Kredki T.2 Dzień, w którym kredki wróciły do domu

Kredki Dominika to z pewnością barwna grupa oryginałów! Dopiero co chłopcu udało się ukoić zranione uczucia tych, które groziły odejściem, a już staje w obliczu nowego problemu - kredki potrzebują pomocy. Od Kasztanowej, która zaginęła pod poduchami kanapy, a do tego złamała się na pół, gdy usiadł na niej tata, po Turkusową, której głowa przykleiła się do jednej ze skarpetek Dominika, gdy razem wyCzytaj więcej

  • Wydawnictwo: Kropka
  • Data premiery: 2025-04-23
  • Okładka: twarda
  • Liczba stron: 48
  • Wymiary: 267 x 262
więcej parametrów
Polecamy podobne produkty
Zobacz wszystkie

O książce

Kredki Dominika to z pewnością barwna grupa oryginałów! Dopiero co chłopcu udało się ukoić zranione uczucia tych, które groziły odejściem, a już staje w obliczu nowego problemu - kredki potrzebują pomocy. Od Kasztanowej, która zaginęła pod poduchami kanapy, a do tego złamała się na pół, gdy usiadł na niej tata, po Turkusową, której głowa przykleiła się do jednej ze skarpetek Dominika, gdy razem wylądowali w suszarce. Każda z kredek ma smutną historię i prosi, aby zanieść ją do domu, do pudełka.

Autor i ilustrator ponownie połączyli siły, aby kolejny raz stworzyć zabawną i przyjazną dzieciom historię. Kontynuacja książki "Dzień, w którym Kredki miały dość".

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3610835
Tytuł
Kredki T.2 Dzień, w którym kredki wróciły do domu
Producent
Wiek od (lata)
3
Język
polski
Język oryginału
angielski
Liczba stron
48
Typ okładki
twarda
Wydanie
1
Data premiery
2025-04-23
Rok wydania
2025
Wymiary
267 x 262
Waga
0.46 kg
Wysokość
262 mm
Długość
267 mm
Głębokość
9 mm
Liczba elementów zakres
Do 49
Szerokość
260 mm
Nasza cena
30,59 zł
Symbol produktu:
9788368382136

Opinie i recenzje książki Kredki T.2 Dzień, w którym kredki wróciły do domu

Dziękujemy za Twoją ocenę!
5,0/5
 
2 oceny
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji.Jak działają recenzje
Sortuj
Od najwyższej oceny
  • Avatar recenzenta
    Zakup niezweryfikowany
    5.0
     
    2026-02-03Recenzja zweryfikowana
    Jak często zdarza ci się coś zgubić? Ja ostatnio musiałam kupić kolejny kabel do drukarki, bo poprzedni schowałam tak, że nie mogę do znaleźć ? Ale nie o tym — dziś o książce dla dzieci o zagubionych kredkach. "Dzień w którym kredki wróciły do domu" jest to kontynuacja książki „Dzień, w którym Kredki miały dość”, ale pierwszej nie znam, choć raczej nie jest obowiązkowe czytać po kolei. Ilość tekstu i ilustracje mogą sugerować, że jest to książka dobra dla najmłodszych. Mój trzylatek jednak nie był nią zainteresowany i myślę, że to ta fabuła, która jest dla troszkę starszych dzieci. Duncan dostaje stos pocztówek. Okazuje się, że są od jego niezadowolonych kredek. Każda z nich została gdzieś zostawiona i zapomniana. Jedna została za kanapą, żółta i pomarańczowa pozostawione na słońcu stopiły się w jedną, inna została nawet zjedzona przez psa. Ich przygody poznajemy właśnie z pocztówek. Ilustracje są ładne i idealnie oddają treść. Ich estetyka przypomina rysunki tworzone przez dziecko, co bardzo tu pasuje. Treść natomiast jest zabawna i może spodobać się dzieciom. Można też z tej historii wyciągnąć całkiem uniwersalne wnioski. Książka w zabawny sposób pokazuje, że każda kredka (i każdy bohater) chce być zauważony i potrzebny, a zapomnienie potrafi boleć. To dobra okazja do rozmowy z dziećmi o uważności, dbaniu o swoje rzeczy, ale też o emocjach i poczuciu bycia ważnym. „Dzień, w którym kredki wróciły do domu” przypomina, że czasem warto rozejrzeć się dookoła i sprawdzić, czy czegoś (albo kogoś) po drodze nie zgubiliśmy.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
  • Avatar recenzenta
    Zakup niezweryfikowany
    5.0
     
    2025-06-07Recenzja zweryfikowana
    Z czasem zmieniają swą pierwotną lokalizację i chcąc nie chcąc opuszczają przytulne kartonowe opakowanie. Dokąd trafiają? Czy wracają ponownie na swoje miejsce? Z tym bywa różnie, o czym przekonał się pewien chłopiec. Któregoś dnia Dominik (bo tak miał na imię owy chłopak) otrzymuje od listonosza dziwną paczuszkę kartek pocztowych. Tak oto rozpoczyna się zabawna historia opatrzona tytułem "Dzień, w którym kredki wróciły do domu". Jej autor Drew Daywalt przedstawia młodym czytelnikom świat widziany z perspektywy kolorowych kredek, porzuconych w różnych zakamarkach domu i świata. W szczerych, zabawnych, a czasem smutnych słowach, zapisanych na pocztowych kartkach, kredki przypominają Dominikowi o swoim istnieniu oraz o fakcie, że bardzo pragnęłyby powrócić tam, gdzie ich miejsce. Opisują swoje przygody, niektóre śmieszne, inne straszne. Czy Dominik pomoże kolorowym pastelom wrócić do pokoju na pierwszym piętrze? Dzień, w którym kredki wróciły do domu" to kontynuacja bestsellera "New York Timesa", czyli książki "Dzień, w którym kredki miały dość". Treść spisana w formie pocztówek prezentuje się cudownie. Ilustracje Oliwiera Teffersa doskonale oddają emocje barwnych bohaterów. Choć zdawać by się mogło, że to taka historyjka dla maluchów o przyborach do rysowania, które po skończonej zabawie zalegają na podłodze, pod kanapą i w wielu innych miejscach, to jej przesłanie może okazać się zaskakujące. W tej opowiastce skrywa się bowiem wielkie pragnienie akceptacji, przynależności, potrzeba bycia zauważonym, szanowanym i docenionym, bez względu na wygląd, czy osobiste przeżycia. Czytanka nieoczywista, a wartościowa. Z mądrym przesłaniem zachęcającym do pogawędki.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
Dostawa i płatność

Zobacz również