Nadzieja. Siostry ze Starego Młyna. Tom 4
Nadzieja, która łączy pokolenia. Zaskakujące powroty, które leczą duszę. Burza, która niszczy złudzenia i odkrywa prawdę.Ilona Gołębiewska zaprasza czytelników do Starego Młyna, w którym został zachwiany znany porządek. Jej bohaterka szuka własnego miejsca w życiu, ale też odkrywa przeszłość, która nadaje sens teraźniejszości. Nadia Złotowska ma trzydzieści lat, stabilną pracę w warszawskCzytaj więcej
- Wydawnictwo: Muza
- Data premiery: 2026-05-27
- Okładka: miękka
- Liczba stron: 320
- Wymiary: 203 x 133
O książce
Nadzieja, która łączy pokolenia.
Zaskakujące powroty, które leczą duszę.
Burza, która niszczy złudzenia i odkrywa prawdę.
Ilona Gołębiewska zaprasza czytelników do Starego Młyna, w którym został zachwiany znany porządek. Jej bohaterka szuka własnego miejsca w życiu, ale też odkrywa przeszłość, która nadaje sens teraźniejszości.
Nadia Złotowska ma trzydzieści lat, stabilną pracę w warszawskim laboratorium, taneczną pasję i poukładane życie. Przynajmniej do momentu, gdy problemy zawodowe i rodzinny kryzys zmuszają ją do powrotu do miejsca, z którego próbowała uciec. Tam staje przed decyzją, której nigdy nie chciała podejmować: czy jest gotowa przejąć odpowiedzialność za przyszłość Starego Młyna?
Życie szybko weryfikuje jej wizję. Po burzy robotnicy naprawiający fundamenty młyna odkrywają metalową skrzynkę skrywającą zdjęcia, dokumenty i wojenny dziennik Nadziei Złotowskiej, która w czasie okupacji ryzykowała swoim życiem, by ratować innych. Uruchamia to lawinę wydarzeń i prowadzi tropem zapomnianej historii. Równolegle Nadia rozwija swój pomysł na biznes, pomaga rodzinie i poznaje Janka - mężczyznę obciążonego reputacją ojca i cudzymi uprzedzeniami. Czy dwoje poranionych ludzi przetrwa plotki i próby, na które zostanie wystawione?
Poruszająca opowieść o tym, że nie warto spełniać cudzych oczekiwań, tylko zbudować życie na własnych zasadach i nadać mu prawdziwy sens.
Dane szczegółowe
Opinie i recenzje książki Nadzieja. Siostry ze Starego Młyna. Tom 4
- 5
- 4
- 3
- 2
- 1
- Zakup niezweryfikowany
5.02026-06-07Recenzja zweryfikowana„Nadzieja” Ilony Gołębiewskiej, czwarty tom cyklu „Siostry ze Starego Młyna”, to pełna ciepła i emocji powieść obyczajowa, która łączy historię rodzinną, wątki romantyczne oraz tajemnice przeszłości. To książka o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, odwadze do podejmowania trudnych decyzji i odkrywaniu tego, jak bardzo losy kolejnych pokoleń mogą się ze sobą przeplatać. Główną bohaterką powieści jest Nadia Złotowska – trzydziestoletnia kobieta, która prowadzi uporządkowane życie w Warszawie. Stabilna praca, pasja do tańca i jasno wyznaczona przyszłość dają jej poczucie bezpieczeństwa. Wszystko zmienia się jednak w chwili, gdy problemy zawodowe oraz rodzinne zmuszają ją do powrotu do Starego Młyna. To właśnie tam Nadia musi zmierzyć się nie tylko z teraźniejszością, ale również z przeszłością swojej rodziny i pytaniami, od których przez lata próbowała uciec. Fabuła rozwija się wielotorowo. Z jednej strony obserwujemy codzienne zmagania Nadii, jej próby odnalezienia się w nowej rzeczywistości, rozwijania własnych planów i budowania relacji z bliskimi. Z drugiej strony ogromne znaczenie ma odkrycie wojennego dziennika Nadziei Złotowskiej. Znaleziona po burzy metalowa skrzynka skrywa dokumenty i wspomnienia kobiety, która podczas okupacji wykazała się niezwykłą odwagą, narażając własne życie dla innych. Odkrywanie tych sekretów staje się jednym z najciekawszych elementów powieści i sprawia, że historia nabiera dodatkowej głębi. Styl Ilony Gołębiewskiej pozostaje lekki, naturalny i bardzo przystępny. Autorka potrafi tworzyć historie pełne emocji bez popadania w przesadny patos. Jej bohaterowie są wiarygodni, mają swoje słabości, popełniają błędy i mierzą się z problemami, które wielu czytelnikom mogą wydać się bliskie. Dzięki temu łatwo zaangażować się w ich losy i kibicować im podczas kolejnych życiowych wyzwań. Ważną rolę odgrywają również postacie drugoplanowe, szczególnie Janek, którego przeszłość i rodzinne obciążenia sprawiają, że jest bohaterem niejednoznacznym i interesującym. Relacja między nim a Nadią rozwija się stopniowo, bez pośpiechu, co dodaje historii autentyczności. To opowieść o ludziach poranionych przez życie, którzy próbują zaufać sobie i odnaleźć szczęście mimo przeciwności losu. W książce pojawia się wiele ważnych motywów, takich jak rodzinne więzi, odkrywanie historii przodków, miłość, przebaczenie, odpowiedzialność, odwaga oraz budowanie własnej tożsamości. Autorka porusza również temat społecznych uprzedzeń, życiowych wyborów, wpływu przeszłości na teraźniejszość oraz konieczności życia w zgodzie ze sobą, a nie według oczekiwań innych ludzi. Podczas lektury czytelnikowi towarzyszy cały wachlarz emocji. Są momenty wzruszające, skłaniające do refleksji nad przemijaniem i znaczeniem rodzinnych korzeni. Nie brakuje również nadziei, ciepła i poczucia, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć nowy sens życia. Odkrywanie wojennych tajemnic budzi ciekawość i napięcie, natomiast współczesne losy bohaterów sprawiają, że trudno pozostać obojętnym na ich problemy. „Nadzieja” to książka szczególnie dla miłośników literatury obyczajowej, rodzinnych sag oraz historii, w których przeszłość splata się z teraźniejszością. Spodoba się czytelnikom szukającym emocjonalnych, życiowych opowieści pełnych ciepła, wartości i bohaterów, których można polubić od pierwszych stron. To piękna historia o tym, że czasem trzeba wrócić do swoich korzeni, aby odnaleźć drogę do przyszłości. Pełna wzruszeń, rodzinnych tajemnic i życiowej mądrości powieść pokazuje, że nawet po największej burzy zawsze można odnaleźć nadzieję. Zdecydowanie warto sięgnąć po ten tytuł.Czy ta recenzja była przydatna?00 - Zakup niezweryfikowany
5.02026-06-02Recenzja zweryfikowanaCzy przeszłość naprawdę zostaje za nami, czy może cierpliwie czeka, aż będziemy gotowi poznać jej sekrety? Z ogromną radością wróciłam do Starego Młyna, bo seria „Siostry ze Starego Młyna” od dawna zajmuje wyjątkowe miejsce w moim sercu. „Nadzieja” to już czwarty tom tej pięknej sagi i kolejny raz przekonałam się, jak bardzo uwielbiam styl Ilony Gołębiewskiej. Autorka pisze ciepło, lekko i niezwykle emocjonalnie. Tworzy historie pełne życiowych prawd, rodzinnych więzi i bohaterów, których losy przeżywa się tak, jakby byli naszymi bliskimi. Nie sposób też nie wspomnieć o samym wydaniu serii, ponieważ wszystkie tomy prezentują się razem przepięknie na półce, ciesząc oko, a podczas lektury poruszają duszę. Tym razem poznajemy bliżej Nadię Złotowską – trzydziestoletnią kobietę, która pozornie ma wszystko pod kontrolą. Stabilna praca, pasja i uporządkowana codzienność nagle zaczynają się chwiać, a życiowe zawirowania zmuszają ją do powrotu do miejsca, z którego kiedyś chciała uciec. Powrót do Starego Młyna okazuje się jednak czymś znacznie więcej niż tylko zmianą adresu. To początek podróży w głąb siebie, własnych korzeni i rodzinnej historii. Jednym z najbardziej fascynujących momentów książki było dla mnie odkrycie metalowej skrzynki ukrytej w fundamentach młyna. Zdjęcia, dokumenty i wojenny pamiętnik Nadziei Złotowskiej uruchamiają lawinę wydarzeń, od której trudno się oderwać. Kim była kobieta, która podczas wojny narażała własne życie, by ratować innych? Jakie tajemnice skrywały pożółkłe kartki dziennika? I dlaczego wydarzenia sprzed wielu lat wciąż mają wpływ na współczesne losy bohaterów? To właśnie ten wątek historyczny pochłonął mnie bez reszty. Autorka w niezwykle naturalny sposób połączyła przeszłość z teraźniejszością, pokazując, że niektóre historie nigdy nie tracą znaczenia. Bardzo spodobała mi się główna bohaterka. Nadia jest autentyczna, pełna wątpliwości, czasem zagubiona, ale jednocześnie odważna i gotowa zawalczyć o siebie. Obserwowanie jej przemiany dostarczała mi wielu wzruszeń i refleksji. Z kolei Janek to postać, której nie sposób nie kibicować. Mężczyzna musi mierzyć się z opiniami innych ludzi i ciężarem cudzych błędów. Czy dwoje poranionych przez życie ludzi odnajdzie w sobie siłę, by zaufać sobie nawzajem? Czy uda im się pokonać plotki, uprzedzenia i lęki? Podczas lektury towarzyszyły mi chwile wzruszenia, niepokoju, nadziei, ale także momenty, które wywoływały uśmiech i dawały poczucie ciepła. Autorka pięknie pokazuje wartość rodziny, znaczenie wspomnień oraz potrzebę życia w zgodzie z własnym sercem, a nie oczekiwaniami innych. To historia o odwadze, przebaczeniu, poszukiwaniu własnej drogi i odkrywaniu prawdy, która potrafi odmienić wszystko. Szczególnie urzekło mnie połączenie rodzinnej sagi z tajemnicą sprzed lat. Uwielbiam książki, które nie tylko angażują emocjonalnie, ale również skłaniają do zastanowienia się nad tym, jak bardzo przeszłość wpływa na nasze decyzje. Jeżeli kochacie historie pełne emocji, rodzinnych sekretów, silnych kobiet i bohaterów, którzy próbują odnaleźć własne miejsce na świecie, koniecznie sięgnijcie po „Nadzieję”. To historia, która płynie spokojnie niczym rzeka, by co jakiś czas porwać czytelnika silniejszym nurtem emocji, wzruszeń i rodzinnych tajemnic. Ilona Gołębiewska ponownie stworzyła opowieść, obok której trudno przejść obojętnie i którą długo nosi się w myślach jeszcze po odłożeniu książki na półkę. Polecam.Czy ta recenzja była przydatna?00 - Zakup niezweryfikowany5.02026-05-31Recenzja zweryfikowanaCzasem by odnaleźć swoje miejsce trzeba się zatrzymać i odciąć od tego czego oczekują inni. Ich miłość rozwijała się cicho i bez fajerwerków. Była jednak niesłychanie prawdziwa. Powroty do Starego Młyna nieustannie mnie poruszają, a co więcej czułam się jakbym z każdą z tych powieści wracała do przyjaciółek. Do dziewczyn, które naprawdę lubię i cenię tak jakbym znała wszystkie cztery, jakby były mi bliskie. Tym razem główną bohaterką opowieści jest najmłodsza z sióstr Złotowskich -Nadia. Ta trzydziestolatka wbrew temu co sama o sobie myśli ma wiele pasji , choć jej warszawska codzienność zdecydowanie różni się od rytmu znanego z Młynarzówki. Niestety obecnie Nadia przeżywa jeden z większych życiowych zakrętów, by nie rzec po prostu kryzys. Owszem uwielbia tańczyć bachatę i ma świetnego partnera-Antka, którego traktuje jak młodszego brata oraz pracuje w firmie farmaceutyczno- kosmetycznej, ale czuje ogromną presję i odnosi wrażenie, że nie dorównuje swoim siostrom- te bowiem mają ustabilizowaną sytuację życiową. Ona sama dużo chorowała i trudno jej sobie poradzić. Pewnego wieczoru dziewczyna otrzymuje jednak wiadomość o tym,że filar jej rodziny Bogdan trafił do szpitala i nie ma pewności co mu dolega ani też czy wróci do pełni sił. Młoda kobieta pojawia się w rodzinnych stronach , chcąc pomóc w prowadzeniu piekarni i Młyna, który skrywa również wojenne losy jej przodkini- Nadziei, które po latach ujrzą światło dzienne. W spokojne plany Nadii wkrada się również Janek- mężczyzna za którym ciągnie się echo przeszłości ojca. Nadia i Janek od początku budzą sympatię. Ich relacja rozwija się powoli, bez zbędnego pośpiechu i sztucznie podkręcanych emocji. To uczucie oparte na rozmowach, wzajemnym zrozumieniu i zaufaniu. Autorka pokazuje, że prawdziwa miłość nie zawsze przychodzi z hukiem i fajerwerkami. Czasem rodzi się po cichu, pomiędzy codziennymi obowiązkami, niepewnością i próbą odnalezienia własnej drogi. Bardzo poruszył mnie również wątek historyczny związany z losami Nadziei. Jak zwykle w serii przeszłość przeplata się z teraźniejszością, tworząc niezwykle emocjonalną opowieść o sile kobiet, rodzinnych więzach i wydarzeniach, które pozostawiają ślad na kolejnych pokoleniach. Te fragmenty czytałam z ogromnym zainteresowaniem, nie mogąc doczekać się odkrycia wszystkich sekretów skrywanych przez rodzinę Złotowskich. Ilona Gołębiewska po raz kolejny stworzyła historię pełną ciepła, życiowej mądrości i nadziei. Pokazuje, że każdy ma prawo żyć we własnym tempie i nie musi spełniać oczekiwań innych, aby być szczęśliwym. Nadia przez długi czas porównuje się do swoich sióstr, nie dostrzegając własnej wartości i tego, jak wiele już osiągnęła. Jej droga do samoakceptacji i odnalezienia swojego miejsca jest niezwykle autentyczna i łatwo odnaleźć w niej cząstkę własnych doświadczeń. Uwielbiam atmosferę Starego Młyna. To miejsce, do którego wraca się z prawdziwą przyjemnością. Pełne rodzinnego ciepła, zapachu świeżego chleba, wspomnień i ludzi, którzy mimo przeciwności zawsze mogą na siebie liczyć. Czytając tę książkę, miałam wrażenie, że sama siedzę przy kuchennym stole w Młynarzówce i uczestniczę w życiu bohaterów. „Nadzieja” to wzruszająca opowieść o poszukiwaniu siebie, odwadze do podejmowania nowych decyzji i sile rodzinnych więzi. To historia, która przypomina, że czasem trzeba się zatrzymać, wsłuchać we własne potrzeby i przestać żyć według scenariusza napisanego przez innych. Pełna emocji, ciepła i refleksji powieść, która na długo pozostaje w sercu.Czy ta recenzja była przydatna?00

