Z Macedonii do Francji. Odyseja Hakima. Tom 3

  1 ocena

Dokończenie historii tułaczki Hakima i jego najbliższych. Opowieść o ludziach, których jedynym pragnieniem jest spokojne życie i o cenie jaką za realizacje tych pragnień trzeba zapłacić. Dojmujące świadectwo czasów w jakich żyjemy i komiksowy reportaż z najwyższej półki Czytaj więcej

więcej parametrów

O książce

Dokończenie historii tułaczki Hakima i jego najbliższych. Opowieść o ludziach, których jedynym pragnieniem jest spokojne życie i o cenie jaką za realizacje tych pragnień trzeba zapłacić. Dojmujące świadectwo czasów w jakich żyjemy i komiksowy reportaż z najwyższej półki

  • Tom 1 - Z Syrii do Turcji. Odyseja Hakima. Tom 1
  • Tom 2 - Z Turcji do Grecji. Odyseja Hakima. Tom 2
  • Tom 3 - Z Macedonii do Francji. Odyseja Hakima. Tom 3

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
2999320
Tytuł
Z Macedonii do Francji. Odyseja Hakima. Tom 3
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
francuski
Liczba stron
254
Typ okładki
twarda
Wydanie
1
Data premiery
2022-10-13
Rok wydania
2021
Wymiary
242 x 174
Waga
0.67 kg
Wysokość
174 mm
Długość
242 mm
Głębokość
29 mm
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
170 mm
Nasza cena
28,39 zł

Opinie i recenzje książki Z Macedonii do Francji. Odyseja Hakima. Tom 3

Dziękujemy za Twoją ocenę!
4,0/5
 
1 ocena
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji.Jak działają recenzje
Sortuj
Od najwyższej oceny
  • Avatar recenzenta
    Zakup niezweryfikowany
    4.0
     
    2021-05-12Recenzja zweryfikowana
    KONIEC UCHODŹCZEJ ODYSEI „Odyseja Hakima” dobiega właśnie końca. Szkoda, bo to był kawał naprawdę dobrego i wartego poznania komiksu. Komiksu zwracającego uwagę na uchodźczy los i problemy bliskowschodnich krajów, ale przede wszystkim jest to naprawdę dobra opowieść obyczajowa o trudach życia i różnicach kulturowych i narodowych. I rzecz, która zapada w pamięć. Zaczyna się ostatni etap podróży Hakima. Nasz bohater w poszukiwaniu spokoju i wytchnienia wyrusza w drogę, która z Macedonii zawiedzie go do Francji. Co jednak czego an niego po drodze? Czy znajdzie upragnioną ziemię obiecaną? I jaką cenę zapłaci za to wszystko? Dużo czytałem komiksów – choć właściwie należałoby powiedzieć, że powieści graficznych – poświęconych tematyce Bliskiego Wschodu, życia tam i trudów egzystencji w ogarniętych wojną regionach. Wszystkich wyliczać nie będę, powiem tylko, że największe wrażenie zrobił na mnie „Arab przyszłości”, w przerażający sposób ukazujący z perspektywy białego dziecka chorą codzienność życia w arabskim kraju. Z miejsca jakością i wrażeniami pobił wszystkie inne podobne mu lektury, z jakimi miałem wcześniej do czynienia i wiedziałem, że nic już nie zachwyci mnie w tym temacie tak bardzo. I rzeczywiście, „Odyseja Hakima” nie zachwyciła tak bardzo, ale nadal okazała się bardzo dobrym komiksem i świetnym uzupełnieniem tamtej serii, bo pokazującym drugą stronę medalu – nie powrót do arabskich krajów, a ucieczkę z nich i niegościnny świat, jaki czeka potem. „Odyseja Hakima” to z jednej strony komiks obyczajowy, z drugiej ma w sobie coś z opowieści przygodowych, a wreszcie bliskie jest także graficznym relacjom z podróży Guya DeLisle’a. Mamy tu więc dużo życiowych momentów i spostrzeżeń, dużo prawdy i siły zwyczajności, ale tez i odkrywanie tego, co nowa, w pewnym stopniu nieznane i intrygujące. Wszystko to sprawia, że przygody Hakima czyta się naprawdę dobrze i nie pozwalają czytelnikowi przejść obojętnie obok jego losów, a takie zaangażowanie się ceni. Dodajcie do tego dość typową w swej cartoonowej prostocie i kolorystycznej oszczędności szatę graficzną i świetne wydanie i dostaniecie komiks naprawdę wart uwagi. Owszem, swego czasu naczytałem się sporo negatywnych opinii o „Odysei Hakima”. Nawet takich, że to komiks propagandowy czy stricte lewacki. Ale chociaż powiedzieć, że moje poglądy na temat uchodźców wyrażają daleko idącą ostrożność byłoby dużym niedomówieniem, a identyfikowanie mnie z którąkolwiek stroną sceny politycznej byłoby kiepskim żartem (myślę samodzielnie i nie muszę utożsamiać się z tą czy inną opcją, byle poczuć do czegoś przynależność), nie widzę propagandowego, ideologicznego czy im podobnego wydźwięku tej serii. To po prostu dramat człowieka i o człowieku. Może nie tak uniwersalny, jak niektóre podobne opowieści, ale jeśli odrzecie go z uchodźczej tematyki, znajdziecie tu bardzo wiele bliskich każdemu z nas rzeczy. Dlatego zachęcam do poznania serii – jest tego warta – i wyrobienia sobie o niej zdania (a to też wartościowy aspekt lektury).
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
Dostawa i płatność