Przystań. Monstressa. Tom 3

Utrzymana w konwencjach fantasy, horroru i science fiction fabuła serii Monstressa rozgrywa się w świecie przypominającym Azję, w którym obowiązuje matriarchat. Toczy się tu wojna między Arkanikami, magicznymi istotami przyjmującymi niekiedy ludzką postać, i Kumeankami, czarodziejkami, które konsumują Arkaniki, by zwiększyć swoje moce. Główna bohaterka, wywodząca się z Arkaników nastoletnia Maika Czytaj więcej

więcej parametrów
Polecamy inne produkty z serii Monstressa
Zobacz wszystkie

O książce

Utrzymana w konwencjach fantasy, horroru i science fiction fabuła serii Monstressa rozgrywa się w świecie przypominającym Azję, w którym obowiązuje matriarchat. Toczy się tu wojna między Arkanikami, magicznymi istotami przyjmującymi niekiedy ludzką postać, i Kumeankami, czarodziejkami, które konsumują Arkaniki, by zwiększyć swoje moce. Główna bohaterka, wywodząca się z Arkaników nastoletnia Maika Półwilk, stara się ujść z życiem przed wrogami i podejmuje walkę z zamieszkującym jej ciało demonem.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
834468
Tytuł
Przystań. Monstressa. Tom 3
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
angielski
Liczba stron
152
Typ okładki
miękka
Wydanie
I
Data premiery
2018-10-10
Rok wydania
2018
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
265 x 174
Waga
0.46 kg
Wysokość
10 mm
Długość
260 mm
Głębokość
170 mm
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
170 mm
Nasza cena
40,49 zł

Opinie i recenzje książki Przystań. Monstressa. Tom 3

Dziękujemy za Twoją ocenę!
4,0/5
 
1 ocena
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji.Jak działają recenzje
Sortuj
Od najwyższej oceny
  • Avatar recenzenta
    Michał L. Zakup niezweryfikowany
    4.0
     
    2018-11-06Recenzja zweryfikowana
    POTWÓR WEWNĄTRZ „Monstressa” powraca z kolejny tomem swoich przygód. Nie będę ukrywał, że seria, choć urzekła mnie rewelacyjnymi rysunkami, scenariuszem nie powaliła już na kolana. Okazało się bowiem, że całość to proste fantasy, łączące w sobie stylistykę czerpaną z komiksów amerykańskich, europejskich i mangi. Nadal jednak przyjemne w odbiorze i warte polecenia miłośnikom gatunku, nawet jeśli fabularnie nie wybijające się jakoś szczególnie ponad podobne dzieła. Po wydarzeniach z ostatniej części Maika Półwilk płynie do Pontusu, gdzie znajduje się obóz dla uchodźców, Rozlewisko Łez. To tylko jeden z przystanków na jej drodze do odkrycia sekretów własnej przeszłości, ale dziewczyna ma nadzieję na chwilę odpoczynku i spokoju. Tym bardziej, że Potwór milczy, odkąd pożywił się załogą okrętu Królowych Krwi. Niestety okresy jego milczenia stają się coraz krótsze, a to nie wróży niczego dobrego. Zresztą to nie jedyny problem, z jakim dziewczyna musi się zmierzyć. Pontus nie jest rajem, jakiego oczekiwała, jakby tego było mało, wojna zbliża się coraz większymi krokami, a ona znajduje się w samym centrum wydarzeń. Tylko działając razem z Potworem będzie miała szansę przetrwać, ale i to poświęcenie może nie wystarczyć… Jak już pisałem na wstępie, „Monstressa” fabularnie jest rzeczą ciekawą, ale na kolana nie powalającą. To typowe fantasy z bohaterką kryjącą w sobie bestię, masą wrogów do pokonania, przyjaciół towarzyszących w jej wyprawie i niezwykłych miejsc. Przygód tu nie brakuje, na nieco humoru też znalazło się miejsce – seria właściwie na każdym polu czerpie z mangi, więc i żarty, jakie tu znajdziecie, są w stylu japońskich autorów. Czyta się to wszystko przyjemnie, czasem z emocjami, „Monstressa” ma na dodatek ciekawy klimat i odpowiedni ciężar fabularny… … ale i tak najlepsze są w niej ilustracje. Bo w końcu w scenariuszu nie znajdziemy nic oryginalnego, jeśli dostatecznie znamy literaturę, komiksy i filmy z gatunku fantasy. Jeśli zaś chodzi o szatę graficzną, Sana Takeda, czerpiąc pełnymi garściami z komiksu amerykańskiego, europejskiego i mangi, stworzyła coś, co absolutnie zachwyca. W jej rysunkach realizm zderza się z prostotą, a rożne techniki mieszają się ze sobą, dając rewelacyjny efekt finalny. Kreska i przepiękny kolor, barwny, bogaty, ale stonowany, doskonale uzupełniają się nawzajem, z miejsca wpadając w oko i zachwycając. Po „Monstressę” warto więc sięgnąć już dla samych ilustracji. Na szczęście fabuła, mimo wszystkiego, co napisałem powyżej, została dobrze poprowadzona i nie zawiedzie miłośników gatunku. Co prawda aż chciałoby się, żeby tak rewelacyjnie narysowany komiks, również pod względem scenariusza zwalał z nóg, ale nie jest źle, więc czytelnicy mają się z czego cieszyć.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
Dostawa i płatność