Alibi. Lucky Luke. Tom 58

Kolejny tom słynnej serii o najsłynniejszym komiksowym kowboju! Lucky Luke podejmuje się zorganizowania wyprawy na Dziki Zachód dla... pary nowożeńców. Później pomaga cherlawemu przyjacielowi w spełnieniu marzeń. Następnie wraz z Daltonami bierze udział w meksykańskiej korridzie, a w końcu zaprzyjaźnia się z koniem będącym specjalistą od poprawności językowej. Jak zwykle, przygody Samotnego KowCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Egmont
  • Serie: Lucky Luke
  • Data premiery: 2018-02-07
  • Okładka: miękka
  • Liczba stron: 48
  • Wymiary: 286 x 218
więcej parametrów

O książce

Kolejny tom słynnej serii o najsłynniejszym komiksowym kowboju!
Lucky Luke podejmuje się zorganizowania wyprawy na Dziki Zachód dla... pary nowożeńców. Później pomaga cherlawemu przyjacielowi w spełnieniu marzeń. Następnie wraz z Daltonami bierze udział w meksykańskiej korridzie, a w końcu zaprzyjaźnia się z koniem będącym specjalistą od poprawności językowej. Jak zwykle, przygody Samotnego Kowboja są pełne niespodziewanych zwrotów akcji i humoru!

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
755955
Tytuł
Alibi. Lucky Luke. Tom 58
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
angielski
Liczba stron
48
Typ okładki
miękka
Wydanie
1
Data premiery
2018-02-07
Rok wydania
2018
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
286 x 218
Waga
0.2 kg
Wysokość
5 mm
Długość
285 mm
Głębokość
216 mm
Wiek od (lata)
7
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
215 mm
Nasza cena
20,69 zł

Opinie i recenzje książki Alibi. Lucky Luke. Tom 58

4,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • m Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2018-02-13Recenzja zweryfikowana
    OPOWIEŚCI Z DZIKIEGO ZACHODU

    Dziki Zachód. Kraina strzelających z łuku Indian, strzelających z rewolwerów rewolwerowców, wysadzających sejfy przestępców i wszelkiej maści kombinatorów. Czy w takim miejscu można chcieć spełniać swoje marzenia? Ależ tak! I to nie tylko te nielegalne!

    W tytułowej opowieści Lucky Luke dostaje zlecenie od pewnego bogacza by zająć się jego córką. Dziewczę owo wyszło właśnie za mąż, ale nie zaznało dotychczas prawdziwego życia. Chce więc, by jej podróż poślubna stała się też swoistą szkołą życia, a nasz kowboj ma się o to zatroszczyć. Jak się jednak wkrótce okaże, Dziki Zachód nie jest gotowy na kogoś takiego, jak ona!
    Potem przenosimy się do „Athletic City” na spotkanie z Patykiem, wyjątkowo mizernym mieszkańcem Indigo. Chłopak od dzieciństwa niezbyt sobie radził. Teraz jednak, kiedy trafia pod skrzydła Lucky Luke’a, wyrasta na młodzieńca, jakiemu nikt nie jest w stanie dorównać…
    W „Ole Daltonitos”, jak się łatwo domyślić, Daltonowie znów uciekają z więzienia, a Lucky Luke znów rusza ich tropem. Jednak perypetie jakie czekają na nich po drodze, mogą okazać się gorsze niż sama odsiadka. Czyli poznajcie Daltonów jako matadorów. Ole!
    Całość wieńczy short „Koń znika”, w którym koń naszego kowboja zostaje uprowadzony. Luke zamierza go odzyskać, nie ma jednak pieniędzy na okup. Co więcej musi znaleźć godnego jego następcę, by móc ruszyć w drogę…

    Lucky Luke’a nie da się lubić. Czy cenicie westerny, czy też ich nienawidzicie, seria ta jest znakomita. I wcale nie musi pisać jej René Goscinny by czytelnik świetnie się bawił. Udowodnili to nie raz inni scenarzyści, tym razem zaś robi to cała ich grupa, kryjąca się pod pseudonimem Claude Guylouis (w jej skład wchodzą trzej pisarze, scenarzyści i redaktorzy: Claude Klotz, Jean-Louis Robert i Guy Vidal). Jak jednak wypada ich praca sama w sobie?

    Dobrze. Nawet bardzo. Humor nie zawodzi, a że przecież „Lucky Luke” to przede wszystkim żarty – sytuacyjne, słowne i co tam Wam jeszcze przyjdzie do głowy – to chyba jest najważniejsze. Równie istotne pozostaje jednakże również akcja. Bo przygody nieustraszonego kowboja to także… no właśnie, przygody. Ale te też mają się dobrze, są różnorodne, ciągle coś się dzieje, a poszczególne krótkie opowiastki czyta się naprawdę dobrze.

    Szata graficzna? Jak zwykle znakomita, ale co się dziwić, skoro wziął się za nią sam Morris, twórca postaci najszybszego kowboja na Dzikim Zachodzie. Klasycznie cartoonowa, zawsze miła dla oka i wciąż urocza, mimo upływu lat. Czysta kreska, prosty, ale dobrze dobrany kolor… Rysunki Morrisa to obok dzieł ojca Smerfów, Peyo, oraz Alberta Uderzo, który ożywił na kartkach Asteriksa i Obeliksa swoista legenda, którą kojarzą wszyscy.

    A jeśli Wy kojarzycie i lubicie Lucky Luke’a, a nie czytaliście tego tomu, warto byście to zrobili. Zabawa jak zwykle jest znakomita. Tak samo zresztą bawić będą się również ci, którzy chcieliby swoją przygodę z tą serią zacząć właśnie teraz. Dlatego też polecam „Alibi” Waszej uwadze.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka