Mike Carey. Hellblazer. Tom 3

praca zbiorowa, Mike Carey
  1 recenzja

"Mike Carey. Hellblazer. Tom 3" to trzeci, ostatni tom opowieści o Hellblazerze autorstwa Mike'a Carey'a - opowieści o Johnie Constantinie, parającym się magią, moralnie ambiwalentnym Angliku, który wikła się w dziwne, niebezpieczne sytuacje, często związane ze zjawiskami paranormalnymi. "Hellblazer" jest najdłużej ukazującą się serią imprintu Vertigo (1988-2013). Na przestrzeni lat scenariusze głCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Egmont
  • Serie: Hellblazer
  • Data premiery: 2023-08-23
  • Okładka: twarda
  • Liczba stron: 400
  • Wymiary: 267 x 180
więcej parametrów
Polecamy inne produkty z serii Hellblazer
Zobacz wszystkie

O książce

"Mike Carey. Hellblazer. Tom 3" to trzeci, ostatni tom opowieści o Hellblazerze autorstwa Mike'a Carey'a - opowieści o Johnie Constantinie, parającym się magią, moralnie ambiwalentnym Angliku, który wikła się w dziwne, niebezpieczne sytuacje, często związane ze zjawiskami paranormalnymi. "Hellblazer" jest najdłużej ukazującą się serią imprintu Vertigo (1988-2013). Na przestrzeni lat scenariusze głównego bohatera pisało wielu znanych autorów - w niniejszej edycji tytułową postacią intepretują Brian Azzarello, Garth Ennis, Warren Ellis, Jamie Delano oraz Mike Carey.

O czym jest komiks "Mike Carey. Hellblazer. Tom 3"?

"Mike Carey. Hellblazer. Tom 3" Mike'a Carey'a stanowi kontynuację poprzednich tomów, w których John Constantine powraca do życia i wikła się w sprawy rodzinne z domieszką magii i niesamowitości. I tym razem legendarny bohater musi poradzić sobie z trudnymi tematem - może na przykład z całą odpowiedzialnością potwierdzić, że ojcostwo nie jest łatwe. Zwłaszcza gdy dziećmi są trzy żądne zemsty demony. Atakując jedną z najbliższą mu istot, demoniczni potomkowie pozostawiają Hellblazerowi tylko jedno wyjście: pójście do piekła u boku najdziwniejszego z przewodników. Ponowne spotkanie z dawno zapomnianym wrogiem może poważnie zagrozić jego planom. Czy John przetrwa tę niebezpieczną podróż do serca otchłani?

"Mike Carey. Hellblazer. Tom 3" - opinie

Komiks "Mike Carey. Hellblazer. Tom 3" kontynuuje ukazywanie Hellblazera jako maga o wielu twarzach, z bagażem przeszłości i wyzwaniami przyszłości. Twórca nie zapomina o niejednoznaczności kultowej postaci, często odpychającej i balansującej na granicy dobra i zła, która często posługuje się podstępem, oszustwem i manipulacją, co zraża do niego ludzi i powoduje, że dotychczasowi przyjaciele stają się wrogami. Jednocześnie, podobnie jak Brian Azzarello, poprzedni scenarzysta, Carey nie zapomina o brytyjskich korzeniach Johna Constantine'a i otwiera czytelnikom drzwi do tej sfery jego życia, która wciąż nie jest im znana: jego rodziny i przyjaciół. Generuje to jeszcze więcej magicznych, niesamowitych i skomplikowanych perypetii. Autorami niezwykłych, klimatycznych rysunków w tym tomie są między innymi Leonardo Manco, Giuseppe Camuncoli i Marcelo Frusin.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3388714
Tytuł
Mike Carey. Hellblazer. Tom 3
Autorzy
praca zbiorowa, Mike Carey
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
angielski
Liczba stron
400
Typ okładki
twarda
Wydanie
I
Data premiery
2023-08-23
Rok wydania
2023
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
267 x 180
Waga
1.27 kg
Wysokość
180 mm
Długość
170 mm
Głębokość
260 mm
Wiek od (lata)
18+
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
177 mm
Nasza cena
144,39 zł

Opinie i recenzje książki Mike Carey. Hellblazer. Tom 3

5,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2023-08-24Recenzja zweryfikowana
    HELL-END

    Najnowszy – i jednocześnie ostatni (mam jednak nadzieję, że jeszcze coś tam Egmont wydać się zdecyduje, bo jest parę fajnych runów, jak Milligana czy Jenkinsa) – tom „Hellblazera” do końca doprowadza run Careya. No i ten run to właściwie jedna wielka opowieść, podzielona na kilka mniejszych, więc wiadomo, jak czytać to na raz. Poza tym jeszcze dodatkowo dostajemy tutaj powieść graficzną, wydaną jeszcze w trakcie trwania głównej opowieści, a ta zajmuje tak ze czterdzieści procent tomu. Ale wszystko, co tu znajdziecie, dobre jest i to bardzo.

    John Constantine niemal całe życie igra z piekłem. Teraz będzie musiał do piekła zstąpić, a wszystko po to, by zająć się swoim demonicznym potomstwem, które zagraża każdemu – a szczególnie wszystkim mu bliskim. Ale wyprawa nie będzie tak łatwa, jak w przypadku Johna mogłoby się wydawać. To miejsce kryje w sobie wielu jego wrogów, a jeden z nich wkrótce staje mu na drodze i…

    Jeśli runowi Careya było do czegoś najbliżej, do zdecydowanie do runu Delano, który stworzył serię i zdefiniował postać stworzoną przecież przez Alana Moore’a. Gdyby nie on, „Hellblazer” a zatem i John Constantine nie staliby się tym, czym byli przez lata, dekady. Poza tym to, co zrobił, to dla mnie jedno z najlepszych, co seria ma do zaoferowania – jedni mówią, że to grafomaństwo, ale mi jego kwieciste pisarstwo przypadło do gustu, ten ciężar, słowotok, który buduje nastrój i stara się wnieść literacką jakość – więc to, że Carey czerpie z jego historii to wielki plus. Tym bardziej, że jednocześnie Carey to pisarz, literat i literacko umie i fajnie mu to wychodzi.

    A jaki jest jego run? Jaki tego runy finał? Skupiony na postaci, na rodzinie i na grozie, która z różnych stron atakuje, ale przede wszystkim służy to czemuś jeszcze większemu. Bo, jak pisałem, to jedna duża opowieść. Poprzednie tomy można było mniej lub bardziej czytać niezależnie od siebie, u Careya trzeba jednak w całości. Ale warto. Brudny świat, pełen seksu, przemocy, najgorszych ludzkich wynaturzeń i demonicznych mocy, które często okazują się wcale nie gorsze od ludzi. Jednocześnie, jak każda dobra opowieść o Constantinie, i ta opowiada o zastanej rzeczywistości, problemach społecznych i naszej naturze. A im bliżej końca, tym w coraz większe piekło pakuje się bohater, aż… No to sami już przeczytacie.

    A czytać warto. DC ma masę świetnych serii do zaoferowania, ale ta należy bez dwóch zdań do najlepszych. Dojrzała, mocna, kontrowersyjna, wulgarna, ale jednocześnie z ambicjami. Świetnie wykonana, pełna klimatu i rzeczy, które zostają z czytelnikiem na dłużej. Fajnie zilustrowana, czasem bardziej realistycznie, czasem prosto, zawsze mrocznie i z takim w punkt trafionymi wszystkimi elementami. Graficznie to, obok runu Delano, najspójniej rysowany „Hellblazer” i to też doceniam. Suma tego wszystkiego daje znakomitą serię. Wielką rzecz dla tych, którzy od komiksu chcą czegoś dojrzałego i ostrzejszego. A gdy będzie Wam mało, na podstawie tej dodatkowej powieści graficznej, o której już wspominałem, nakręcono animację „Constantine: City of Demons” – acz adaptacja to bardzo luźna.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka