Martwe imiona

  3 recenzje

Prawda, która zmienia wszystko.Po czterech latach życia w Londynie, Annemarie wraca do swojego domu w Bennebroek, próbując odbudować swoje życie. Jednak powrót do rodzinnego miasteczka okazuje się początkiem koszmaru. W ogrodzie odkrywa kości dwóch noworodków. To, co miało być miejscem spokoju, staje się symbolem mrocznych tajemnic.Wkrótce okazuje się, że wszyscy, których znała, stają się podejrzaCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Filia
  • Data premiery: 2025-08-06
  • Okładka: miękka
  • Liczba stron: 336
  • Wymiary: 204 x 142
więcej parametrów

O książce

Prawda, która zmienia wszystko.

Po czterech latach życia w Londynie, Annemarie wraca do swojego domu w Bennebroek, próbując odbudować swoje życie. Jednak powrót do rodzinnego miasteczka okazuje się początkiem koszmaru. W ogrodzie odkrywa kości dwóch noworodków. To, co miało być miejscem spokoju, staje się symbolem mrocznych tajemnic.

Wkrótce okazuje się, że wszyscy, których znała, stają się podejrzani. Brat, przyjaciel, zmarły mąż - każda osoba w jej otoczeniu skrywa coś, co może zmienić bieg wydarzeń. Annemarie zaczyna wątpić w rzeczywistość. Wraz z narastającym poczuciem niepokoju zaczyna rozumieć, że granica między zaufaniem a paranoją jest coraz cieńsza.

Czy można odnaleźć spokój, gdy prawda, w którą wierzysz, niszczy wszystko?

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3656451
Tytuł
Martwe imiona
Wydawnictwo
Język
polski
Liczba stron
336
Typ okładki
miękka
Data premiery
2025-08-06
Rok wydania
2025
Kraj pochodzenia
Polska
Wymiary
204 x 142
Waga
0.36 kg
Wysokość
142 mm
Długość
204 mm
Głębokość
25 mm
Szerokość
135 mm
Nasza cena
37,89 zł
Symbol produktu:
9788384024256

Opinie i recenzje książki Martwe imiona

5,0/5
 
3 recenzje
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji
RecenzjeNajnowsze
Jak działają recenzje
  • Ewelina P. Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2025-10-30Recenzja zweryfikowana
    Jeśli mieliście kiedyś wrażenie, że książka grała z wami w kotka i myszkę, to możecie być pewni, że tutaj tak właśnie było. Według mnie był to dramat powiązany z thrillerem psychologicznym. Dosłownie podzielony na przykry dla postaci wstęp i jeszcze gorszy koszmar. Jeśli jest tutaj ktoś, kto stracił kiedykolwiek swoją ciążę, to może być mu bardzo przykro podczas czytania, gdyż ta historia może otworzyć rany, które być może jeszcze nie zdążyły się zabliźnić. Dla mnie to było bardzo smutne przeżycie i dziękuję Bogu, że nigdy go nie poznałam. Po stracie maleństw odszedł jej mąż. Po tym ciosie wróciła do swojego domu, lecz spotkało ją kolejne niemiłe zaskoczenie. Ku pamięci swoich dzieci, posadziła drzewka owocowe. Po powrocie ujrzała, że jednego brakuje. A kiedy zaczęła kopać, odkryła maleńkie czaszki dzieci... To było naprawdę wstrząsające, gdyż nie potrafiła pojąć co lub kto je tutaj włożył. Następnie po zastanowieniu, zaczęła tworzyć sobie listę potencjalnych osób, które mogły mieć dostęp do jej domu podczas kilku lat jej nieobecności. Rozpoczyna się walka o zaufanie, bądź wskazanie tego, kogo słowa nie pokrywają się z prawdą. Bądźcie pewni, im dalej, tym tych niewiadomych będzie przybywało...
    Oj nie wiedziałam, że tak szybko teść mnie pochłonie. W ogóle śmierć płodu, jakie to ogromne przeżycie. To było w skrócie opisane, na przeszło czterdziestu stronach, ale i tak zdążyło wyryć mi się w pamięci, tak jak słowa pewnej osoby, że przy pewnej chorobie donoszenie ciąży jest niemożliwe. Nieraz życie zsyła na człowieka ogrom złych chwil, które na zawsze go zmieniają. Wtedy też rodzi się taki uraz psychiczny, że koniecznie próbujemy znaleźć winnego. W tym wypadku te czaszki dzieci są jakby drugą wspólną, a jednocześnie odrębną treścią, bo nie wiadomo kto to zrobił, dlaczego pozbył się sadzonki, czemu chciał zwrócić na siebie uwagę i czyje odłamki skrywał jej zakrwawiony ręcznik. Cały ten ogrom niewiadomych wciąga nas niemiłosiernie i to jest dużym plusem dla całej książki. Rekompensuje to nawet mniejszy druk:-) Pamiętajcie tylko, że może wywołać duże poruszenie. To tak ku przestrodze.
  • Kamila Z. Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2025-10-17Recenzja zweryfikowana
    „Każdy z nas coś ukrywa — różnica tylko w tym, jak głęboko zakopaliśmy swoje sekrety.” . „Nie potrzebuję, by mnie ratowano. Potrzebuję tylko, by ktoś uwierzył, że nie zmyślam.” „Ziemia nie zapomina. Czasem wystarczy jeden deszcz, by odsłoniła to, co miało pozostać w ukryciu.” . „Nie ma dnia, bym nie próbowała zapomnieć. I nie ma nocy, bym naprawdę potrafiła.” „Niektóre wspomnienia nie umierają nigdy — tylko czekają, aż ktoś je przywoła.” Annemarie Van Vilet i jej mąż Brandon Clark wydają się być idealnie dobranym małżeństwem - mimo upływu lat oboje nadal kochają swoją drugą połówkę i są szczęśliwi. Pewnego dnia kobieta uświadamia sobie, że jest gotowa zostać mamą. Niestety, choć Anne zachodzi w ciążę dwukrotnie nie donosiła żadnej z nich. Coraz bardziej załamana i sfrustrowana para w końcu udaje się do kliniki prowadzonej przez wieloletniego przyjaciela Jaspera. Diagnoza którą słyszą jest druzgocąca - żona Brandona cierpi na endometriozę trzeciego stopnia ,co oznacza ,że naturalne poczęcie byłoby cudem. Niestety związek Pani redaktor i jej ukochanego przeżywa kryzys - ona skupiona na wymarzonym maleństwie nie zajmuje się niczym innym. Mężczyzna w końcu nie wytrzymuje i szantażem wymusza na żonie wyjazd do Londynu , gdzie dostał propozycję pracy , by ratować związek. Cztery i pół roku później Holebderka wraca w rodzinne strony do Bennebroek – małego miasteczka, które zna każdy jej krok i każde jej milczenie. Chce po prostu zacząć od nowa, poskładać to, co się rozpadło, i odnaleźć w sobie spokój po utracie męża. Jednak spokój w tym miejscu okazuje się złudzeniem. Kiedy w ogrodzie odkryte zostają szczątki noworodków, w Annemarie coś pęka. Przeszłość, którą chciała pozostawić za sobą, zaczyna pulsować pod powierzchnią – coraz głośniej, coraz bardziej natarczywie. Kto je zabił i dlaczego znalazły się w ogrodzie dziewczyny? Kto był ich rodzicami? Szybko okazuje się, że wszystko w co dziewczyna wierzyła i wszyscy, którym ufała — brat, przyjaciele, nawet zmarły mąż — nabierają nowych, niepokojących odcieni. Czy można zaufać własnej pamięci, gdy jej fragmenty zdają się być fałszywe? Czy prawda, o którą się zabiega, przynosi ulgę, czy wręcz przeciwnie – rozsypuje wszystko, co wydawało się bezpieczne? Dawno nie czytałam książki tak skupionej na emocjach , na przeżywaniu żałoby, miłości i nienawiści jednocześnie. Przeszłość i teraźniejszość mieszają się i sieją zamęt w głowie czytelnika. I wiecie co? Dawno nie spotkałam tak irytującej bohaterki jak Anne, jednak potrzeba poznania odpowiedzi była we mnie silniejsza. I naprawdę było warto. Bo to nie tylko zagadka kryminalna, ale opowieść o emocjach, lękach i zranionej duszy, Bo każda strona niesie ze sobą cichy niepokój — to książka, której nie chce się odkładać, a jednak czasem trzeba złapać oddech Bo autorka pokazuje, że prawda nie zawsze uzdrawia — czasem rani jeszcze głębiej, Bo zakończenie potrafi zaskoczyć i zostawić czytelnika z pytaniami, które trudno wyciszyć. Serdecznie polecam.
  • Ewelina Klient niezweryfikowany
    5.0
     
    2025-08-07Recenzja zweryfikowana
    Annemarie to kobieta, której od dziecka wszystko przychodziło łatwo. Pewnego dnia jednak wszystko zmienia się. Jej mąż umiera, a inni odwrócili się od niej po tym jak ich traktowała.
    Brandon dostał propozycje pracy na trzy miesiące w Londynie. Z trzech miesięcy jednak zrobiło się pół roku, a później 4 lata. Po jego śmierci Annemarie postawia wrócić do Holandii. Początek jej nowego życia okazał się początkiem koszmaru. W gródku odnalazła kości noworodków.
    W tej historii każda z osób skrywa tajemnice. I każda z nich mogła mieć coś wspólnego z tym co odnalazła w ogrodzie. Kto zakopał kości w ogródku? I jakie sekrety sprzed lat wyjdą na jaw? Przekonacie się sami.
    Książka posiada niesamowity klimat. Trzyma w napięciu od samego początku i nie pozwala się odłożyć nawet na chwilkę. Czytając tę książkę czuć strach i niepewność tego co może zaraz nastąpić. Autorka wspaniale wykreowała postać Annemarie. Jej żałobę i determinację by posiadać dzieci.
    Książka oprócz ciekawej fabuły zmusza do refleksji. Przykład Annemarie pokazuje, jak łatwo można stracić tych, których kochamy przez myślenie tylko o swoich problemach i swoich emocjach.
    Znajdują się tutaj również retrospekcje, które niestety, ale nieco mnie wybiły z rytmu i trochę mi przeszkadzały.
    Ogólnie uważam, że „Martwe imiona” to książka idealna dla fanów thriller psychologicznych, którzy lubią nie tylko odkrywać prawdę, ale również zagłębiać się w psychikę bohaterów. Bardzo polecam!
Recenzje
Każdą z recenzji weryfikujemy na trzy sposoby:
  • Klient zweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi klientami. Kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Klient niezweryfikowany
    Autorzy recenzji z tym oznaczeniem są naszymi użytkownikami, ale nie możemy potwierdzić, że kupili ten produkt w sklepie tantis.pl.
  • Recenzja Zweryfikowana
    Potwierdzamy, że prezentowana opinia może dotyczyć danego produktu i zawiera elementy jego recenzji.
Dostawa i płatność

Zobacz również

Udostępnij produkt
Wstaw link na:
lub skopiuj link
Dodano do koszyka