Pewnego dnia odwiedziłam dziadka

  3 oceny

Pewnego dnia Halusia wybiera się z babcią w odwiedziny do dziadka. Odwiedziny w nietypowym miejscu, bo na cmentarzu - dziadek zmarł zanim dziewczynka się urodziła, dlatego nie miała okazji poznać go osobiście. Halusia jest jednak bardzo ciekawa, kim dziadek był, co lubił i jak spędzał czas. Zadaje więc masę pytań, na które babcia chętnie odpowiada, przybliżając wnuczce portret kochanego męża - jegCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Świetlik
  • Data premiery: 2024-10-16
  • Okładka: twarda
  • Liczba stron: 32
  • Wymiary: 258 x 210
więcej parametrów

O książce

Pewnego dnia Halusia wybiera się z babcią w odwiedziny do dziadka. Odwiedziny w nietypowym miejscu, bo na cmentarzu - dziadek zmarł zanim dziewczynka się urodziła, dlatego nie miała okazji poznać go osobiście. Halusia jest jednak bardzo ciekawa, kim dziadek był, co lubił i jak spędzał czas. Zadaje więc masę pytań, na które babcia chętnie odpowiada, przybliżając wnuczce portret kochanego męża - jego ulubione powiedzonka i zwyczaje.

Halusia dowiaduje się, że dziadek żyje we wspomnieniach swoich bliskich, a jego część jest nawet w Halusi - w końcu wszyscy mówią, że to właśnie po nim odziedziczyła niebieskie oczy.

Ciekawość dziewczynki ożywia opowieści babci, która opowiada o dziadku z ciepłem i tęsknotą, jednocześnie ucząc wnuczkę, jak ważna jest pamięć o tych, którzy odeszli. Jej perspektywa dodaje historii lekkości i humoru, co czyni książkę atrakcyjną zarówno dla młodszych, jak i starszych czytelników.

Pewnego dnia odwiedziłam dziadka to ciepła i wzruszająca opowieść o pamięci, rodzinie i miłości przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Książka delikatnie wprowadza młodych czytelników w tematykę odejścia bliskich. Halusia, choć nigdy nie poznała dziadka osobiście, przez te małe gesty i opowieści, czuje z nim głęboką więź.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3551001
Tytuł
Pewnego dnia odwiedziłam dziadka
Wydawnictwo
Język
polski
Liczba stron
32
Typ okładki
twarda
Wydanie
1
Data premiery
2024-10-16
Rok wydania
2024
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
258 x 210
Waga
0.31 kg
Wysokość
210 mm
Długość
258 mm
Głębokość
10 mm
Wiek od (lata)
6
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
200 mm
Nasza cena
30,09 zł
Symbol produktu:
9788383713427

Opinie i recenzje książki Pewnego dnia odwiedziłam dziadka

Dziękujemy za Twoją ocenę!
5,0/5
 
3 oceny
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji.Jak działają recenzje
Sortuj
Od najwyższej oceny
  • Avatar recenzenta
    Zakup niezweryfikowany
    5.0
     
    2024-11-01Recenzja zweryfikowana
    „Cmentarz to nie miejsce dla małych dzieci!” Zdarzyło Ci się słyszeć takie słowa? Mnie tak i zawsze czułam wtedy wewnętrzną niezgodę. Bo przecież śmierć jest częścią życia. Robienie z tego tematu tabu niczego nie zmieni. Kilkuletnie dziecko, towarzyszące dziadkom lub rodzicom podczas wyprawy na cmentarz, przyswaja tę życiową prawdę w naturalny, łagodny sposób. Odwiedzając z dorosłymi groby bliskich, widzi na ich twarzach emocje smutku i tęsknoty. Oswaja się z nimi i daje sobie na nie przyzwolenie we własnym życiu. Poznaje też rodzinną historię i ciepłe wspomnienia o tych, którzy, mimo tego, że odeszli, wciąż żyją w naszych sercach. To buduje poczucie rodzinnej wspólnoty i daje dziecku korzenie. Pokażę Wam książkę, która w ciepły, delikatny sposób opowiada dzieciom o przemijaniu i wartości wspomnień, przygotowując je jednocześnie do wizyty na cmentarzu. To pierwsza tego typu pozycja na polskim rynku. I jest doskonała! Idealnie wyważona, ciepła, kojąca, ale i ze szczyptą humoru. Halusia nie zdążyła poznać dziadka Józefa. Zmarł przed jej narodzinami. Ale trochę o nim wie. Na przykład to, że miał wąsy, a ona sama ma po nim niebieskie oczy. Zna też jego ulubione powiedzonka, które mama i babcia czasami powtarzają i wie, że kochał wędkować. A teraz dziewczynka jedzie z babcią na cmentarz, gdzie razem będą sprzątać jego grób. Widzimy wirujące, jesienne liście, które trzeba zagrabić i spakować do szeleszczącego worka. Psotny wiatr, który gasi płomień zapałki. Ukochanego, starego psa dziadka, który ułożył się przy nagrobku i usnął. Kolorowe kwiaty, bluszcz oplatający samotne groby i ławeczkę, na której można usiąść, odpocząć i powspominać. Babcia Wiera nie kryje tęsknoty, ale nie ma też w niej żalu. Są za to pełne ciepła wspomnienia. Opowiada więc o dziadku. Na przykład o tym, że pił kawę plujkę, nigdy nie sprzątał skarpet i nie miał głowy do dat. Ta książka wlewa w serca dzieci spokój. Niesie ukojenie i pomaga zrozumieć przemijanie. Z serca ją Wam polecam! Od 4 roku życia.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
  • Avatar recenzenta
    Zakup niezweryfikowany
    5.0
     
    2024-10-20Recenzja zweryfikowana
    "Myślisz, że dziadek jest w niebie?" - zapytała Halusia. "Oczywiście" - odpowiedziała bez wahania babcia. "Robi to, co lubi najbardziej: łowi ryby, je słodycze (...) I się uśmiecha". Mam wrażenie, że książka Barbary Supet jest jak uśmiech. Spokojny, ciepły i delikatny. Uśmiech do wspomnień, ogrzewający jesienne myśli. O jakiej książce mowa? Nowej propozycji @wydawnictwo.swietlik "Pewnego dnia odwiedziłam dziadka". Poznajemy Halusie, wnuczkę nieżyjącego już dziadka Józka i babci Wiery. Dziewczynka zna dziadka tylko z opowieści. Wie, że lubił łowić ryby, był znany z zabawnych powiedzonek i uwielbiał swojego psa Bączka. Kiedy babcia proponuje wnuczce wspólne sprzątanie grobu, Halusia nie ukrywa swojej ciekawości. Cmentarze zna tylko z opowieści Franka, kolegi z przedszkola. Jak się okazuje te prawdziwe miejsca pamięci są zupełnie inne niż sobie wyobrażała. Czas spędzony na cmentarzu mija na sprzątaniu i opowieściach o dziadku. Wbrew pozorom jest naprawdę przyjemny. Uczy dziewczynkę, że mimo że kogoś nie ma fizycznie obok, może żyć w naszych wspomnieniach. One tak, jak miłość nie mijają. "Pewnego dnia odwiedziłam dziadka" to idealna książka na jesień. Przed 1 listopada, czyli świętem Wszystkich Świętych oswaja dziecko z tematyką, która w wielu domach okazuje się być tabu. Tymczasem cmentarz dla dziecka wcale nie musi być strasznym i niezrozumiałym miejscem. Może być po prostu miejscem spotkań z bliskimi. Ilustracje Gerarda Frydrycha stanowią doskonałe tło opowieści. Stonowane jesienne kolory wprowadzają poczucie spokoju. Sam język lektury jest prosty i zrozumie go każde dziecko. Ta pełna ciepła i nostalgii opowieść o przemijaniu otula w jesienny wieczór. Staje się lekarstwem na samotność i tęsknotę. Małym czytelnikom tłumaczy temat śmierci w pełen empatii sposób. Pokazuje ją jako coś naturalnego, z czym każdy będzie musiał się kiedyś zmierzyć. Jednocześnie zachęca do rozmowy z dzieckiem na trudne tematy.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
  • Avatar recenzenta
    Zakup niezweryfikowany
    5.0
     
    2024-10-18Recenzja zweryfikowana
    Czy można ocalić od zapomnienia tych, których już nie ma wśród nas? Czy można o nich opowiedzieć najpiękniej i najczulej? Przy okazji nadchodzących Zaduszek zwykle zastanawiamy się jak wytłumaczyć dziecku nie tyle czyjąś nieobecność (bo o tym książek znajdziemy całkiem sporo), co pokazać wszystko to za co go kochaliśmy i opowiedzieć o nim ze szczerą miłością. Do dziś- bo chwilkę temu premierę miała wspaniała książka autorstwa Barbary Supeł "Pewnego dnia odwiedziłam dziadka" która wypełniła lukę na rynku czytelniczym, ale przede wszystkim zaserwowała nam prawdziwy plaster na smutek, tęsknotę i samotność. Po raz kolejny autorka opowiada nam historię z otwartym sercem i pozwala poczuć jak wnikamy w świat wypełniony wspomnieniami i magicznymi momentami, które skrzętnie trzymamy w naszym sercu. Czytanie książki otulonej wielobarwnymi a przy tym subtelnymi ilustracjami wnosi w nasze życie kolor i ożywia naszych najbliższych na ułamek sekundy, abyśmy i my mogli poczuć tą cudowną więź. Halunia nie zdążyła poznać swojego dziadka. Mimo to z wielką przyjemnością przysiada na jego fotelu, drapie po uchu psa i obserwuje jego wielobarwną kolekcję spławików, w bliskim towarzystwie ogromniastych kaloszy. Gdy zbliża się listopad z ochotą towarzyszy babci w sentymentalnej podróży przez ich wspólne życie, poznając dziadka tak, jak można najpiękniej. Odwiedza też cmentarz, który przestaje jej się kojarzyć z upiornymi postaciami a jest szansą na przypomnienie sobie najwspanialszych momentów i wzmocnienie więzi z nieobecnymi. Cudownie jest obserwować rzeczywistość w której na widok cmentarza nie zamieramy a budzimy swoje wspomnienia i pozwalamy im trwać bez względu na płynący czas. Jestem tym zabiegiem zachwycona, a Wam z całego serca polecam tą książkę i to nie tylko w Zaduszki!
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
Dostawa i płatność