Zbieracze borówek
Dobitna i klarowna - The New Yorker, uznana za jedną z najlepszych książek 2023 roku.Idealna dla fanów Celeste Ng i Ann Patchett! - Amazon, uznana za jedną z najlepszych książek 2023 roku.Wstrząsająca opowieść o rozdzieleniu rodziny rdzennych Amerykanów. Peters jest mistrzynią w tworzeniu postaci, do których od razu się przywiązujemy. Eric Nguyen, The New York Times Book Review.Najdotkliwszy ból jCzytaj więcej
- Wydawnictwo: Filia
- Data premiery: 2025-01-29
- Okładka: twarda
- Liczba stron: 352
- Wymiary: 234 x 158
O książce
Dobitna i klarowna - The New Yorker, uznana za jedną z najlepszych książek 2023 roku.
Idealna dla fanów Celeste Ng i Ann Patchett! - Amazon, uznana za jedną z najlepszych książek 2023 roku.
Wstrząsająca opowieść o rozdzieleniu rodziny rdzennych Amerykanów. Peters jest mistrzynią w tworzeniu postaci, do których od razu się przywiązujemy. Eric Nguyen, The New York Times Book Review.
Najdotkliwszy ból jednej rodziny. Najmroczniejszy sekret drugiej.
Maine, lata 60. XX wieku. Pewnego upalnego dnia sześcioletni Joe obserwuje swoją młodszą siostrę Ruthie, siedzącą na jej ulubionej skale na skraju pola borówek, podczas gdy ich rodzina, pochodząca z plemienia Mikmaków z Nowej Szkocji, zbiera owoce. Tego popołudnia Ruthie znika bez śladu. Jako ostatnia osoba, która ją widziała, Joe będzie wiecznie prześladowany przez żal, poczucie winy i wyobrażenia tego, jak mogło wyglądać jego życie, gdyby nie doszło do tragedii.
Norma dorasta na zamożnych przedmieściach jako jedyna córka zgorzkniałych rodziców. Jest bystra, nad wiek dojrzała i ma w głowie pełno pytań, których nie wolno jej zadawać - pytań o jej brakujące zdjęcia z okresu niemowlęctwa, śniadą skórę, realistyczne sny o spędzaniu czasu przy ognisku w ciepłych objęciach, które nawiedzają ją noc w noc. Norma przeczuwa, że istnieją sprawy, o których rodzice jej nie mówią, lecz rozwikłanie tajemnic, które skrywali przed nią, odkąd była małą dziewczynką, zajmie Normie dziesiątki lat.
Zbieracze borówek to poruszająca opowieść o niesłabnącej nadziei, niezachwianej miłości i sile rodziny - nawet w obliczu tragedii i zdrady.
Dane szczegółowe
Opinie i recenzje książki Zbieracze borówek
- 5
- 4
- 3
- 2
- 1
- Halina Klient niezweryfikowany4.02025-04-28Recenzja zweryfikowana„Zbieracze borówek” reklamowano jako poruszającą opowieść o niezłomnej nadziei, sile miłości i rodzinnych więzach. To właśnie ten opis mnie zaintrygował i sprawił, że sięgnęłam po książkę. Niestety, czuję spory niedosyt, bo historia okazała się znacznie mniej poruszająca, niż obiecywano. Zabrakło mi silniejszych emocji i autentyczności, które zapowiedź tak mocno sugerowała. Wiem, że jestem w mniejszości, ale nie poczułam magii tej książki. Główna „tajemnica”, wokół której zbudowana jest fabuła, od początku nie była tajemnicą – wiedziałam, co się wydarzyło, więc trudno mówić mi tu o jakimkolwiek napięciu. Historia po prostu się toczy, aż w końcu bohaterowie dochodzą do odpowiedzi, którą ja już dawno znałam.
Niestety, bohaterowie powieści nie wzbudzili we mnie większych emocji. Ich zachowania często wydawały się wymuszone, a charaktery – niespójne i mało wiarygodne. Brakowało im autentyczności, przez co trudno było mi wczuć się w tę historię i przejąć ich losem. Wciąż zastanawiam się, co tak bardzo poruszyło innych w tej historii, skoro mnie zabrakło w niej emocjonalnej głębi, wiarygodności i tej nieuchwytnej iskry, która sprawia, że książka zostaje w pamięci na długo.
Mimo wszystko nie zniechęcam do lektury „Zbieraczy borówek”, bo być może ta powieść poruszy Was bardziej niż mnie. Może to moje oczekiwania wobec tej książki były zbyt wygórowane? Spodziewałam się prawdziwego dramatu, emocji sięgających zenitu — w końcu porwano dziecko! Tymczasem otrzymałam coś na kształt reporterskiej relacji, która nie zdołała mnie poruszyć.
Narracja przeskakuje przez kolejne dekady, co sprawiło wrażenie, że ważne wydarzenia zostały pominięte. Postacie wydają się bardziej zarysowane, niż naprawdę dobrze przedstawione.
Były jednak momenty, które mnie poruszyły, to początek, w którym autorka zgrabnie zarysowała skomplikowane relacje rodzinne, oraz zakończenie, które wprowadziło spokój i uporządkowało stosunki między postaciami. Szkoda tylko, że środkowa część książki nie dorównała im pod względem emocjonalnego ładunku. Gdyby autorka lepiej zanurzyła się w psychologię postaci i wydobyła więcej emocji, książka mogłaby zyskać na sile.
Miałam duże oczekiwania wobec „Zbieraczy borówek”, a początek zapowiadał się naprawdę obiecująco i nawet mnie wciągnął, jednak z czasem coraz trudniej było mi utrzymać zainteresowanie. Historia szybko traci tempo i przeradza się w opowieść pełną użalania się nad własnym losem. Choć miała przedstawiać dramat związany ze stratą dziecka, zabrakło w niej napięcia, emocjonalnej głębi i autentyczności. Mimo że książka porusza ważne i bolesne kwestie, nie zdołałam się zaangażować w losy bohaterów. Ta opowieść miała potencjał, by wzruszyć, ale nie pojawiła się iskra, dzięki której zapadłaby mi w pamięć na dłużej.
Szkoda, bo jako całość powieść „Zbieraczy borówek” może się podobać, ale jednak nie spełniła moich oczekiwań. W efekcie książka okazała się dla mnie jedynie lekkim czytadłem – szybko się ją kończy i równie szybko zapomina. Jeśli spodziewacie się, że tytuł książki ma związek z treścią, możecie się rozczarować, bo według mnie zupełnie do niej nie pasuje. To prosta, niezbyt wymagająca opowieść, która nie wyróżnia się fabularnie. Być może jestem zbyt wymagająca i surowa, ale od takich historii oczekuję burzy emocji, a nie roli biernego obserwatora. Warto jednak zapoznać się z innymi opiniami – wielu czytelników odebrało tę książkę znacznie bardziej emocjonalnie niż ja. - Agnieszka N. Klient niezweryfikowany5.02025-03-02Recenzja zweryfikowanaAmanda Peters zabiera nas do Maine lat 60. XX wieku, do społeczności rdzennych Amerykanów; do rodziny, którą los dotkliwie doświadczył. Ludzi prostych, dobrych, biednych, pracowitych, których ze względu na pochodzenie uważano za gorszych, a których łączyły naprawdę silne więzi. Podczas gdy zapracowani rodzice zbierają borówki, bez śladu znika malutka Ruthie, będąca pod opieką sześcioletniego brata. Od tego czasu chłopiec przez lata zmaga się z potwornymi wyrzutami sumienia, a to dopiero początek tragicznych wydarzeń w rodzinie.
„Zbieracze borówek” to książka tak piękna, wartościowa, przejmująca i wspaniale napisana, że nie mogłam uwierzyć, iż jest debiutem autorki!
Historia pisana sercem, z niesamowitą wrażliwością, ukazująca jak ważne są w życiu nasze korzenie, jak wielkie znaczenie ma rodzina, jaki ból i pustkę pozostawia po sobie brak kogoś nam bliskiego, ale również jak istotna jest niesłabnąca nadzieja. Pięknie ukazany został wątek poszukiwania swojej tożsamości, przynależności, swojego miejsca w świecie, w którym czujemy się wyobcowani.
Rzadko zdarza mi się naprawdę głęboko wzruszyć przy lekturze, ale końcówka wywołała we mnie tak silne emocje, że czułam gulę w gardle i trudno było mi pohamować łzy. Trudno mi będzie o niej zapomnieć. Z całego serca Wam ją polecam. To jeden z najlepszych debiutów, jakie czytałam. - Anna R. Klient niezweryfikowany5.02025-02-03Recenzja zweryfikowanaDawno nie czytałam powieści, która wywołałaby we mnie tak wiele intensywnych, lecz przecież niezwykle skrajnych emocji. Historia nakreślona przez pisarkę jest nieobliczalna i niełatwa do rzetelnego osądu, gdyż każdy ma swoje racje, motywy, a także uczucia, jakie choć dla innych mogą wydawać się niepojęte, stanowią niepodważalne źródło podejmowania takich, a nie innych, niełatwych decyzji. Kimże jesteśmy, by móc osądzać drugiego człowieka? Książka "Zbieracze borówek" pozwoliła mi się zatrzymać i spojrzeć na świat oraz ludzi z zupełnie innej perspektywy, potrząsnęła mną namiętnie i uświadomiła, jak w istocie skomplikowane jest życie każdego z nas, lecz także podkreśliła, że czasem samolubna decyzja jednego pokiereszowanego emocjonalnie człowieka może przemienić życie wielu osób w prawdziwe piekło. Czy rodzina oparta na fundamencie porażającego kłamstwa ma prawo istnieć? Czy cokolwiek pozwala zaakceptować decyzję o porwaniu czyjegoś dziecka? I czy miłość oraz żal przemieniający się w obsesję, nie jest najgorszym niebezpieczeństwem tego świata? Pisarka nakreśliła niesłychanie interesujące i czysto skrajne kreacje bohaterów, które fenomenalnie dopieszczają przejmującą, nietuzinkową historię. Każda z postaci wzbudza całą paletę doznań, nikt nie pozostaje czytelnikowi obojętny, dzięki czemu opowieść angażuje niezwykle mocno. Z racji, iż znamy całą sytuację z dwóch odmiennych perspektyw, mamy przewagę nad bohaterami, a zatem odkrywanie tej szokującej i bolesnej historii stanowi prawdziwe emocjonalne tortury, z których niełatwo się otrząsnąć, jeszcze długo po zakończonej lekturze. Tak, to zdecydowanie jedna z tych pozycji, które zajmują w sercu szczególne miejsce i nie sposób o nich zapomnieć. "Zbieracze borówek” to przejmująca, wielowymiarowa, dotykająca najczulszej struny historia o strasznej rodzinnej tragedii i jakże mrocznym sekrecie, będącym jej powodem. Bolesna, niełatwa, szokująca tematyka, doskonałe kreacje bohaterów, wulkan skrajnych emocji, a wszystko to dopełnione wyjątkowym onirycznym klimatem! Ta hipnotyzująca opowieść uzależni was niczym silny narkotyk i wielokrotnie roztrzaska wasze serca w drobny pył!
- Kamila L. Klient niezweryfikowany5.02025-02-03Recenzja zweryfikowanaTa historia jest absolutnie porywająca, choć w kontekście tematu przewodniego powieści, to określenie jest z pewnością nie na miejscu. Pozwoliłam sobie jednak na nie, ponieważ od tej książki bardzo trudno się oderwać. Właściwie to się nie da i nie chce tego czynić.
To powieść, do której zasiadasz z filiżanką kawy lub herbaty i dajesz się wyłączyć na kilka godzin.
Autorka pisze bowiem z ogromną czułością i delikatnością zamkniętą w słowach. Nie ocenia, nie narzuca swoich przekonań, racji, ale daje nam szansę do własnego postrzegania świata, postępków i życia bohaterów, a ono jest niełatwe.
Tu każdy ma swoją trudną przeszłość, bolesną i rozrywającą serce. I każdy nią żyje i ją rozpamiętuje.
To piękna historia o kobiecie, która została brutalnie pozbawiona prawdziwej tożsamości, rasy, odarta ze wspomnień, a te które pozostały, zagubione są między jawą a snem. Czy kobiecie uda się odnaleźć w życiu, które stworzyli dla niej najbliżsi? Czy odnajdzie drogę do swoich korzeni i ukojenie dla zranionej duszy?
To pełna miłości, skruchy i przebaczenia droga, która rozpoczyna swój bieg na rozległych polach borówek i przez następne 50 lat pełna jest wybojów, zakrętów losu i wyrw, które na zawsze pozostaną w sercu. Jednak na końcu przebija nadzieja, bo ta nigdy nie słabnie, a miłość i rodzina są najsilniejsze ze wszystkich ludzkich pragnień.
Jestem oczarowana tym oszałamiającym debiutem, siłą uczuć, słów i magii, którą roztacza przed nami Autorka. Dałam się uwieść i Was też, z pełnym przekonaniem, do tego namawiam. A dodatkowym atutem jest oprawa książki, do której wzrok sam nas kieruje i to ona pobudza naszą wyobraźnię i apetyt na doskonałą treść. - Ewelina P. Klient niezweryfikowany5.02025-01-28Recenzja zweryfikowanaNie wiem czy wy też tak macie, ale ja czasami jak skończę książkę, to mam ochotę płakać z radości i nieszczęść, które dopadły moich bohaterów. Ta opowieść chwyciła mnie za serce, gdyż pokazała, że dom mój jest tam, gdzie miłość moja. Gdzie moje dzieci, ich pierwsze kroki, niewyraźne słowa, pobrudzone obiadem ubrania i buźki. Gdzie doświadczamy pieszczoty ich zaciśniętych piąstek a później szerokich ramion, które to teraz nas obejmują. Aż brakuje mi słów, by opisać jak niesamowicie wartościową książkę przeczytałam. Opowieść o jednej rodzinie, która w wyniku podziału stworzyła dwie inne. Historia przedstawia losy indiańskiej rodziny z czego dwoje postaci opisuje nam je ze swojej już bardzo dojrzałej perspektywy. Mężczyzna i kobieta, umierający brat i porwana w dzieciństwie siostra. Historia tak przejmująca jak płacz maleńkiego dziecka, które tuli się do piersi, póki nie ukoimy jego zawodzenia. Pochłonęła mnie niczym pierwsze chwile porodu, kiedy wiemy, że tylko jego koniec może przynieść nam ukojenie. Opisana lekkim piórem zahaczającym o poezję i naturalne piękno natury. Porównania widziałam oczyma wyobraźni, które albo jaśniały niczym blask słońca odbity w tafli jeziora, albo ciemniały przytłaczając nas niczym myśli o czyjejś krzywdzie. Każda z postaci była inna i na swój sposób radziła sobie ze swoim życiem. Rodzina indiańska wiodła ledwo koniec z końcem. Zbierali borówki i czepiali się dorywczych prac, by każdy z nich mógł zjeść przynajmniej kawałek chleba z mortadelą. Może i byli biedni, ale dobrze wychowani, by pomagać innym w potrzebie. Jedynie inni ludzie uważający ich za gorszego pochodzenia odbierali im nie tylko wolność słowa, ale i bezpieczeństwo. W ten sposób zginął jeden z ich synów. Czteroletnia dziewczynka miła i ufna niczym mały baranek, zniknęła im podczas zbiorów borówek. Szukali jej latami nigdy się nie poddając. W innej rodzinie to ich zaginiona córka o sobie opowiada. Śnią jej się dziwne sny o których opowiada mamie, lecz ta dostaje od razu ataku migreny. Znamy jej życie od dzieciństwa po dorosłość w której pozostaje jej tylko odkryć przeszłość. W ten sposób tutaj i tam będziemy im towarzyszyli w pokręconym życiu, gdzie gasną serca ich najbliższych. Czy kiedykolwiek już poważna kobieta, odzyska swoją prawdziwą rodzinę? Niesamowita książka, taka piękna i prawdziwa. Wydana w sztywnej oprawie i nieco większym formacie. Gorąco zachęcam do lektury, bo zwyczajnie warto!
- Klient zweryfikowanyAutorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
- Klient niezweryfikowanyAutorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
- Recenzja ZweryfikowanaPotwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.









