Rodzina Tylczyńskich T.1 Jesteście tylko...
Mela właśnie wkroczyła w dorosłość. Ma kochającą rodzinę, która zawsze stoi za nią murem, oraz Daniela - przyjaciela tak bliskiego, że trudno wyobrazić sobie świat bez niego. Ich więź wydaje się niezniszczalna aż do chwili, gdy Daniel wyjeżdża na studia setki kilometrów dalej. Nowe życie pochłania go bez reszty, a Mela zostaje sama, czując pustkę, której wcześniej nie znała. Nagły wypadek wywraCzytaj więcej
- Wydawnictwo: Videograf
- Data premiery: 2026-03-30
- Okładka: miękka
- Liczba stron: 368
- Wymiary: 208 x 135
O książce
Mela właśnie wkroczyła w dorosłość. Ma kochającą rodzinę, która zawsze stoi za nią murem, oraz Daniela - przyjaciela tak bliskiego, że trudno wyobrazić sobie świat bez niego. Ich więź wydaje się niezniszczalna aż do chwili, gdy Daniel wyjeżdża na studia setki kilometrów dalej. Nowe życie pochłania go bez reszty, a Mela zostaje sama, czując pustkę, której wcześniej nie znała.
Nagły wypadek wywraca ich życie do góry nogami, zmuszając do zmierzenia się z bólem, poczuciem winy i uczuciami, które dotychczas starali się tłumić. Czy zdołają wrócić do tego, co było kiedyś?
Czy Adam, który niespodziewanie pojawia się w jej świecie, odmieni wszystko, co wydawało się pewne? Czy stanie się impulsem, który pozwoli Meli zobaczyć własne życie z zupełnie innej perspektywy?
A może jego obecność tylko przyspieszy to, co i tak było nieuniknione - decyzję, przed którą Melania i Daniel uciekali, przekonując samych siebie, że nic się nie zmieniło?
Dane szczegółowe
Opinie i recenzje książki Rodzina Tylczyńskich T.1 Jesteście tylko...
- 5
- 4
- 3
- 2
- 1
- Zakup niezweryfikowany
5.02026-05-13Recenzja zweryfikowana„Jesteście tylko przyjaciółmi?” autorstwa Monika Klara Krajniak, pierwszy tom cyklu „Rodzina Tylczyńskich”, to ciepła, emocjonalna powieść obyczajowo-romantyczna o dorastaniu, przyjaźni i uczuciach, które z czasem zaczynają znaczyć znacznie więcej. To historia bardzo życiowa, pełna emocji i relacji, z którymi łatwo się utożsamić, szczególnie jeśli ktoś choć raz zastanawiał się, gdzie kończy się przyjaźń, a zaczyna miłość. Styl autorki jest lekki, naturalny i niezwykle swobodny, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z dużą przyjemnością. Monika Klara Krajniak bardzo dobrze oddaje emocje młodych bohaterów – ich zagubienie, niepewność, pierwsze poważne decyzje i trudność w nazywaniu własnych uczuć. Dialogi brzmią autentycznie, a relacje między postaciami są pełne ciepła i naturalności. Autorka skupia się przede wszystkim na emocjach i codziennych sytuacjach, dlatego historia wydaje się prawdziwa i bliska czytelnikowi. Główną bohaterką powieści jest Mela, która właśnie wkracza w dorosłość. Ma kochającą rodzinę oraz Daniela – najlepszego przyjaciela, z którym łączy ją wyjątkowa więź. Oboje są sobie bardzo bliscy i właściwie nie wyobrażają sobie życia bez siebie. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy Daniel wyjeżdża na studia daleko od domu. Nowe otoczenie i obowiązki sprawiają, że ich relacja zaczyna się zmieniać, a Mela coraz mocniej odczuwa pustkę i samotność. Dodatkowo nagły wypadek wywraca ich życie do góry nogami i zmusza bohaterów do zmierzenia się z uczuciami, które przez długi czas próbowali ignorować. Bardzo ciekawie został pokazany motyw przyjaźni przeradzającej się w coś więcej. Autorka dobrze oddaje emocjonalne napięcie między Melą a Danielem – niedopowiedzenia, tęsknotę, zazdrość i lęk przed utratą relacji, która przez lata była dla nich najważniejsza. Ważną rolę odgrywa również Adam, którego pojawienie się komplikuje sytuację i zmusza Melę do spojrzenia na własne życie z innej perspektywy. Dzięki temu historia nie skupia się wyłącznie na romantycznym wątku, ale również na dojrzewaniu emocjonalnym, podejmowaniu decyzji i odkrywaniu samego siebie. W książce wyraźnie wybrzmiewają motywy dorastania, pierwszej miłości, przywiązania, straty oraz rodzinnego wsparcia. Ogromnym atutem powieści jest właśnie rodzina Tylczyńskich – ciepła, bliska sobie i pełna troski. To relacje rodzinne nadają tej historii dodatkowego uroku i sprawiają, że książka daje czytelnikowi poczucie komfortu mimo trudniejszych momentów. Akcja osadzona jest we współczesności, co dodatkowo sprawia, że problemy i emocje bohaterów wydają się bardzo aktualne i realistyczne. „Jesteście tylko przyjaciółmi?” wywołuje wiele emocji – od wzruszenia i nostalgii po uśmiech i frustrację wynikającą z niedomówień między bohaterami. To jedna z tych historii, przy których łatwo zaangażować się emocjonalnie i kibicować postaciom. Czytelnik razem z Melą przeżywa niepewność, tęsknotę i momenty, w których trudno już udawać, że uczucia się nie zmieniły. Jednocześnie książka daje dużo ciepła i pokazuje, jak ważni są ludzie, którzy wspierają nas w najtrudniejszych chwilach. To idealna lektura dla miłośników powieści obyczajowych i romansów opartych na motywie friends to lovers. Spodoba się osobom, które lubią historie o młodych bohaterach, emocjonalnych relacjach i stopniowo rozwijającym się uczuciu. To również świetna propozycja dla czytelników szukających lekkiej, ale jednocześnie wzruszającej książki o dojrzewaniu i odkrywaniu własnych emocji. Monika Klara Krajniak stworzyła historię pełną ciepła, emocji i autentycznych relacji, która pokazuje, że czasami najważniejsze uczucia rodzą się tam, gdzie przez lata widzieliśmy tylko przyjaźń. „Jesteście tylko przyjaciółmi?” to urocza, życiowa i bardzo przyjemna opowieść o bliskości, zmianach i miłości, która dojrzewa powoli, ale potrafi wywrócić cały świat do góry nogami. To książka, przy której łatwo się wzruszyć i od której trudno się oderwać.Czy ta recenzja była przydatna?00 - Zakup niezweryfikowany
5.02026-05-13Recenzja zweryfikowana- Sama dobrze wiesz, że przyjaźń między chłopakiem, a dziewczyną istnieje. To normalne, że można się zaprzyjaźnić bez romantycznych podtekstów – powiedziała Emilia, wciąż intensywnie wpatrując się w Melanię. – W końcu ty i Daniel jesteście tylko przyjaciółmi... prawda? Rodzina Tylczyńskich. Jesteście tylko przyjaciółmi? to jedna z tych powieści, które nie próbują krzyczeć ani szokować, a mimo to zostają w czytelniku na długo. To historia opowiedziana szeptem – spokojna, czuła, miejscami niemal kojąca w swojej prostocie, a jednocześnie pełna emocji, które narastają powoli i naturalnie, aż stają się czymś bardzo osobistym. Ta książka ma w sobie wyjątkową zdolność otulania czytelnika. Latem działa jak oddech świeżego powietrza po upalnym dniu – przynosi ulgę, wycisza i pozwala na chwilę zatrzymać się w codziennym chaosie. Zimą natomiast staje się ciepłem, które wlewa się w człowieka powoli, jak herbata wypita w ciszy, kiedy za oknem zapada zmrok. Niezależnie od pory roku daje poczucie bezpieczeństwa i emocjonalnego ukojenia, którego czasem najbardziej brakuje w literaturze obyczajowej. W centrum opowieści znajduje się rodzina Tylczyńskich – wielowymiarowa, żywa, prawdziwa. To nie jest rodzina idealna, wygładzona czy przewidywalna. Przeciwnie – jej siła tkwi w niedoskonałościach. Bohaterowie potrafią się kłócić, ranić słowem, zamykać w sobie, ale równie mocno potrafią się wspierać, wracać do siebie i stawać za sobą murem, gdy sytuacja tego wymaga. Autorka bardzo wyraźnie pokazuje, że więzi rodzinne nie są tylko pięknymi deklaracjami, ale codzienną pracą, emocjonalnym kompromisem i gotowością do wybaczania. Na kartach powieści obserwujemy codzienność – zwyczajną, a przez to bliską czytelnikowi. Są tu chwile lekkie, pełne śmiechu i ciepła, ale też momenty trudniejsze, w których pojawia się smutek, żal i konieczność zmierzenia się z konsekwencjami własnych wyborów. To właśnie ta równowaga sprawia, że historia wydaje się tak autentyczna – nie ucieka w przesadę, nie idealizuje życia, ale pokazuje je takim, jakie bywa naprawdę: niejednoznacznym, zmiennym, pełnym emocjonalnych zakrętów. Ważnym motywem książki jest również relacja między bliskością a poszukiwaniem własnej tożsamości. Bohaterowie próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie, jednocześnie pozostając częścią rodzinnej całości. To opowieść o tym, jak trudno czasem pogodzić własne pragnienia z oczekiwaniami innych, ale też o tym, że prawdziwa więź nie musi oznaczać ograniczenia wolności – może być jej bezpiecznym tłem. Autorka subtelnie prowadzi czytelnika przez temat lojalności, wsparcia i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Pokazuje, że relacje nie są wolne od błędów, ale właśnie dzięki nim mogą dojrzewać i stawać się głębsze. W tle tej historii stale obecna jest też nadzieja – cicha, nienachalna, ale wyczuwalna na każdej stronie. To ona sprawia, że nawet trudniejsze momenty nie przytłaczają, lecz prowadzą do refleksji i emocjonalnego ukojenia. To książka, która nie tylko opowiada historię, ale też buduje nastrój. Zostawia czytelnika z poczuciem ciepła, z refleksją nad własnymi relacjami i z przekonaniem, że szczęście często ukrywa się w zwykłych chwilach – rozmowie, obecności drugiego człowieka, drobnych gestach, które łatwo przeoczyć. Ta historia to nie tylko powieść obyczajowa. To emocjonalna opowieść o więziach, które potrafią być jednocześnie kruche i niezwykle silne. O rodzinie, która mimo swoich pęknięć wciąż pozostaje domem. O życiu, które nie zawsze układa się po naszej myśli, ale wciąż może być dobre – jeśli tylko pozwolimy sobie je zauważyć.Czy ta recenzja była przydatna?00 - Zakup niezweryfikowany
5.02026-05-06Recenzja zweryfikowanaWitam, dziś mam dla Was recenzję książki „Rodzina Tylczyńskich. Jesteście tylko przyjaciółmi?” autorki Moniki Klary Krajniak Wydawnictwo Videograf „Rodzina Tylczyńskich” to lekka i przyjemna lektura, po której czytelnik na pewno zada sobie jedno pytanie: czy naprawdę istnieje przyjaźń damsko-męska? Ja osobiście myślę, że nawet jeśli taka istnieje, to prędzej czy później i tak przeradza się ona w coś więcej jeśli nie dla obu osób, to chociaż dla jednej. Chyba że się mylę i ktoś z Was jest w takiej relacji ? Jeśli tak, to chętnie poczytam Wasze zdanie ? Ta historia pokazuje, jak może wyglądać siła rodziny jak to jest mieć liczne rodzeństwo, na które zawsze można liczyć, i jak wygląda sytuacja, gdy jedno bez wahania wskoczy za drugim w ogień. Widzimy też, jak rodzice wychowują swoje dzieci uczą obowiązków, ale jednocześnie dbają o ich rozwój i edukację. Mamy tutaj ukazaną dojrzewającą miłość, która tak naprawdę rodzi się z dnia na dzień. Czasem nawet nie zauważamy momentu, w którym bliska nam osoba staje się jeszcze bliższa… Dopiero gdy ktoś inny zaczyna się pojawiać obok, uświadamiamy sobie, co tak naprawdę czujemy. Autorka pokazuje również, jak bardzo może zmienić człowieka wyjazd na studia nowe środowisko, nowe znajomości i wpływ otoczenia. Czy zawsze potrafimy powiedzieć „nie”, kiedy trzeba? Czy łatwo zaprzepaścić szansę, którą dostaliśmy? Mówi się, że gdy wydarzy się coś złego, człowiek w końcu zaczyna wyciągać wnioski i tak też było z naszym bohaterem, Danielem, który po wypadku samochodowym zaczyna dostrzegać swoje błędy i inaczej patrzeć na życie. W książce widzimy także, jak bardzo mogą zranić słowa wypowiedziane przez kogoś bliskiego osobę, której ufaliśmy i która była dla nas oparciem. Czy da się wybaczyć za dużo powiedzianych słów? I czy po wszystkim można jeszcze wrócić do tego, co było wcześniej? Na zakończenie powiem tylko, że to historia ciepła, życiowa i bardzo prawdziwa — taka, w której wielu z nas może odnaleźć cząstkę siebie. To opowieść o relacjach, wyborach i uczuciach, które nie zawsze są tak oczywiste, jak nam się wydaje. Jeśli szukacie książki, która skłoni Was do refleksji, a jednocześnie pozwoli przyjemnie spędzić czas, to zdecydowanie warto po nią sięgnąćCzy ta recenzja była przydatna?00 - Zakup niezweryfikowany
5.02026-05-01Recenzja zweryfikowanaCzy wierzycie w przyjaźń między dziewczyną a chłopakiem? Taką, która nie zna granic, nie poddaje się próbom czasu i odległości? Czy naprawdę może przetrwać wszystko… czy jednak prędzej czy później zamienia się w coś więcej... w miłość, pragnienie, pożądanie... uczucie, której nie da się już zatrzymać? Po „Rodzinę Tylczyńskich” sięgnęłam ze względu na to, że uwielbiam sagi rodzinne. Fascynuje mnie każdy członek rodziny. Lubię się przywiązywać do bohaterów, obserwować ich wybory, przeżywać razem z nimi emocje i z niecierpliwością czekać na to, co przyniesie ich dalsza historia. Ta potrzeba bycia blisko bohaterów, poznawania ich coraz bardziej i śledzenia ich losów była dla mnie głównym powodem, dla którego zdecydowałam się na tę książkę. I już teraz wiem, że był to bardzo dobry wybór. To pierwszy tom sagi, który pozwala nam wejść w świat tej rodziny krok po kroku. Poznajemy jej członków, ich codzienność, relacje i emocje i naprawdę trudno pozostać wobec nich obojętnym. Każdy z nich jest inny, wyrazisty, ma w sobie coś, co przyciąga i sprawia, że chce się ich poznawać jeszcze bardziej. Ja bardzo szybko poczułam się częścią tej historii. W pierwszej części tej sagi najmocniej jednak wybrzmiewa, opowieść o Meli i Danielu. Ich przyjaźń od początku wydaje się czymś wyjątkowym, takim naturalnym, szczerym, niemal nierozerwalnym. Niestety moment, w którym Daniel wyjeżdża na studia, zmienia wszystko. Czy odległość naprawdę potrafi aż tak wiele zniszczyć? A może dopiero wtedy pokazuje, co tak naprawdę czujemy? Pojawiająca się pustka, tęsknota i emocje, które zaczynają wychodzić na powierzchnię, są opisane w sposób bardzo prawdziwy i poruszający. Ogromne wrażenie zrobił na mnie wątek wypadku, to moment, który całkowicie zmienia dynamikę tej historii. Nagle wszystko nabiera intensywności, a bohaterowie zostają zmuszeni do konfrontacji z tym, czego wcześniej unikali. Pojawia się ból, poczucie winy i pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Czy można wrócić do tego, co było? Czy da się udawać, że nic się nie zmieniło? W życiu Melipojawia się Adam… postać, która wprowadza jeszcze więcej zamieszania i emocji. Czy jest tylko chwilą oddechu w trudnym czasie, czy kimś, kto naprawdę może zmienić życie Meli? I czy jego obecność pomaga, czy tylko przyspiesza to, co i tak było nieuniknione? Mela jako główna bohaterka jest bardzo autentyczna. To dziewczyna stojąca na granicy dorosłości, która dopiero uczy się rozumieć siebie i swoje emocje. Jej zagubienie, decyzje i wewnętrzne rozterki są tak prawdziwe, że momentami miałam wrażenie, jakbym czytała o kimś bliskim. Ta książka to prawdziwa emocjonalna podróż. Od ciepła rodzinnych relacji, przez piękną, ale skomplikowaną przyjaźń, aż po trudne doświadczenia, które zmieniają wszystko. Są tu momenty wzruszenia, niepokoju, ale też refleksji nad tym, jak kruche potrafią być relacje i jak bardzo wpływają na nasze życie. Najbardziej urzekło mnie to, jak bardzo ta historia jest prawdziwa. Bez przesady, bez sztuczności za to z ogromem emocji, które naprawdę się czuje, co sprawia, że chce się więcej. Z całego serca polecam tę książkę. Jeśli lubicie historie o relacjach, które nie są oczywiste, o emocjach, które potrafią zaskoczyć, i bohaterach, z którymi można się zżyć, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. To dopiero początek, a ja mam nadzieję, że każde z rodzeństwa dostanie osobną cześć i w sumie, będzie ich dziewięć.Czy ta recenzja była przydatna?00 - Zakup niezweryfikowany
5.02026-04-07Recenzja zweryfikowana„Jesteśmy tylko przyjaciółmi?Rodzina Tylczyńskich.Tom1” to piękna historia bohaterów,którzy od zawsze byli przyjaciółmi i nie potrafili przyznać się do swojego uczucia przed sobą.Uczucia,które rodziło się przez lata i które zostaje wystawione na próbę. Ta próba zostaje naznaczona wieloma popełnionymi błędami i wypowiedzianymi słowami,które dogłębnie ranią. Przez to pozostaje ból i cierpienie. Brak szczerej rozmowy są konsekwencją bycia z dala od siebie,lecz to nie niszczy wszystkiego,ponieważ prawdziwa miłość zniesie wiele. Trzeba tylko chęci i odwagi,aby dać sobie szansę na wspólne chwile. Powieść to również opowieść o wspaniałej relacji rodzeństwa na które zawsze można polegać. Razem tworzą niezawikłaną relacje w której nie tylko często trzeba tłumaczyć,ale daje wsparcie,gdy potrzeba wsparcia i pokonania narastających kłopotów. Obok rodzeństwa jest trudna komunikacja z kuzynką,która czując się lepsza-knuje i oczernia, a to niesie wiele niebezpiecznych momentów dla rodzeństwa Tylczyńskich. Rozmowa i zmierzenie się z kłopotami daje rodzeństwu szansę na spokój i przekonanie się,kto jest przyjacielem,a od kogo warto uciec. „Jesteśmy tylko przyjaciółmi?.Rodzina Tylczyńskich.Tom 1” to ciepła i przyjemna opowieść o sile rodzeństwa,pięknej przyjaźni zrodzonej przez lata oraz walki o uczucie do którego się nie przyznawało.Lektura ukazuje popełniane błędy i złe podjęte decyzje,które niosą konsekwencje. Już wyczekuję drugiego tomu serii,bo jest na co czekać.A was zachęcam do sięgnięcia po tą cudowną historię.Polecam gorącoCzy ta recenzja była przydatna?00 - Zakup niezweryfikowany5.02026-03-31Recenzja zweryfikowanaTa książka jest niesamowicie piękna jeśli chodzi o treść ? Coś niesamowitego z mnóstwem ciepłych i nastrajających pozytywnie uczuć. Zostałam wciągnięta od pierwszej strony, aż do ostatniej. Poznajemy Melę, która stoi u progu dorosłości. Jest otoczoną miłością fantastycznej rodziny, z którą łączy ją silna więź, szczególnie z rodzeństwem, którego trochę ma. Czytając o nich nie raz chciałam na własnej skórze poczuć to ciepło domowego ogniska. Autorka stworzyła ich bardzo dobrze, a przy tym realnie. Oprócz silnych więzi z rodziną, dziewczynę łączy też wyjątkową więź z Danielem. Znają się od dzieciństwa i bardzo lubią swoje towarzystwo. Ich relacja wydaje się niezniszczalna. Niestety życie zaczyna pisać własny scenariusz. Rozłąka, nowe doświadczenia i niespodziewany wypadek sprawiają, że wszystko, co było pewne, zaczyna się kruszyć. Rodzina Tylczyńskich to książka o dojrzewaniu, o trudnych wyborach i o uczuciach, które często chowamy głęboko, bo boimy się ich nazwać. Autorka świetnie pokazuje, jak cienka jest granica między przyjaźnią a czymś więcej. Pojawienie się Adama dodaje historii świeżości i wprowadza nutę niepewności. Czasami ktoś nowy potrafi wywrócić nasze życie do góry nogami i zmusić nas do spojrzenia na siebie inaczej. Czy Adamowi się to uda? Jeśli lubisz emocjonalne historie o relacjach, wyborach i dorastaniu, a także takie gdzie jest nieco zwariowana, ale mocno związana ze sobą rodzinka to nie zastanawiaj się tylko czytaj!Czy ta recenzja była przydatna?00

