Matnia
"Matnia" autorstwa Przemysława Piotrowskiego to świetna propozycja dla wielbicieli thrillerów psychologicznych, którzy lubią leniwie budowane napięcie i niepokój towarzyszący lekturze już od pierwszej strony. Najnowsza powieść autora jest nieco inna od poprzednich publikacji, głównie przez wzgląd na misternie utkaną fabułę, która etapami rozwija się, aż dochodzi do punktu kulminacyjnego, który na Czytaj więcej
- Wydawnictwo: Czarna Owca
- Data premiery: 2021-08-11
- Okładka: miękka
- Liczba stron: 400
- Wymiary: 213 x 136
O książce
"Matnia" autorstwa Przemysława Piotrowskiego to świetna propozycja dla wielbicieli thrillerów psychologicznych, którzy lubią leniwie budowane napięcie i niepokój towarzyszący lekturze już od pierwszej strony. Najnowsza powieść autora jest nieco inna od poprzednich publikacji, głównie przez wzgląd na misternie utkaną fabułę, która etapami rozwija się, aż dochodzi do punktu kulminacyjnego, który na długo zapadnie w pamięci czytelników. Piotrowski tym razem oddał głos głównej bohaterce i należy przyznać, że kobieca narracja wypadła świetnie w połączeniu z atmosferą książki.
Główną bohaterką trzydziestoczteroletnia Zuza, którą los doświadcza raz po razie. Została porzucona przez partnera, który na domiar złego zostawił ją z wielomilionowym długiem do spłacenia. To nie koniec pasma zmartwień w życiu bohaterki, bowiem okazuje się także, że jest w bliźniaczej ciąży. Bez pieniędzy, bez dachu nad głową, bez pomocy i w dodatku ogromnie zadłużona - przyszłość Zuzy maluje się w bardzo przygnębiających barwach. Do czasu, kiedy poznaje Marka.
Marek jest totalnym przeciwieństwem poprzedniego, fatalnego partnera Zuzy. Szarmancki, przystojny, opiekuńczy, można odnieść wrażenie, że do bohaterki w końcu los się uśmiechnął. Marek chcąc się w pełni zaopiekować kobietą, namawia ją do przeprowadzki do Toporzyc - niewielkiej, cichej wioski otoczonej lasem i jeziorem. Sielanka trwa w najlepsze do momentu, kiedy mężczyzna zostaje wysłany na zagraniczną delegację. Początkowo Zuzę niepokoi tylko cisza i wyjątkowo nieufna lokalna społeczność.
Im dłużej Zuza mieszka w Toporzycach, tym więcej alarmujących okoliczności zwraca jej uwagę. Już samo wyobcowanie mieszkańców jest nietypowe, jednak prawdziwą trwogę wywołuje ich otwarta wrogość. Z czasem bohaterka zauważa, że we wsi nie mieszka ani jedno dziecko, co więcej zaczynają do niej docierać pogłoski o zaginionej kobiecie w ciąży, która nie tak dawno przepadła bez wieści w okolicach jeziora. Zuza początkowo stara się racjonalizować wszystkie tego typu sygnały, jednak pozbawiona towarzystwa Marka, zaczyna odczuwać coraz większy niepokój. Swoim przemyśleniami dzieli się z najlepszą przyjaciółką i ostatecznie postanawiają wspólnie dowiedzieć się, co jest przyczyną wrogiego nastawienia mieszkańców i jaką tajemnicę kryje z pozoru idylliczna wioska.
Dane szczegółowe
Opinie i recenzje książki Matnia
- 5
- 4
- 3
- 2
- 1
- Emil D. Klient niezweryfikowany3.02021-08-31Recenzja zweryfikowanaZuza jest trzydziestokilkulatką w bliźniaczej ciąży, którą były partner oszukał i wyłudził pieniądze, zostawiając ją samotną z dwumilionowym długiem. Przypadkowe spotkanie w parku z mężczyzną daje jej nadzieję na miłość, szczęście i opiekę. Wkrótce przeprowadza się do niego na wieś. On niestety w ramach obowiązków służbowych musi ją zostawić samą w obcym domu i miejscowości.
Życie w starym domu pośrodku lasu, podczas postępującej jesieni może powodować niepokój, a w przypadku Zuzy, którą wcześniej zastraszali „windykatorzy”, każdy szelest czy skrzypnięcie powoduje pobudzenie wyobraźni – napięcie i strach narastają. Nie pomagają także sąsiedzi. Sprawiają wrażenie tępych i niemiłych wieśniaków, niczym z najgorszych stereotypów.
I tak Zuza, co chwilę panikuje z przeróżnych powodów, podejmuje często dziwne decyzje, a ja jako czytelnik to miotam się miedzy zrozumieniem bohaterki, a irytacją na jej brak racjonalności i bezmyślność. Pewnym usprawiedliwianiem dla niej jest z pewnością historia życiowa i bieżąca sytuacja bycia de facto osamotnioną i uzależnioną od pozornie świetnego faceta, który wybył do pracy. Tak czy siak – mam mieszane uczucia.
Materiały promocyjne obiecywały grozę – nie dostrzegłem jej, jedynie pewien delikatny niepokój – oraz szokujące czytelnika zakończenie. Być może nieliczni, którzy nie spodziewają się w trakcie czytania puenty i rozwiązania akcji, będą zaskoczeni. Wielu, w tym ja, poczują zawód, że to „tylko to?”.
Przeciętna książka, ale nie zrażam się do autora, ma u mnie sporą zaliczkę z wcześniejszych książek. Zaznaczam, że to kolejna bardzo inna opowieść PP względem serii o Brudnym, sprawdzanie się autora w innych stylistykach i próba ucieczki z gatunkowych szufladek. Jak dla mnie Matnia to ślepa uliczka, ale z pewnością znajdzie spore grono zadowolonych czytelników. To już kwestia gustu. - Malwina N. Klient niezweryfikowany5.02021-08-31Recenzja zweryfikowanaKsiążka przeczytana w dwa wieczory! Od pierwszej strony wiedziałam, że 'Matnia' będzie warta każdej sekundy. Zdecydowałam się na ten tytuł, ponieważ miałam już okazję czytać inne książki Przemysława Piotrowskiego i nie zawiodłam się sięgając po kolejną. Jeżeli ktoś ma ochotę na mrożący krew w żyłach thriller to niestety, ale może poczuć się rozczarowany. Dla mnie jednak niepokojący klimat oraz wciągająca historia to połączenie idealne. Szczerze polecam!
- Jolanta K. Klient niezweryfikowany5.02021-08-30Recenzja zweryfikowanaZuza to 34-letnia piękna kobieta, która od czasów dzieciństwa nie miała zbyt łatwego i miłego życia.Wychowywała się w domu dziecka.Brak rodziców i miłości stał się kołem napędowym w podejmowaniu złych decyzji, które w swoich konsekwencjach przynosiły dramatyczne skutki...Po długich latach kobieta pragnie tylko jednego - szczęścia, poczucia bezpieczeństwa oraz kochającego męża i rodziny której nie miała.
Kiedy myśli, że nareszcie jej życie pomału się układa, dowiaduje się, że jej były partner jest zwykłym kłamcą i naciągaczem, a tym samym zostawia ja z prawie 2 milionowym długiem oraz ciąża bliźniaczą.Życie Zuzy wali się jak domek z kart...
I wtedy w jej życiu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zjawia się on - mężczyzna po prostu idealny! Dojrzały, przystojny, zaradny, ambitny, troskliwy i akceptujący ją z całym bagażem nie zawsze dobrych doświadczeń.
Kobieta zakochuje się w Marku i tym samym szybko zaczynają snuć plany na przyszłość.
Razem przeprowadzają się na wieś Toporzyc do rodzinnego domu mężczyzny.
Niestety szczęście nie trwa zbyt długo, gdyż Marek dostaje nowe pilne zlecenie i musi wyjechać do Niemiec.
Kobieta zostaje sama w wielkim starym domu w środku lasu.Musi się odnaleźć w nowym nie zawsze łatwym życiu na wsi.
Zuza nie ma lekko, a do tego każdy nowy dzień coraz bardziej przypomina najgorszy z możliwych koszmarów....który staje się lawiną dziwnych zbiegów okoliczności wzbudzających lęk
"MATNIA" - jest kolejną książka autora, którą wzięłam w ciemno i kolejną, która zyskała u mnie bardzo wysoką ocenę. Nie jest to opowieść, którą można porównać do genialnej serii z Igorem Brudnym (uwielbianym przez wszystkich czytelników) gdyż według mnie następne "dziecko" autora to totalny powiew świeżości.
Prezentowana powieść to pozycja z gatunku thrillera z wątkiem obyczajowym, w którym akcja nie pędzi na łeb na szyję, wprowadzając nas krok po kroku, w coraz bardziej psychodeliczny, mroczny, groźny i klaustrofobiczny klimat.Klimat wywołujący niejednokrotnie dreszcze przeszywające całe ciało.Jak dla mnie jest to perfekcyjny thriller z elementami grozy.
Autor umiejętnie i z wielką precyzją buduje stopniowe napięcie, wywołując u czytelnika ogromy niepokój, a czasem nawet strach co nie pozwala oderwać się od książki.
Krok po kroku, poznajemy aurę i warunki panujące w mrocznej wsi (byłego PGR-u) w miejscowości Toporzyce.
Gwarantuje wam, że podczas czytania wielokrotnie będziecie włączać światło, nasłuchiwać głuchej ciszy i sprawdzać co też dzieje się za oknem.
Wielkim zaskoczeniem dla wszystkich czytelników tuż po genialnym prologu jest narracja pierwszoosobowa z punktu widzenia kobiety. Autor wybrnął z niej wręcz idealnie, gdyż wszystko wyglądało bardzo autentycznie.Dzięki czemu razem z bohaterką mogliśmy w pełni odczuwać towarzyszce jej emocje, wątpliwości, lęki a nawet strach o swoje życie.
Jedni z was polubią postać Zuzanny inni niestety nie.Dlatego też nie zapominajmy, że 'Matnia" jest fikcją literacką, która rządzi się swoimi prawami.A to, że główna bohaterka czasem jest łatwowierna, zagubiona i może czasem wręcz infaltylna, nadaje tylko "wyrazistego smaku" całej opowieści.
Ja osobiście bardzo zżyłam się z Zuzą, gdyż pomimo trudnego dzieciństwa i demonów przeszłości, które niejednokrotnie depczą jej po piętach ona za wszelką cenę ryzykuje własne życie, próbując stworzyć coś nowego, nieznanego z myślą o swoich nienarodzonych córkach.
Nie chcę już za wiele zdradzać z fabuły gdyż odebrałbym przyjemność z czytania.
Mogę jedynie dodać, że niejednokrotnie doświadczymy: mrocznej i przerażającej atmosfery Toporzyc, tajemnic, sekretów, kłamstw, niedomówień, przemocy i brutalności jaką zgotował człowiek człowiekowi.
Czy polecam? Zdecydowanie ? Obiecuję że Matnia pozostanie z waszych pamięciach na długo!
Jeśli ktoś jeszcze nie zna twórczości autora polecam nadrobić serię z Igorem Brudnym. - Monika M. Klient niezweryfikowany4.02021-08-25Recenzja zweryfikowanaZuza dużo przeżyła w życiu, wychowała się w domu dziecka, szczęścia w miłości nie miała. Do tego ostatni partner oszukał ją i zostawił z dwumilionowym długiem, po czasie okazało się, że jest z nim w ciąży... bliźniaczej. W tym dołku życiowym pojawia się Marek, wydaję się mężczyzną marzeń. Czuły, opiekuńczy, troskliwy. Para postanawia zamieszkać w rodzinnej miejscowości Marka, Toporzycach. Gdy mężczyzna musi wyjechać na pilne zlecenie do Niemiec, Zuza zaczyna się czuć coraz bardziej niebezpiecznie w domu w środku lasu.
Najpierw zacznę od tego, że moim zdaniem książka jest troszkę źle reklamowana. Wszędzie pojawia się opis przerażająca, mroczna. Niestety ja jej tak nie odebrałam. Dla mnie to trochę obyczajówka z elementami grozy, tajemniczości. Ale to nie znaczy, że mi się nie podobała, bo podobała. Tyle, że dużo osób może być rozczarowanych.
Fabuła rozwija się bardzo wolno i leniwie. Tak naprawdę nabiera tempa pod sam koniec. Jednak to pozwala na budowanie napięcia. Pojawiło się parę scen, które przeraziły mnie, ale było ich niewiele.
Miałam dwie hipotezy jak skończy się książka i jedna z nich się sprawdziła. I to ta, która pojawiła się pierwsza w mojej głowie. Ale kompletnie nie przeszkadzało mi to w czytaniu.
Co do samej bohaterki to polubiłam Zuzę, chociaż okazała się być bardzo naiwna. A wydaje się, że po przeżyciach z ostatnim partnerem powinna być bardziej uważna. Za to Marek od samego początku nie przypadł mi do gustu.
Książkę Wam polecam. Ale chyba będzie tak z wszystkimi książkami autora. Po serii o Igorze Brudnym pojawiła się miłość i to chyba taka do końca życia. Dobrze, że nie czyta tego mój mąż, zwłaszcza dzisiaj w naszą rocznicę ślubu.
Jednak, jeżeli liczycie na mroczny, krwawy thriller, to tego tutaj nie dostaniecie. A ja przyznam, że czekam na książkę w stylu serii o Brudnym ?
- Monika Z. Klient niezweryfikowany5.02021-08-09Recenzja zweryfikowanaCoraz częściej autorzy tworzą fabułę w oparciu o nowy w czytelniczym świecie gatunek domestic noir. Czytałam już takich kilka i Matnia jest kolejnym z nich. Od razu przyznam się wam, że czułam strach. Książka zaczyna się niewinnie, a im dalej w las, a raczej domek w lesie, tym napięcie coraz bardziej rosło. Pan Przemek umiejętnie gubi czytelnika do ostatnich stron. Nie wiedziałam co myśleć, choć nie ukrywam, że miałam swoje podejrzenia. Sprawdziły się, ale i tak książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim przez tematykę, na której skupił się autor. Dla mnie, jako dla matki jest on bardzo odczuwalny. Nie wyobrażam siebie, żebym mogła znaleźć się w tak trudnej sytuacji.
Główna bohaterka jest poniekąd naiwna, ale w jej sytuacji trudno się dziwić. Za to otaczający ją mrok, dziwne sąsiedztwo, niedopowiedzenia sprawiają, że sama zaczęłam popadać w niejaki obłęd i wyczekiwać zła kryjącego się za oknem. Fabuła jest powolna, skupiająca się na odczuciach Zuzanny, wprowadzająca w trans. Pierwszoosobowa narracja jeszcze go potęguje. Jedyną odskocznią, pozwalającą na chwilę oddechu od ciężaru, jest postać Agaty, którą polubiłam tak samo, jak Zuzę.
Autor po raz kolejny zaskoczył mnie czymś nowym i pokazał, że odnajduje się w gatunku, po który czytelnicy sięgają coraz częściej. Przyznam, że z chęcią obejrzałabym film na jej podstawie. Jak najbardziej polecam. - Ogród k. Klient niezweryfikowany5.02021-08-05Recenzja zweryfikowanaPo pierwszej serii o Brudnym, każda kolejna książka Autora jest dla mnie zaskoczeniem. Bardzo mi się podoba to, że Piotrowski nie zamknął się w schemacie.
Dostałam historię Zuzy, kobiety z domu dziecka. Jako dorosła uwikłała się w związek, którego owocem jest ciąża bliźniacza. Partner zostawił ją samą i ,,zabezpieczył" w ogromny dług. Właśnie wtedy na jej drodze pojawia się Marek...
Muszę przyznać, że Autor ponownie udowodnił, iż jest mistrzem budowania atmosfery. Mimo całego miodu czuć było, że coś jest na rzeczy. Natomiast mieszkańcy wioski to istny zwierzyniec osobliwości.
Czytałam i zastanawiałam się co los ma dla Zuzy. Było mrocznie i niepokojąco. Już od pierwszych stron czułam niepokój i strach. Autor tak prowadził opowieść, że sama miałam ochotę wpaść i zaciągnąć zasłony. Wściekałam się na infantylność i naiwność bohaterki, jednocześnie martwiąc się o los jej i bliźniąt.
Do tego wszystkiego styl pisania Autora, miód na moje serce. Świetny styl, lekkość pióra, naturalność... Choćby szukać nie ma się czego czepiać, wielki ukłon.
Trzeba sporych zdolności aby prowadząc spokojną opowieść powodować takie bicie serca u czytelnika. Mam wrażenie, że gdyby Autor napisał romans mafijny to czytałabym z wypiekami na policzkach uważając, że to niemożliwe abym nie lubiła tego typu książek.
Dostałam do ręki świetny thriller z elementami horroru i przyznaję, że było to doskonałe połączenie. To jedna z tych książek jakich nie chce się odkładać, serce wali a jednak czyta się dalej. Wszystko podawane w odpowiednich dawkach i w odpowiednim czasie.
Moi Kochani zapewniam, że Piotrowski wie co pisze i robi to w sposób doskonały. Ja każdą książkę Autora biorę w ciemno, bo wiem, że będzie świetna, niezależnie jaki temat poruszy.
Nie mniej ja bardzo dziękuję za epilog i Julię Zawadzką, tęskniłam...
- Klient zweryfikowanyAutorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
- Klient niezweryfikowanyAutorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
- Recenzja ZweryfikowanaPotwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.










