Dziadek skater. Cedryk. Tom 2

Opowieść o chłopcu, który chodzi do szkoły podstawowej, ale pod względem szalonych pomysłów zasługuje co najmniej na maturę. Cedryk nie jest mistrzem w nauce, jest za to mistrzem w wymyślaniu sposobów, aby rodzice nie karali go za złe oceny. Także za pały z zachowania, bo chociaż nie należy do łobuzów, co chwila wymyśla rzeczy, które przyprawiają innych o palpitację serca. Jakby tego było mało, koCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Egmont
  • Data premiery: 2022-10-26
  • Okładka: miękka
  • Liczba stron: 144
  • Wymiary: 258 x 168
więcej parametrów
Polecamy podobne produkty
Zobacz wszystkie

O książce

Opowieść o chłopcu, który chodzi do szkoły podstawowej, ale pod względem szalonych pomysłów zasługuje co najmniej na maturę. Cedryk nie jest mistrzem w nauce, jest za to mistrzem w wymyślaniu sposobów, aby rodzice nie karali go za złe oceny. Także za pały z zachowania, bo chociaż nie należy do łobuzów, co chwila wymyśla rzeczy, które przyprawiają innych o palpitację serca. Jakby tego było mało, kocha Chen, koleżankę z klasy, a wiadomo, że miłość utrudnia życie nie tylko samym zainteresowanym, ale też wszystkim wokół. Równie postrzelony i uparty jest dziadek Cedryka... Autorami serii są dwaj belgijscy twórcy: wielokrotnie nagradzany (m.in. Nagroda Festiwalu w Angoulme) scenarzysta Raoul Cauvin (Niebieskie Mundury, Kupidyn) oraz rysownik o pseudonimie Laudec (L'an 40, Taxi girl). Na podstawie przygód Cedryka nakręcono serial animowany. Album zbiorczy zawiera trzy tomy oryginalne: Dziadek skater, Przerwana lekcja oraz Pasożyt kanapowy.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3291265
Tytuł
Dziadek skater. Cedryk. Tom 2
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
francuski
Liczba stron
144
Typ okładki
miękka
Wydanie
I
Data premiery
2022-10-26
Rok wydania
2022
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
258 x 168
Waga
0.4 kg
Wysokość
168 mm
Długość
258 mm
Głębokość
10 mm
Wiek od (lata)
7
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
167 mm
Nasza cena
40,09 zł

Opinie i recenzje książki Dziadek skater. Cedryk. Tom 2

4,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2022-11-02Recenzja zweryfikowana
    Komiksu europejskiego, takiego familijnego chyba nie da się nie lubić. Bo „Asteriks”, bo „Smerfy”, bo… Dobra, długo można by wymieniać. A skoro długo, to dużo tego jest, więc mogłoby się wydawać, że już temat się wyczerpał, że jest przesyt, że forma się zużyła. A jednak nie. W ostatnich latach potwierdziło to kilka pozycji, od „Lou” zaczynając, przez „Diabełki”, na „Cedryku” właśnie skończywszy. I chociaż początkowo z tych nowości to właśnie „Diabełki” kupiły mnie bardziej, teraz muszę przyznać, że „Cedryk” jest lepszy i z czystym sercem polecam go i młodym, i starszym. Cedryk potrafi. Oj potrafi. Psocić, ale to też się liczy, prawda? Więc psoci, w szkole średnio mu idzie, ale za to potrafi wymyślić co zrobić, by rodzice go nie ukarali. A mają za co. Już to by wystarczyło, by zająć jego życie, ale przecież jeszcze kocha się w dziewczynie z klasy, a przecież są jeszcze inni ludzie w ich otoczeniu… Za dużo lubię komiksowych opowieści, by powiedzieć, że familijny komiks europejski należy do zdecydowanej czołówki. Ale jest tu kilka serii, które szczególnie zapadły mi w pamięć i w sercu zostały. „Asteriks” czy raczej ogólnie serie, do których przyłożył rękę Goscinny (bo i „Iznogud”, i „Lucky Luke”, i wiele innych), „Smerfy”, „Lou”, „Ptyś i Bill”, „Kid Paddle”, „Titeuf”… Nie wiem czy „Cedryk” do nich dołączy, ale na pewno bawię się znakomicie. Dlaczego? Bo lubię takie opowieści o niegrzecznych dzieciakach, których kreatywność na polu psot przerasta nasze wyobrażenia. Kocham tą kreatywność autora scenariuszy, który w „Cedryku” znakomicie lawiruje między tym, co dziecięce i niegrzeczne zarazem, bez zbaczania w nieodpowiednie kierunki. A dzieci ugrzecznienia nie lubią, a dorośli to całkiem tego nie trawią. Pewnie są wyjątki, ale… Właśnie, a tutaj scenarzysta wykorzystuje te nasze odczucia, by dać nam opowieść, która bawi, uczy i urzeka czytelników w różnym wieku. Nadal marzy mi się, żeby Egmont wydał w końcu zbiorczo „Titeufa”, bo to chyba mój ulubieniec na polu takich niegrzecznych historii dla całej rodziny, ale „Cedryk” to dobry jego następca na polskim rynku. A pamiętajmy, że to rzecz dużo wcześniejsza, bo na rynku obecna od 1986 (swoją drogą jeden z autorów, Raoul Cauvin, zmarł rok temu), świetnie przy tym narysowany, klasyczny, a jednak atrakcyjny dla współczesnych odbiorców. Świetna rzecz. Dobrze, że przed nami jeszcze tyle przyjemności, bo seria liczy sobie 34 cześć, a choć polskie wydanie zbiera po trzy z nich, przed nami jeszcze masa rozrywki. I to jakiej.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka