Dwudziesty pułk kawalerii. Lucky Luke. Tom 27

  1 recenzja

To album autorstwa mistrzów komiksu: Morrisa i Goscinnego. Lucky Luke, legenda Dzikiego Zachodu, nie ma chwili spokoju. Zostaje poproszony przez rząd Stanów Zjednoczonych o wypełnienie delikatnej misji – musi doprowadzić do utrzymania pokoju z Czejenami. Samotny Kowboj stawi czoło nie tylko koalicji walecznych plemion, ale też zafiksowanemu na punkcie regulaminu pułkownikowi amerykańskiej kawaleriCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Egmont
  • Serie: Lucky Luke
  • Data premiery: 2024-01-31
  • Okładka: miękka
  • Liczba stron: 48
  • Wymiary: 286 x 223
więcej parametrów
Polecamy inne produkty z serii Lucky Luke
Zobacz wszystkie

O książce

To album autorstwa mistrzów komiksu: Morrisa i Goscinnego. Lucky Luke, legenda Dzikiego Zachodu, nie ma chwili spokoju. Zostaje poproszony przez rząd Stanów Zjednoczonych o wypełnienie delikatnej misji – musi doprowadzić do utrzymania pokoju z Czejenami. Samotny Kowboj stawi czoło nie tylko koalicji walecznych plemion, ale też zafiksowanemu na punkcie regulaminu pułkownikowi amerykańskiej kawalerii. Na szczęście będzie mógł liczyć na pomoc pewnego szeregowego żołnierza i – jak zwykle – wiernego Jolly Jumpera. 


Seria „Lucky Luke” została stworzona przez dwie legendy frankofońskiego rynku komiksowego: pisarza René Goscinnego (1926–1977) oraz rysownika Morrisa (1923–2001). Obecnie jest kontynuowana przez innych autorów. 

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3441728
Tytuł
Dwudziesty pułk kawalerii. Lucky Luke. Tom 27
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
francuski
Liczba stron
48
Typ okładki
miękka
Wydanie
I
Data premiery
2024-01-31
Rok wydania
2024
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
286 x 223
Waga
0.2 kg
Wysokość
223 mm
Długość
216 mm
Głębokość
285 mm
Wiek od (lata)
7
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
216 mm
Nasza cena
28,29 zł

Opinie i recenzje książki Dwudziesty pułk kawalerii. Lucky Luke. Tom 27

4,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2024-02-06Recenzja zweryfikowana
    ZACHOWAĆ POKÓJ

    I kolejny tom „Lucky Luke’a” Goscinnego trafił na polski rynek. Fajnie, fajnie, bo to kawał świetnej historii, z samego środka dyżuru tego wybitnego scenarzysty nad cyklem, więc już z wszystkimi w pełni wykształconymi elementami, ale jednocześnie bez zmęczenia materiałem. Czyli to, co w „Lucky Luke’u” najlepsze, naganniejsze i w ogóle. No i jednocześnie to, co dobre w europejskim komiksie środka skierowanym dla czytelników w każdym wieku.

    Co tym razem czeka na naszego kowboja? Tym razem to sam rząd USA prosi go o pomoc w zachowaniu pokoju z Czejenami. A zadanie nie będzie łatwe, tym bardziej, że są ludzie przeciwni temu. Ale przecież i on nie będzie sam…

    René Goscinny był mistrzem. Geniuszem, który czasem wywoływał kontrowersje, ale jednak geniuszem. Wybitnym twórcą, który potrafił się odnaleźć nie tylko w różnych estetykach, ale i dopasować do tego, co dany współpracujący z nim rysownik lubił najbardziej. Widać to po „Asterixie”, gdzie Goscinny mógł bawić się żartami słownymi i tym podobnymi elementami, widać także po Lucky Luke’u, gdzie dostosował te swoje fabuły bardziej pod humor sytuacyjny, nie wyzbywając się jednocześnie wszystkich najważniejszych cech swej twórczości. i tak oto nawet z prostych i niezbyt zachęcających pomysłów potrafił wydobyć niesamowitą siłę, tak na płaszczyźnie fabuły, jak i humoru. I robi to też tu.

    No i wszystko to sprawia, że rzecz jest w punkt trafiona. Żarty są dobrze zaserwowane, akcja niezła, tak samo przygody. Znalazło się też miejsce dla żonglowania motywami i satyry, a lekkość całości i znakomite poprowadzenie sprawiły, że połknąłem tom na raz. Jak zawsze zresztą, co tylko przemawia na korzyść „Lucky Luke’a”. Tym bardziej, że trudno nazwać mnie miłośnikiem westernu. A Goscinny właśnie tak potrafił, że nawet to, czego nie lubiłem, potrafiło mnie kupić, a nawet zapewnić niesamowite wrażenia, czy to jak byłem dzieckiem, czy teraz.

    Scenariusz scenariuszem, wiadomo a szata graficzna? A no tak samo. Odpowiedzialny za nią Morris, ojciec całej serii i twórca postaci najszybszego kowboja na Dzikim Zachodzie, to klasyka i klasa sama w sobie i ten gość, jak zwykle pokazał, że wie, co robi. Czysta, klasyczna, cartoonowa kreska plus prosty, ale świetnie do niej pasujący kolor nieodmiennie robią wrażenie od kilkudziesięciu lat. I chociaż od wydania tego albumu minęło już niemal sześć dekad (pierwsze wydanie 1965), nadal robi robotę.

    No i w zasadzie to tyle. Kolejny dobry tom dobrej serii. Wiadomo, Goscinny ma w swoim dorobku lepsze rzeczy, ale „Luke” nadal wart jest uwagi.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka