Bóg, auto, ojczyzna

Kiedy Seba poznał Ankę – współczesny romans polski. Sebastian, turbopatriota i właściciel komisu samochodowego pod Warszawą, poznaje w supermarkecie Ankę, która ujmuje go urodą, intelektem i zaradnością życiową. Wkrótce okazuje się, że idealnie do siebie pasują – wszędzie dookoła węszą przekręt, nienawidzą lewactwa , fuszerki, obcych i ciapatych, kochają prestiż i blichtr. Sebastian ma Czytaj więcej

  • Wydawnictwo: Novae Res
  • Data premiery: 2019-01-30
  • Okładka: miękka
  • Liczba stron: 252
  • Wymiary: 195 x 125 x 9
więcej parametrów

O książce


Kiedy Seba poznał Ankę – współczesny romans polski.

Sebastian, turbopatriota i właściciel komisu samochodowego pod Warszawą, poznaje w supermarkecie Ankę, która ujmuje go urodą, intelektem i zaradnością życiową. Wkrótce okazuje się, że idealnie do siebie pasują – wszędzie dookoła węszą przekręt, nienawidzą lewactwa , fuszerki, obcych i ciapatych, kochają prestiż i blichtr. Sebastian ma dość nudnej żony, której sensem życia są coweekendowe zakupy w Ikei, a Anka chce uciec od męża, zapalonego myśliwego, śmierdzącego wódką i dzikiem. Ich romans zaczyna się uroczą sielanką, a zakończy – krwawą makabreską...

Inspiracją dla tej przewrotnej, pełnej ironicznego humoru historii był autentyczny język i obyczaje Polaków czasów tzw. „dobrej zmiany”. To swoisty the best of internetowych komentarzy i dialogów zaczerpniętych z rozmów z rodakami. To także opowieść o polskim chamie i chamstwie, pogardzie dla słabszych i strachu przed wszystkim, co inne. Opowieść zarówno śmieszna, jak i straszna – dokładnie taka, jak nasza rzeczywistość.

– Seba, sushi już nie jest modne. Parę lat temu to i owszem, a teraz na sushi iść to jak spodnie dzwony nosić albo wąsy. Bez sensu. Poza tym ryba na zimno mi osobiście nie smakuje. Jak było modne, to trzeba było to jeść. Dobrze, że wyszło z mody.

– To tylko na zimno to mają? Frytki też na zimno?
– Nie dają do tego frytek. To takie wegetariańskie żarcie jest.
– A, to faktycznie dobrze, że niemodne. Wegetariańskie jedzenie to porażka. To chorzy ludzie są. Jak można nie jeść mięsa? Wiadomo, że tylko mięso ci da wszystkie potrzebne witaminy i te inne, te białka, węglowodory.
Wszystko, co do życia potrzebne. Chorzy ludzie. Lewacki obłęd.

Dane szczegółowe

Identyfikator produktu
852566
Tytuł
Bóg, auto, ojczyzna
Wydawnictwo
Język
polski
Język oryginału
polski
Liczba stron
252
Typ okładki
miękka
Data premiery
2019-01-30
Rok wydania
2019
Wymiary
195 x 125 x 9
Waga
0.26 kg
Wysokość
9 mm
Długość
195 mm
Głębokość
121 mm
Szerokość
125 mm
Nasza cena
27,39 zł
Dziękujemy za Twoją ocenę!
Bądź pierwszy!
Twoja recenzja produktu “Bóg, auto, ojczyzna” będzie bardzo przydatna dla innych użytkowników.
Recenzje produktów są zarządzane przez stronę trzecią w celu weryfikacji autentyczności i zgodności z naszymi wytycznymi dotyczącymi ocen i recenzji.
Dostawa i płatność