Oko Jelenia. Droga do Nidaros

  3 recenzje

Przypadkowi turyści przeniesieni w czasie, ze swoich światów wrzuceni na dno średniowiecznego slumsu: nauczyciel informatyki, nastolatek z Warszawy, szlachcianka spod XVIII-wiecznego Lublina. W Norwegii Anno Domini 1559 muszą przeżyć. I wypełnić misję - odnaleźć oko jelenia, wpierw ustaliwszy, co to, u diabła, jest! Oko Jelenia to siedem etapów podróży przez czas, w której każde odkrycie przybliżaCzytaj więcej

więcej parametrów

O książce

Przypadkowi turyści przeniesieni w czasie, ze swoich światów wrzuceni na dno średniowiecznego slumsu: nauczyciel informatyki, nastolatek z Warszawy, szlachcianka spod XVIII-wiecznego Lublina. W Norwegii Anno Domini 1559 muszą przeżyć. I wypełnić misję - odnaleźć oko jelenia, wpierw ustaliwszy, co to, u diabła, jest!

Oko Jelenia to siedem etapów podróży przez czas, w której każde odkrycie przybliża do prawdy.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3649686
Tytuł
Oko Jelenia. Droga do Nidaros
Język
polski
Liczba stron
400
Typ okładki
miękka
Wydanie
4
Data premiery
2025-07-14
Rok wydania
2025
Wymiary
197 x 132
Waga
0.31 kg
Wysokość
132 mm
Długość
197 mm
Głębokość
25 mm
Szerokość
127 mm
Nasza cena
44,39 zł

Opinie i recenzje książki Oko Jelenia. Droga do Nidaros

4,3/5
 
3 recenzje
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Barbara N. Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2025-08-01Recenzja zweryfikowana
    Po 15 latach wracam do „Oko jelenia” Andrzeja Pililiuka, a wszytko za spawą wznowienia z nowymi okładkami. Z ogromną radością zatopiłam się w pierwszym tomie otwierającym cykl „Droga do Nidaros”. Ziemia ulegał całkowitej zagładzie, a przedstawiciel innej galaktyki imieniem Skrat zbiera pamiątki po wymierających rodach i cywilizacjach. Napotyka dwóch mężczyzn, a może oni sami swoimi myślami go przywołali . Tak poznajemy nauczyciela informatyki Marka i niedoszłego maturzystę Stanisława, zgadzają się zostać niewolnikami przybysza z innej planety w zamian za uratowanie życia.. Marek budzi się w nowej rzeczywistości, w dalekiej Norwegii roku pańskiego 1559.. Dostaje mgliste zadanie odnalezienia dziewczyny, dotarcia do Nidaros i zgłoszenia się do Alchemika Sebastiana.. Naszego bohatera w tym wszystkim frapuje pytanie gdzie jest towarzyszący mu podczas zagłady Stanisałw.. Zgodnie z wytycznymi wraz Oberechiem odnajdujemy rudowałosą młodą kobietę, tak do opowieści wkracza Helena Korzecka- osiemnastowieczna szlachcianka, która miała w swoich czasach podobne spotkanie ze Skratem... Bohaterowie wyruszają w wędrówkę, podczas której nie raz wpadają w niebezpieczeństwo, spotykają przyjaciół, ale także ludzi, którzy wzbudzają w nich obawy. W pewnych okolicznościach Polacy zostają rozdzieleni.. Jak odnaleźć się w ponurej rzeczywistości.. Po przybyciu do Nidaros oprócz uliczek pełnych kupców, bohaterowie zastają cuchnące smrodem rynsztoków powietrze czy uda się im wykaraskać z kłopotów i znów być razem, czy wyznaczone zadanie odnalezienia Alchemika uda się wykonać? W książce przeplata się też wątek w którym poznajemy Petera Hansavritsonie i jego kuzyna Markusa, ich rozmowy przybliżają nam średniowieczny handel i związek kupców europejskich czyli Hanzę. Te rozdziały są nieco trudniejsze, ze względu na to, że autor mocno przybliża funkcjonowanie i problemy z jakimi zmagali się kupcy hanzeatyccy. Jednak dzięki temu można się dowiedzieć trochę historycznych faktów. Autor świetnie łączy fikcję literacką z faktami historycznymi.
  • book_matula Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2025-07-30Recenzja zweryfikowana
    Dzisiejsza recenzja dotyczy serii, która zadebiutowała w 2008 roku. Dzięki wznowieniu moja ciekawość sięgnęła zenitu, zwłaszcza że cenię twórczość autora. Przed wami recenzja pierwszego tomu zatytułowanego „Droga do Nidaros”. Myśleliście, że koniec świata oznacza koniec imprezy? U Andrzeja Pilipiuka to dopiero początek! Jeśli znacie go jedynie z przygód Jakuba Wędrowycza, to ostrzegam: zapnijcie pasy, bo autor zabiera nas w zupełnie inne rejony. Byłam w szoku, ale w pozytywnym sensie. Akcja zaczyna się z impetem, jak u Stevena Spielberga, a moim zdaniem – o wiele lepiej. Co byście zrobili na wieść, że Ziemię (żeby tak dosłownie się wyrazić) trafia szlag? Deszcz antymaterii, fajerwerki, koniec. Game over. Przynajmniej tak by się mogło wydawać. Nasz główny bohater, Marek, nauczyciel informatyki i nieco nerd, cudem unika anihilacji. Jak? Otóż porywa go kosmita-kolekcjoner o wdzięcznym imieniu Skrat. Zamiast biletu w zaświaty, Marek dostaje bilet w jedną stronę do XVI-wiecznej Norwegii. Taki upgrade z apokalipsy na hardkorowy survival w średniowieczu. Nie martwcie się, to tylko kropla w morzu przygód, jakie czekają na was w tej części, a już nie wspomnę o kolejnych tomach.
    Marek nie jest sam – z czasem dołączają do niego inni bohaterowie, jak na przykład Staszek, nastolatek z Warszawy, oraz Hela, której tożsamość pozostawiam wam do odkrycia. Nawet nie spodziewacie się, co to za osobowości. Ta przypadkowa ekipa z różnych epok ląduje w świecie, gdzie nikt nie słyszał o antybiotykach, a najbliższy prysznic to lodowaty fiord. Ich misja? Zostaje im narzucona przez tajemniczą kosmitkę w ciele… łasicy. Mają odnaleźć tytułowe „Oko Jelenia”. Czym ono jest? Gdzie go szukać? Tego nie wie nikt. I to jest, według wielu opinii w internecie, jeden z głównych motorów napędowych fabuły – wielka, wciągająca tajemnica. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale dla mnie autor jest mistrzem w ukazywaniu realiów historycznych. To nie jest lukrowana opowieść o rycerzach i księżniczkach. To brud, smród, choroby i walka o każdy dzień. Autor nie oszczędza ani bohaterów, ani czytelników. Przyznaję, że momentami byłam zszokowana brutalnością niektórych scen, ale więcej o tym przeczytacie sami. Pytanie, czy to na plus? Dla mnie tak, ponieważ jako czytelnik mocno wciągnęłam się w tę historię. To książka, która pokazuje, że historia to nie tylko daty bitew, ale przede wszystkim codzienne, często brutalne życie zwykłych ludzi.
    To nie jest opowieść, w której bohater z przyszłości nagle staje się wszechmocny dzięki swojej wiedzy. Wręcz przeciwnie. Marek, mimo że ma łeb na karku, musi uczyć się wszystkiego od zera: jak polować, jak budować szałas, jakich ludzi unikać, by nie skończyć z nożem w plecach. Jego wiedza z XXI wieku często okazuje się bezużyteczna lub wręcz niebezpieczna. Lekkie pióro, charakterystyczne poczucie humoru (często czarnego i ironicznego) i umiejętność przemycania GIGANTYCZNEJ liczby historycznych ciekawostek w taki sposób, że nawet tego nie zauważasz. Czytając, po prostu chłoniesz wiedzę o życiu w XVI-wiecznej Skandynawii, budowie statków czy zwyczajach kupieckich. Przed wami wciągający świat. Brutalny, ale fascynujący i opisany z niesamowitą dbałością o detale. Uważam, że to oryginalny pomysł, ponieważ połączenie postapokalipsy z podróżą w czasie to coś świeżego. Mimo trudnych tematów książkę po prostu się chłonie jednym tchem.
    Jeśli więc szukasz czegoś, co jest miksem przygody, historii i fantastyki, i nie boisz się ubrudzić (choćby tylko w wyobraźni), daj szansę załodze Pilipiuka. Jest duża szansa, że wsiąkniesz na dobre i zaraz po skończeniu będziesz szukać w internecie kolejnego tomu.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka