguda. Zawiera tomy: Kto zabił kalifa, Sympatyczny potwór, Błąd przodka oraz Tysiąc i jedna noc kalifa. 

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3388647
Tytuł
Przygody wielkiego wezyra Iznoguda. Iznogud. Tom 7
Wydawnictwo
Język
polski
Liczba stron
192
Typ okładki
twarda
Data premiery
2023-08-23
Rok wydania
2023
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
300 x 224
Waga
0.85 kg
Wysokość
224 mm
Długość
216 mm
Głębokość
285 mm
Wiek od (lata)
12
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
221 mm
Nasza cena
80,19 zł

Opinie i recenzje książki Przygody wielkiego wezyra Iznoguda. Iznogud. Tom 7

4,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2023-08-28Recenzja zweryfikowana
    IZNOGUD NIE PRZESTAJE KNUĆ

    Siódmy zbiorczy tom „Iznoguda” to już te albumy serii, nad którymi Goscinny nie pracował. Ale pracował Tabary, który już w poprzednim tomie udowodnił nam, że godnie przejął obowiązki scenarzysty i czuje serię, którą przecież ilustrował od samego początku. Więc nadal warto, nadal jest bardzo dobrze i bardzo fajnie i nadal zarówno ci najstarsi, jak i najmłodsi, znajdą tu coś dla siebie, każdy coś innego, ale każdy z równie wielką przyjemnością.

    Jak zostać kalifem w miejsce kalifa? To pytanie nieustannie zadaje sobie żądny władzy wezyr Iznogud, któremu nie wystarcza rola głównego zausznika władcy Bagdadu, Haruna Arachida. Najchętniej sam zająłby jego fotel, problem w tym, że przywódca, mimo iż łatwowierny i spokojny, nie zamierza ustępować. Dlatego też Iznogud na każdym właściwie kroku stara się znaleźć sposób by zrealizować swoje plany. By tego dokonać, nie cofnie się przed niczym, problem w tym, że jego pomysły na zastąpienie kalifa są równie złożone i szalone, co… nieudane. Czy wezyr w końcu spełni swoje marzenie? I co wyniknie z kolejnych jego działań?

    Więc tak. To nie pierwszy tom, który Tabary robił niemal sam. Bo tak się składa, że losy tej serii są dość specyficzne – przynajmniej te wydawnicze. Bo wyglądało to tak, że seria nie ukazywała się po kolei. No i nie musiała. Złożona z różnych epizodów, których nie obowiązywał za bardzo ciąg przyczynowo skutkowy (chociaż w serii odnoszono się do wcześniejszych przygód wiele razy), czasem przedstawiała nam rzeczy nowsze, czasem starsze. Dlatego też dopiero kilka lat po odejściu Goscinnego, ukazały się niektóre epizody i albumy, nad jakimi pracował. Więc w pewnym momencie zaczęło ukazywać się to w kratkę, choć czytelnicy przez pewien czas sądzili, że zostały już tylko prace Tabary’ego. Ale teraz mamy już niemal jedynie jego prace. A mówiąc niemal, mam na myśli fakt, że po trzech zebranych tu albumach i on odszedł – najpierw z serii, potem z tego świata. A potem cykl przejęli krewni scenarzysta i rysownika…

    No i ten ostatni album w ich wykonaniu to już trochę nie to. Ale pierwsze trzy są naprawdę znakomite. Zresztą i tak wszystkie zebrane tu komiksu mając swój ewidentny urok i naprawdę warte są poznania. Bardziej nawet niż „Asteriksy” też w pewnym momencie pisane już przez następców Goscinnego. Całość nadal więc bawi i śmieszy, potrafi zaskoczyć świetnymi pomysłami czy trafioną w punkt satyrą, a także nawiązaniami. I ma swój niezapomniany charakter, którego nie zatraca wraz z upływem czasu, a to ważne.

    No i jeszcze te świetne rysunki, wyśmienicie wykonane, z doskonałą dbałością o szczegóły, genialną cartoonowością i świetnym kolorem. Z miejsca wpadają w oko, idealnie uzupełniają fabuły i same w sobie są jednym z niedoścignionych wzorów cartoonowego rysunku, którymi nie sposób się nie zachwycić. Ja zachwycam, od lat, odkąd czytałem pierwsze komiksy z tej serii jeszcze w magazynie „Świat komiksu”.

    Więc? Więc niezmiennie warto. „Iznogud” obok „Asteriksa” był największym i najlepszym komiksowym dziełem Goscinnego i nawet po śmierci autora pozostał bardzo udany. I myślę, że kolejne odsłony też nikogo nie zawiodą.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka