Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater

  1 ocena

Groteskowy, a zarazem przerażająco wierny obraz świata zbudowanego wokół kultu pieniądza Eliot Rosewater, miłośnik alkoholu, a także prezes bajecznie bogatej Fundacji Rosewatera, nie jest w stanie znieść ciężaru fortuny, którą posiada. Wpada w obłęd i wyrusza w pijacką pielgrzymkę po całym kraju, żeby na końcu zamieszkać w ciasnym biurze w swoim rodowym miasteczku i zacząć, ku niezadowoleniu wpłCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Zysk i S-ka
  • Data premiery: 2021-12-07
  • Okładka: twarda
  • Liczba stron: 256
  • Wymiary: 212 x 148 x 26
więcej parametrów

O książce

Groteskowy, a zarazem przerażająco wierny obraz świata zbudowanego wokół kultu pieniądza

Eliot Rosewater, miłośnik alkoholu, a także prezes bajecznie bogatej Fundacji Rosewatera, nie jest w stanie znieść ciężaru fortuny, którą posiada. Wpada w obłęd i wyrusza w pijacką pielgrzymkę po całym kraju, żeby na końcu zamieszkać w ciasnym biurze w swoim rodowym miasteczku i zacząć, ku niezadowoleniu wpływowego ojca, pomagać jego mieszkańcom w codziennych potrzebach. Tymczasem przebiegły i ambitny prawnik Norman Mushari postanawia pozbawić Eliota majątku i dostać się do upragnionego grona najbogatszych ludzi Ameryki.

Finał tego niezwykłego społecznego eksperymentu Eliota Rosewatera każe zastanowić się, kto jest bardziej szalony – milioner, który rezygnuje ze swojej fortuny, czy pełen hipokryzji i chciwości świat, w którym żyjemy.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3180319
Tytuł
Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
angielski
Liczba stron
256
Typ okładki
twarda
Wydanie
1
Data premiery
2021-12-07
Rok wydania
2021
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
212 x 148 x 26
Waga
0.42 kg
Wysokość
148 mm
Długość
212 mm
Głębokość
26 mm
Szerokość
148 mm
Nasza cena
37,39 zł
Symbol produktu:
9788382023992
Powiązane tematy:

Opinie i recenzje książki Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater

Dziękujemy za Twoją ocenę!
5,0/5
 
1 ocena
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji.Jak działają recenzje
Sortuj
Od najwyższej oceny
  • Avatar recenzenta
    Zakup niezweryfikowany
    5.0
     
    2021-12-14Recenzja zweryfikowana
    PIENIĄDZE SZCZĘŚCIA NIE DAJĄ Wraz z „Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater” niemal dobrnęliśmy do końca wznawiania powieści Kurta Vonneguta na polskim rynku. Przed nami właściwie już tylko dwie powieści mistrza, a w naszych rękach ta konkretna, pochodząca z dość wczesnego etapu kariery autora, ale wcale niemniej warta poznania, niż te najsłynniejsze. I, jak zwykle, satysfakcjonująca swoją piekielnie trafną satyrą. Pieniądze, a dokładniej ich pewna suma, są głównym bohaterem tej powieści, tak jak miód może być głównym bohaterem opowieści o pszczołach. Ale jest to też opowieść o ludziach. I jednym człowieku także. Eliot Rosewater, prezes fundacji, bogacz, przekonuje się, jak bardzo pieniądze mogą być bez znaczenia. Gdy przechodzi ciężkie załamanie nerwowe, zmienia się nie do poznania. Celem jego życia staje się pomoc ludziom, a w końcu mieszkańcom pewnego miasteczka. Ale nie każdy jest zadowolony z takiego obrotu spraw… Czy to satyra na kapitalizm, czy może tylko na bogaczy? A może coś zupełnie: satyra na hipokrytów, jakimi jesteśmy wszyscy i świat, w którym żyjemy? Kurt Vonnegut w swojej twórczości nigdy nie był jednoznaczny, bo i samo życie, a przecież to był podstawowy cel jego ataków piórem, jednoznaczne nie jest. I to też był wielka siła jego prozy, z której po dziś dzień korzystają giganci współczesnej literatury, do Margaret Atwood zaczynając, na Chudku Palahniuku skończywszy. „Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater”, powieść wydana pomiędzy „Kocią kołyską” i „Rzeźnią numer pięć”, dwoma jakże wybitnymi dziełami Vonneguta, nie zyskała takiej sławy, jak one, ale niewiele im ustępuje. Jest trafna, jest cięta, przejmuje, angażuje emocjonalnie i intelektualnie i śmieszy. Do tego dla stałych czytelników autor zamieścił nieco smaczków, jak np. powracająca postać pisarza science fiction, Kilogre’a Trouta, alter ego samego autora. Poza tym, tradycyjnie dla Vonneguta, powieść jest prosta, ale w tej prostocie zachwycająca. Styl i opisy, pełne nietypowego podejścia do tematu, skupienia na nieoczywistych elementach i zabawie słowem, są ascetyczne i uproszczone, ale moc, jaka w nich się kryje potrafi przeszyć nasze serce i umysł na wskroś. Fabuła wciąga i urzeka, postacie są pełnokrwiste, chociaż pozostają jednocześnie bardziej archetypami, niż żywymi osobami, rozwiązania fabularne są nie tylko zaskakujące, ale też mają na celu zwrócenie nam na coś uwagi, a całość nie pozostawia obojętnym nikogo, nawet jeśli sądzicie, że to nie temat dla Was. Efekt finalny jest jak zawsze wprost rewelacyjny. Rewelacyjnym, imponujący, zachwycający, poruszający, pełen ambicji, śmieszy, ale i emocjonuje, przeraża, wytyka, urzeka… Powiedzieć, że warto poznać to dzieło, to jak nic nie powiedzieć.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
Dostawa i płatność