Tamarynd
Marząc o lepszym jutrzeAnka wraca do Polski po dłuższym pobycie za granicą. Chce zacząć wszystko od nowa. Podejmuje pracę w szpitalu psychiatrycznym jako pielęgniarka. Trudna codzienność, były narzeczony, zatargz jedną z pracownic nie ułatwiają jej przystosowania się do nowej sytuacji. Wzburzenie po kłótni z matką nieoczekiwanie daje początek znajomości z policjantem Frankiem. I powoli wszystkozdaCzytaj więcej
- Wydawnictwo: Zysk i S-ka
- Data premiery: 2023-03-28
- Okładka: miękka
- Liczba stron: 376
- Wymiary: 205 x 140
O książce
Marząc o lepszym jutrze
Anka wraca do Polski po dłuższym pobycie za granicą. Chce zacząć wszystko od nowa. Podejmuje pracę w szpitalu psychiatrycznym jako pielęgniarka. Trudna codzienność, były narzeczony, zatarg
z jedną z pracownic nie ułatwiają jej przystosowania się do nowej sytuacji. Wzburzenie po kłótni z matką nieoczekiwanie daje początek znajomości z policjantem Frankiem. I powoli wszystko
zdaje się zmierzać ku lepszemu. Pojawienie się nowej pacjentki na oddziale otwiera zamknięty rozdział w życiu Anki. Nic nie jest takie, jakim się pozornie wydaje. Anka będzie musiała zawalczyć nie tylko o siebie.
Tamarynd to nowa powieść Żanety Pawlik, autorki ciepło przyjętej przez czytelników Mowy nie ma!
Dane szczegółowe
Opinie i recenzje książki Tamarynd
- 5
- 4
- 3
- 2
- 1
- Ewelina P. Klient niezweryfikowany5.02023-07-05Recenzja zweryfikowanaNajbardziej uwielbiam książki, które można przeczytać jednym tchem. Taka właśnie jest powieść pani Żanety Pawlik. Czytając ją widzimy, że autorka daje nam czas na marzenia, a później nieco je odbiera i tak na przemiennie. Wchodzimy w historię i po chwili na naszej twarzy maluje się szok. Z pewnością nie takich wieści oczekujemy na początku. Następnie mamy wydarzenia z czasu zanim do tego doszło. Napotykamy tu różne postacie z ludzkimi problemami. Spotkamy tu matkę, która nie potrafi rozmawiać z własną córką. Zamiast wykazać się cierpliwością, ona woli wszystko przekreślić, totalnie odizolować się od problemu. Nie była tu przykładem do naśladowania. Nie ważne, że jej córka znalazła się w trudnej sytuacji. Ona też wolała uciec, niż stawić czoło problemowi, ale gdy poznamy ją głębiej, widzimy, że to właśnie córka pragnie spokoju i lepszego życia.
Kolejnym ważnym według mnie wątkiem było tu ocenianie innych przez pryzmat wieku i wyglądu. Postać potrafiła zapałać nienawiścią do osoby, którą dopiero co zobaczyła. Poprzez plotki wyrobiła sobie zdanie na jej temat, co w ogóle nie było prawdą. By bardziej zrozumieć, dlaczego kobieta znielubiła drugą kobietę, ujrzymy tu rozmowy dwójki mężczyzn, którzy faktycznie różnie podchodzą do życia. Dla jednego z nich życie polegało na wiecznej zabawie i rozmowach o chwilach intymnych. Był totalnym gburem, wypowiadał się nie tyle obraźliwie, co obleśnie. Wmawiał drugiemu co powinien zrobić, jak, gdzie i kiedy. Nie ważne, że jego partnerka spodziewała się dziecka. Ilekroć się pojawiał, miałam ochotę przewrócić stronę, by go nawet nie zaszczycić czytaniem, choć wiadomo, że była to postać fikcyjna. Na szczęście ten drugi miał jednak olej w głowie:-)
Jeszcze jednym wartym uwagi wątkiem była tu przeszłość, która miała pozostać nietknięta, czyli w takim stanie w jakim postać ją pozostawiła. Niestety los bywa nie tyle okrutny, co nie pozwala na niedokończone sprawy. Nie ważne jak trudne i bolesne one są, ona musi się z nimi zmierzyć. Wierzcie mi, że lekko nie będzie.
To naprawdę wartościowa książka. Pokazuje, że wiele razy płacimy wielkie ceny za drobne przyjemności. Popełniamy błędy, by wiedzieć, że następnym razem warto czegoś unikać. Autorka za pomocą mniejszych i większych postaci stara się przygotować czytającego do życia. Przyjaźnie można zawierać w każdym wieku i nigdy nie należy przestawać marzyć.
Czyta się ją lekko, choć treści, które chce przekazać bywają trudne. Malownicze pióro zachwyca od pierwszej strony. Postacie są indywidualne, różni ich naprawdę wszystko. Wielokrotnie można się wzruszyć i uśmiechnąć. Naprawdę przepiękna książka, bardzo wam polecam! - Joanna L. Klient niezweryfikowany5.02023-06-25Recenzja zweryfikowanaAnka to pielęgniarka, która po krótkim epizodzie pracy w Niemczech, wraca do zawodu. Jej relacje z rodziną są delikatnie rzecz ujmując napięte – zwłaszcza te z mamą. Ostatni związek zakończył się fiaskiem i od tej pory nie wikłała się w żadne romantyczne relacje. Nie ma bliskich przyjaciółek, które gotowe byłyby jej wysłuchać, a większość jej codzienności zajmowały dotąd zobowiązania zawodowe. Jest samotna, to nie ulega wątpliwości, ma swoje tajemnice, które rodzą najgorsze podejrzenia i znalazła się w miejscu, w którym zagubiona rozpoczyna wszystko od nowa. Czy jutro będzie dla niej lepsze?
„Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze” to świetna powieść obyczajowa malująca przed czytelnikiem obrazy z życia zwykłych osób, które mierzą się z codziennymi wyzwaniami i skrycie marzą, że ich los w przyszłości się polepszy. Niebanalne tło wydarzeń, jakim są realia szpitala psychiatrycznego oraz komendy policji, czyli miejsc pracy głównych postaci, sprawia, że czyta się ją z jeszcze większym zainteresowaniem. Autorka wykazała się ogromnym znawstwem tych tematów tak, by w pełni oddać czytelnikowi realia pracy w powyższych zawodach. Lecz to nie jedyne kwestie poruszone w książce, które wzbogacają wiedzę podczas lektury – Autorka skutecznie rozbudza chęć poznania na własnej skórze Indii, które mają duże znaczenie dla fabuły. Ponadto postaci tu wykreowane są przede wszystkim realne – mowa tu zarówno o bohaterach głównych, jak i pobocznych. Mierzą się z trudnościami dotyczącymi problemów psychicznych, uzależnień czy relacji międzyludzkich, ale także spotykają się z niesłusznymi osądami, kłamstwami, odrzuceniem. Każdy na swój sposób stara się zwyczajnie przetrwać, a większość z nich nie ma zamiaru okazywać swoich bolączek osobom postronnym. Całokształt fabuły jest osadzony w teraźniejszości, umiejętnie podejmując dobrze nam znane tematy społeczne. A całość czyta się po prostu świetnie i zdecydowanie warto sięgnąć po tę lekturę, bowiem ja przedstawiam tu jedynie wierzchołek genialnie poprowadzonych ludzkich historii, które w niej znajdziecie. - Grażyna P. Klient niezweryfikowany5.02023-06-05Recenzja zweryfikowanaMiałam przyjemność czytać poprzednią książkę autorki „Mowy nie ma!”, która przypadła mi bardzo do gustu. Z przyjemnością sięgnęłam zatem po jej najnowszą powieść.
Anka wraca z Hamburga do Polski, gdzie pracowała, aby zdobyć pieniądze niezbędne na operację dla chorej siostry. Podejmuje pracę w szpitalu psychiatrycznym jako pielęgniarka. Pragnie odciąć się od przeszłości i rozpocząć nowe życie. W nowym miejscu pracy poznaje nieco starszą od siebie Jadźkę, z którą mimo trudnych początków zaczyna nawiązywać nić przyjaźni. Nieoczekiwane pojawienie się na oddziale nowej pacjentki burzy spokój jaki odnalazła Anka. Na jej drodze staje również Franek, policjant i rozwodnik. Czy kobiecie uda się naprawdę zamknąć drzwi do przeszłości, odnaleźć szczęści i miłość?
„Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze” to wielowątkowa historia poruszająca niezwykle ważne tematy. Depresja, załamanie, nieradzenie sobie z problemami. Autorka za sprawą kilku historii pokazała, jak różnorodni ludzie starają się sprostać wymaganiom czy sytuacjom, w których stawia ich życie. Mamy możliwość zobaczyć różne oblicza ludzkiej niemocy, bezsilności wobec przeciwności, które los zostawia na ich drodze. Leczenie farmakologiczne, terapia uzależnień, próby samobójczy to tylko kilka z ujętych w fabule sytuacji, które autorka potrafi przekazać czytelnikowi w pełen emocji sposób, aby wciągnąć go w wir wydarzeń. Główną bohaterką tej powieści jest bez wątpienia Anka. Kobieta niezwykle silna, która za wszelką cenę stara się sprostać przeciwnościom. Pełna empatii, marzeń, które chciałaby zrealizować, zarazem świadoma świata, który ją otacza. Nie mogłam nie polubić tej postaci za jej wytrwałość. Choć momentami bezsilność związywała jej ręce, to starała się nie poddawać. Nie byłoby jednak tej książki bez bohaterów drugoplanowych. Świetnie wykreowanych, którzy uzupełniają całość tej powieści, pokazując różne oblicza zwyczajnej lub niezwyczajnej codzienności. Wielu z nas zna ją z tak zwanej autopsji, miało z nią styczność lub słyszało podobne historie.
Pióro autorki jest niezwykle przyjemne. Umiejętnie przeplata ze sobą teraźniejszość oraz przeszłość, aby wprowadzić nas w życie bohaterów, poznajemy ich doświadczenia, dowiadujemy się co sprawiło, że są tacy jakimi ich poznaliśmy. To bez wątpienia książka warta lektury. - Tatiasza i. Klient niezweryfikowany5.02023-05-17Recenzja zweryfikowanaChwila obecna to tylko stop-klatka, pauza w szaleńczym biegu przez życie. Potrzeba było dobrej kondycji, żeby dobiec na metę bez zapaści”. Anka po dłuższym pobycie w Niemczech wraca do Polski. Ma zamiar zostawić przeszłość za sobą i zacząć wszytko od nowa. Podejmuje pracę pielęgniarki w szpitalu psychiatrycznym. Kłótnie z matką, były narzeczony, trudni współpracownicy. Przez przypadek poznaje pewnego policjanta Franka, wydawać by się mogło, że w końcu w życiu Anki wszystko zaczyna zmierzać w dobrą stronę. Niestety przykra przeszłość odzywa się w najmniej spodziewanym momencie. Poruszająca, dająca do myślenia powieść obyczajowa z ciekawie zarysowaną warstwą psychologiczną. Zaskakujące ludzkie poczynania. Stopniowo wnikamy w życie naszej bohaterki, dostrzegamy, że pod przykrywką uśmiechu kobieta umiejętnie zachowuje pozory, jej codzienność jest ciągłą walką. Autorka porusza szereg ważnych problemów, które mogą stać się udziałem każdego z nas. Walka o siebie, mierzenie się z depresją, nieustające poczucie strachu, niepewność, walka z nałogiem, o miłość, o lepsze jutro. Choroby o podłożu psychicznym, problemy natury osobistej, rodzinne dramaty, trudne relacje rodzinne, brak wsparcia bliskich, przemoc wobec kobiet, samotność, poświęcenie. Kłamstwa, niedomówienia, brak szczerości, które utrudniają relacje. Przywdziane maski, ukrywanie prawdziwych problemów, umiejętnie stwarzane pozory. Wnikliwa, mądra, emocjonalna opowieść, zmusza do refleksji. Ukazuje, że nadzieja jest zawsze i że warto walczyć z przeciwnościami losu. Serdecznie polecam.
- Ewelina Klient niezweryfikowany5.02023-05-04Recenzja zweryfikowana"Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze" to opowieść o Ance, która wyjechała za granicę by zarobić pieniądze na operację siostry. Gdy po latach postanawia wrócić do Polski, okazuje się, że nie ma co liczyć na rodzinę. Początki są trudne dla niej. Znalazła mieszkanie w mało atrakcyjnej dzielnicy oraz pracę w szpitalu psychiatrycznym jako pielęgniarka. Pomimo wszystko stara się żyć od nowa. Na jej drodze staje przystojny policjant Franek. Mężczyzna również ma swoje tajemnice. Jak rozwinie się dalej ich znajomość? Pewnego dnia na oddział w szpitalu trafia osoba, którą Anka zna. Miała nadzieję już nigdy jej nie widzieć. Wraz z tą osobą powracają demony przeszłości. Czytałam debiutancką powieść Pani Żanety „Mowy nie ma”, która mnie oczarowała. Jak było tym razem? Podobnie. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów, a przy tym ma lekkie pióro. W "Tamarynd. Marząc o lepszym jutrze" jest mowa o depresji, która często wynika z samotności. Oprócz depresji znajdziemy również temat samobójstwa, żałoby, rozwodu… .Pani Żaneta po raz drugi wspaniale wykreowała bohaterów oraz ich problemy, które nie są oderwane od tego co dzieje się w naszym życiu. Konflikty w małżeństwie, radzenie sobie ze stresem, brak możliwości poprawy jakości życia. I chociaż mogłoby się wydawać, że za dużo tych wszystkich przeciwności losu, to tak nie jest. Nie ma tutaj postaci dobrych czy złych. Każdy z bohaterów ma na swoim trudną przeszłość. Powieść również skłania do refleksji nad tym jak łatwo jest ocenić człowieka nie zając jego całej historii. Jak potrafimy żyć obok, a w ogóle nie wiemy z czym boryka się dana osoba. A wystarczy tylko zapytać „Co u ciebie”? Tylko, albo aż tyle. Książka na pewno dostarczy wielu emocji. Wstrząśnie, ale również da nadzieję. Są różne tutaj momenty, które wywołały na moich ustach uśmiech. Wszystko to sprawia, że pomimo trudnych tematów, książkę czyta się bardzo szybko. Ja już nie mogę doczekać się kolejnych książek Pani Żanety.
- Magdalena K. Klient niezweryfikowany4.02023-04-17Recenzja zweryfikowana“Tamarynd” to moje kolejne spotkanie z twórczością Żanety Pawlik, po “Mowy nie ma”. I tym razem autorka nie zawiodła, tworząc ciekawą, wielowątkową powieść obyczajową.
Anka Piechurska, główna bohaterka “Tamaryndu” to młoda kobieta, która wraca do Polski po dłuższym pobycie w Niemczech, gdzie pracowała. Teraz pragnie ułożyć sobie życie w kraju, osiedla się w rodzimych Katowicach, skąd przed kilkoma laty uciekła. Przyczyny emigracji Anki były bardzo osobiste, wiązały się i z sytuacją domową, i nieudanym związkiem.
Kobieta jest pielęgniarką, podejmuje więc pracę w szpitalu psychiatrycznym. Już pierwszy dzień pracy nie należał do udanych. Anka wchodzi w konflikt z jedną z pracownic. Do tego, z uwagi na małe środki finansowe, wynajmuje obskurne mieszkanie. Jej sytuacji nie ułatwiają napięte stosunki z matką-dewotką, która otwarcie krytykuje zachowanie starszej córki, przelewając swoją miłość i zainteresowanie na młodszą córkę, Karolinkę. Były narzeczony zarzeka poprawę i nagabuje Ankę. Jakby tego było mało, jej krewka reakcja po kłótni z matką budzi zainteresowanie policjanta Franka Małeckiego. I jak tu zaczynać nowe życie i marzyć o lepszym jutrze?
A może to przypadkowe spotkanie z policjantem w mocno niesprzyjających okolicznościach stanie się zaczątkiem czegoś nowego i ważnego dla Anki? Zresztą, pytań, które wywołuje lektura książki, jest sporo. Chociażby to dotyczące rozwoju niefortunnego początku znajomości z Jadwigą, salową, która pod maską oschłości i szorstkości skrywa ogromną wrażliwość i swój wielki dramat. Jak potoczy się znajomość Anki i Jadwigi? Czy uda im się wybrać w wymarzoną podróż do Indii? Wszak bransoletka z nasion tamaryndowca darowana Ance przez Jadwigę miała być tego dobrym znakiem.
Na podkreślenie zasługuje właśnie ten wątek dotyczący kultury Indii, rytuałów pogrzebowych w Waranasi, kąpieli w Gangesie i innych ważnych miejsc w tym egzotycznym dla nas kraju.
“Tamarynd” to wielowątkowa powieść dotykająca niełatwych tematów. Jej bohaterowie, bardzo różnorodni, borykają się z życiowymi problemami, doświadczają trudnych sytuacji, nawet takich, które przekraczają ich wytrzymałość psychiczną. Autorka w poruszający sposób pisze o depresji, chorobach psychicznych, uzależnieniu od alkoholu, prostytucji, przemocy wobec kobiet, zdradzie, utracie bliskiej osoby, braku wsparcia i zrozumienia przez najbliższych, samotności. Szczególnie mocno wybrzmiewa problem depresji, nietraktowanej przez część społeczeństwa jako choroby i często niedostrzeganej przez otoczenie. A nieleczona depresja może prowadzić do tragicznego końca…
Żaneta Pawlik nie ucieka zatem od bolesnych spraw, społecznie ważnych tematów, często pomijanych, nieporuszanych w książkach. Pisarka opowiada o prawdziwym życiu, istotnych problemach, takich, z którymi każdy z nas mógł się zetknąć, bardzo aktualnych momentami, jak wątek wojny na Ukrainie, uchodźców.
Jej bohaterowie mierzą się z trudnymi i tragicznymi doświadczeniami, z wyzwaniami nie do pozazdroszczenia. Wchodzą w relacje z innymi ludźmi, czasem skomplikowane, a czasem dającymi radość i nadzieję, jak to bywa w życiu.
“Tamarynd” to naprawdę poruszająca powieść, skłaniająca do refleksji, z wieloma cennymi, życiowymi cytatami np. “Nie można oddzielić człowieka od jego przeszłości. Nierozerwalnie zrasta się z nim, jest sumą doświadczeń, dobrych i złych”. (str. 364).
Książka została sprawnie napisana, z dobrze wykreowanymi bohaterami, niebanalną fabułą. Uwrażliwia, przejmuje, wzrusza, pomaga lepiej zrozumieć innych ludzi i samego siebie. Polecam!
- Klient zweryfikowanyAutorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
- Klient niezweryfikowanyAutorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
- Recenzja ZweryfikowanaPotwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.









