Dead Dead Demon's Dededede Destruction. Tom 1

Tego dnia wszystko się zmieniło, a jednocześnie nie zmieniło się nic. Przed trzema laty nad Tokio zawisł ogromny statek kosmitów, rozniecając płomień konfliktu, który pochłonął setki tysięcy istnień. Mimo wielu prób nie udało się określić celu, jaki przyświecał najeźdźcom, a wraz z upływem czasu ich pojazd stał się elementem krajobrazu miasta. Choć sytuacja wydaje się mocno nietypowa, życie Czytaj więcej

  • Wydawnictwo: Kotori
  • Data premiery: 2022-10-14
  • Okładka: miękka
  • Liczba stron: 360
  • Wymiary: 205 x 145 x 23
więcej parametrów
Polecamy podobne produkty
Zobacz wszystkie

O książce

Tego dnia wszystko się zmieniło, a jednocześnie nie zmieniło się nic.
Przed trzema laty nad Tokio zawisł ogromny statek kosmitów, rozniecając płomień konfliktu, który pochłonął setki tysięcy istnień. Mimo wielu prób nie udało się określić celu, jaki przyświecał najeźdźcom, a wraz z upływem czasu ich pojazd stał się elementem krajobrazu miasta.
Choć sytuacja wydaje się mocno nietypowa, życie uczniów jednego z tokijskich liceów toczy się zwykłym trybem, a młodzi ludzie zajęci są codziennymi problemami takimi jak szkoła, pierwsza miłość i odkrywanie, na czym polega dorosłość.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
3307345
Tytuł
Dead Dead Demon's Dededede Destruction. Tom 1
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
japoński
Liczba stron
360
Typ okładki
miękka
Wydanie
I
Data premiery
2022-10-14
Rok wydania
2022
Wymiary
205 x 145 x 23
Waga
0.59 kg
Wysokość
145 mm
Długość
205 mm
Głębokość
23 mm
Szerokość
145 mm
Nasza cena
62,39 zł

Opinie i recenzje książki Dead Dead Demon's Dededede Destruction. Tom 1

Dziękujemy za Twoją ocenę!
3,0/5
 
1 ocena
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji.Jak działają recenzje
Sortuj
Od najwyższej oceny
  • Avatar recenzenta
    Zakup niezweryfikowany
    3.0
     
    2023-01-03Recenzja zweryfikowana
    Jestem wielkim fanem Inio Asano, a "Solanin" i "Dobranoc, Punpunie" uważam za jedne z najlepszych mang wydanych na polskim rynku. Z tym większym żalem musze przyznać, że Dededede to dla mnie kompletne pudło. Zacznę może przewrotnie od pozytywnych stron komiksu. Można się tu doszukać wielu charakterystycznych dla Asano elementów. Przede wszystkim kreska, fotorealistyczne tła - jak zawsze robią wrażenie i przykuwają uwagę. Dodatkowo w tym komiksie elementy S-F pozwalają Asano zabłysnąć jako rysownikowi - wielokrotnie pojawiający się statek kosmiczny wiszący nad Tokio zachwyca z każdej strony. Komiks jest też należycie wydany - w moje dłonie wpadło wydanie w twardej oprawie, format jest powiększony, dobra jakość druku - tu nie mam zastrzeżeń. Choć już sama okładka mnie osobiście odrzuciła (generalnie nie jestem fanem okładek skupiających się na głównych bohaterach, a w tym wypadku nie ma nic poza nimi). Natomiast pozostałe elementy komiksu to dla mnie ciąg rozczarowań. Po pierwsze, fabuła. "Na papierze" wszystko brzmi jak kolejne arcydzieło Asano - mamy grupę różnorodnych nastolatków, mamy świat z grubsza rzeczywisty, jednak borykający się z konsekwencjami przylotu kosmitów, których statek z nieznanych przyczyn wisi nad Tokio. Pomysł brzmi super, a doświadczenie sugerowało że Asano wyciągnie z niego co najlepsze. Rzeczywiście na pierwszy rzut oka komiks skupia się na dysonansie polegającym z jednej strony na arcydziwnych okolicznościach, a z drugiej - ludziom, którzy próbują (a w zasadzie zwyczajnie muszą) żyć dalej swoimi życiami, uczyć się, rozwijać i planować swoją przyszłość. Problem jest taki, że poza tymi kilkoma zdaniami, fabuły w pierwszym tomie praktycznie nie ma. Są rzucane pojedyncze informacje na temat przybyszów, są zupełnie nieangażujące relacje między postaciami, i to w zasadzie wszystko. No właśnie - postaci. Ciężko mi uwierzyć, że to ten sam Inio Asano który napisał Punpuna. Dawno nie spotkałem się z postaciami, które byłyby tak nieciekawe. Nikt nie przykuwa większej uwagi, żadna z interakcji nie wywołała we mnie najmniejszej emocjonalnej reakcji. Głębia psychologiczna głównych dziewczyn jest w zasadzie wyłącznie sugerowana, natomiast nie daje się poczuć. I może względny brak scenariusza byłbym w stanie zaakceptować, ale tylko jeśli same ciekawe okoliczności w świecie przedstawionym wywołałyby ciekawe zajścia między fascynującymi postaciami. Tak niestety nie jest. Trzymam wciąż kciuki za inne tytuły tego autora na naszym rynku, ale w tym wypadku podziękuję.
    Czy ta recenzja była przydatna?
    00
Dostawa i płatność

Zobacz również