Mort Cinder

Mort Cinder to argentyński komiks stworzony w 1962 roku przez Hctora Germna Oesterhelda i Alberto Breccia.Alberto Breccia to chyba ostatni wielki mistrz komiksu nieobecny dotąd na polskim rynku. Na inspiracje jego twórczością powołują się tacy giganci jak Mike Mignola i Frank Miller. Mort Cinder to jedno z jego najwybitniejszych osiągnięć. Stworzony we współpracy z wybitnym argentyńskim pisarzem iCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Non Stop Comics
  • Data premiery: 2018-09-19
  • Okładka: twarda
  • Liczba stron: 224
  • Wymiary: 293 x 202
więcej parametrów

O książce

Mort Cinder to argentyński komiks stworzony w 1962 roku przez Hctora Germna Oesterhelda i Alberto Breccia.

Alberto Breccia to chyba ostatni wielki mistrz komiksu nieobecny dotąd na polskim rynku. Na inspiracje jego twórczością powołują się tacy giganci jak Mike Mignola i Frank Miller. Mort Cinder to jedno z jego najwybitniejszych osiągnięć. Stworzony we współpracy z wybitnym argentyńskim pisarzem i dziennikarzem Hctorem Germnem Oesterheldem, Mort Cinder jest horrorem z wyraźnym politycznym podtekstem i genialną, wyprzedzającą swoją epokę warstwą wizualną.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
827065
Tytuł
Mort Cinder
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
hiszpański
Liczba stron
224
Typ okładki
twarda
Data premiery
2018-09-19
Rok wydania
2018
Wymiary
293 x 202
Waga
1.05 kg
Wysokość
25 mm
Długość
285 mm
Głębokość
195 mm
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
200 mm
Nasza cena
49,89 zł

Opinie i recenzje książki Mort Cinder

4,0/5
 
1 recenzja
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Michał L. Klient niezweryfikowany
    4.0
     
    2018-09-22Recenzja zweryfikowana
    HISTORIA NIE JEST MARTWA

    Alberto Breccia to jeden z tych mistrzów komiksu, który niemal nieznany pozostaje nie tylko na naszym rynku. A przecież jego wpływy na opowieści graficzne są nieocenione, bo eksperymenty ilustratorskie jakich się podejmował, stały się inspiracją nie tylko dla Mike’a Mignoli i Franka Millera, którzy zostali wymienieni na okładce tego albumu, ale także i np. Billa Sienkiewicza czy Dave’a McKeana. Dlatego wydanie „Morta Cindera” w Polsce to nie lada wydarzenie i gratka dla miłośników tego medium, a przy okazji kawał dobrego komiksu, dla miłośników thrillerów, horrorów i szeroko pojmowanej fantastyki.

    Ezra Winston to antykwariusz, który przekonuje się, że historia wcale nie jest martwa. Za każdym razem, kiedy w jego ręce trafia jakiś nietypowy przedmiot o archeologicznym znaczeniu, Ezra potrafi doświadczać związanej z nim przeszłości na własnej skórze, co nie zawsze jest przyjemnym czy też bezpiecznym przeżyciem.. Ale jest coś jeszcze dziwniejszego w jego życiu. A raczej ktoś, on, Mort Cinder. Mężczyzna, który raz za razem powraca do życia, a który osobiście przeżył największe wydarzenia w dziejach…

    „Mort Cinder” to komiks dziwny. Z jednej strony fabularnie dość prosty i dla niektórych pewnie naciągany, z drugiej absolutnie urzekający graficznie, wydaje się być nie do końca spójny, ale i tak pozostawia po sobie niezapomniane wrażenie. Chciałoby się jednak, żeby treść była równie porywająca, co rysunki. Plusem jest, że nie stanowi ona rozczarowania. Każdy z dziesięciu epizodów to proste, ale naprawdę niezłe historie stanowiące połączenie fantastyki z grozą. Czasem całość ociera się o historyczne realia, czasem skręca w stronę czarnego kryminału, to znów wchodzi na przygodowo-awanturniczą ścieżkę, za każdym razem zachowując jednak spójność. Ciekawi są też sami bohaterowie, oparci zresztą na prawdziwych osobach: Mort to bowiem nikt inny, jak Horacio Lalia, przyjaciel i asystent Brecci, podczas gdy Ezra Winston stanowi portret Brecci jako staruszka.

    Jak widać po powyższym, o „Morcie Cinderze” nie da się mówić w oderwaniu od jego szaty graficznej, bo ostatecznie wszystko i tak sprowadza się właśnie do niej. Kreska jest realistyczna, pełna mroku i zabawy światłocieniem. Breccia w swoim cieniowaniu i nakładaniu tuszu bywa bardzo niechlujny, ale w tej niechlujności jest taka precyzja i taki urok, że nie da się nimi nie zachwycić. Nawet po latach jest tu tyle świeżości, talentu i mocy, że czytelnik żałuje, iż to już koniec.

    A przecież tomiszcze to solidne, a przy okazji kompleksowe i świetnie wydane. Nie dość, że mamy tu zebrane wszystkie epizody serii, to jeszcze otrzymujemy solidną dawkę publicystyki traktującej o samej serii, jak i jej autorach. Do tego znalazło się tu także miejsce na fragment niezrealizowanego scenariusza Oesterhelda, który stanowi dobre uzupełnienie całości. W skrócie: znakomicie edytorsko, świetny komiks, który powinni poznać wszyscy miłośnicy tego medium. Warto.
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka